136 obserwujących
6912 notek
17823k odsłony
2269 odsłon

Marian Banaś w Sejmie: „Nie miałem sygnałów o nieprawidłowościach w kamienicy”

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś podczas posiedzenia Sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej. Fot. PAP/Mateusz Marek
Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś podczas posiedzenia Sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej. Fot. PAP/Mateusz Marek
Wykop Skomentuj227

Przez cały okres dzierżawy nie otrzymałem żadnych sygnałów o nieprawidłowościach w kamienicy; równocześnie wywiązałem się rzetelnie z umowy sprzedaży kamienicy na ulicy Krasickiego 26 w Krakowie - zadeklarował w środę podczas posiedzenia komisji ds. kontroli państwowej prezes NIK Marian Banaś. 

Na środowym posiedzeniu Sejmowa Komisja do Spraw Kontroli Państwowej zajęła się zaopiniowaniem dla marszałka Sejmu wniosków prezesa NIK o powołanie na wiceprezesów izby Tadeusza Dziuby i Marka Opioły. Marian Banas bierze udział w posiedzeniu komisji. 

Komisja pozytywnie zaopiniowała dla marszałka Sejmu wnioski prezesa NIK o powołanie na wiceprezesów izby Tadeusza Dziuby i Marka Opioły. Prezes NIK Marian Banaś wziął udział w posiedzeniu komisji. 

Szef NIK: "Nie miałem sygnałów o nieprawidłowościach"

Banaś mówił przed komisją, że nie miał żadnych sygnałów o nieprawidłowościach w kamienicy. – Przez cały okres dzierżawy nie otrzymałem żadnych, podkreślam - żadnych sygnałów o jakichkolwiek nieprawidłowościach w kamienicy, ani od sąsiadów, ani od policji i ze strony straży miejskiej – powiedział prezes NIK. 

Tłumaczył też szczegółowo okoliczności nabycia kamienicy na ulicy Krasickiego 26 w Krakowie. Jak dodał, stał się jej współwłaścicielem 2 sierpnia 2004 roku. Zaznaczył, że została ona kupiona od właścicieli, którzy nie mieszkali w Krakowie i nie chcieli zajmować się swoją nieruchomością. 

– 2 sierpnia 2004 roku razem z panią Teresą Hasan, która powróciła do Polski po latach emigracji w USA, zostałem współwłaścicielem kamienicy przy ulicy Krasickiego 26 w Krakowie – mówił. 

– W tym czasie też nie pełniłem żadnej funkcji rządowej. W roku 2013 sprzedaliśmy nieruchomość. Był między nami spór sądowy o wzajemne rozliczenia, który zakończył się dla mnie jednoznacznie pozytywnym wyrokiem. Dysponuję kopią własnoręcznego oświadczenia pani Teresy z 26 października 2019 roku, w którym oświadcza, że wywiązałem się z umowy z nią oraz, że jestem osobą rzetelną. Było to oświadczenie złożone w reakcji na publikacje w mediach, w których sugerowano moją nieuczciwość – podkreślił Banaś. 

Prezes NIK Marian Banaś
Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś (2L) w drodze na posiedzenie Sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej. Fot. PAP/Mateusz Marek

Banaś powiedział też, że 1 października 2019 roku pozwał TVN za naruszenie dobrego imienia. – Żądam przeprosin, sprostowania kłamstw oraz zapłaty zadośćuczynienia na wskazany w pozwie cel społeczny. Ze spokojem czekam na sądowy finał tej sprawy – oświadczył. 

Dzierżawca kamienicy zobowiązał się do wpłacenia zadatku i zaliczeń, które nie podlegały zwrotowi, na poczet kupna kamienicy; sugerowanie, że w ten sposób próbowałem dokonać optymalizacji podatkowej jest zniesławiającym kłamstwem - mówił na posiedzeniu sejmowej komisji ds. kontroli państwowej szef NIK Marian Banaś. 

Według szefa NIK do 2004 r. kamienica została wyremontowana i przeznaczona na akademik, który prowadził jego syn, a następnie na działalność hotelowo-turystyczną. 

– W związku ze zmianą planów zawodowych mojego syna przez ogłoszenie znalazłem nowego dzierżawcę - nie budził żadnych obaw, był osobą niekaraną i zainteresowaną odkupieniem ode mnie kamienicy, na czym także mi szczególnie zależało – mówił. 

Banaś: Przeciw mnie prowadzona jest kampania zniesławiających oszczerstw

Banaś poinformował, że 19 marca 2014 r. podpisał dwie umowy - jedną na 10-letnią dzierżawę kamienicy z ustalonym na 4000 zł czynszem i zostawieniem po stronie dzierżawcy kosztów związanych z utrzymaniem nieruchomości oraz drugą umowę dotyczącą „przyrzeczenia sprzedaży kamienicy”. 

Szef NIK poinformował, że 19 grudnia 2015 r., trzydzieści dni od objęcia funkcji wiceszefa MF zawarł notarialną, przedwstępną umowę sprzedaży kamienicy na rzecz dzierżawcy. – Dzierżawca zobowiązał się do wpłacenia mi zadatku i zaliczek na poczet kupna kamienicy. W przypadku, gdyby zrezygnował z zakupu zadatek nie podlegał zwrotowi, ale jego wysokość kompensowała dotychczas pobierany czynsz – powiedział Banaś. 

– Sugerowanie, że w ten sposób próbowałem dokonać optymalizacji podatkowej jest bezpodstawny i zniesławiającym kłamstwem – dodał. 

Banaś informował, że w marcu 2018 r. dzierżawca poinformował go, że będzie musiał zrezygnować z kupna kamienicy, gdyż nie zdołał uzyskać kredytu, a w grudniu 2018 r. w obecności notariusza zdążyli złożyć wspólne oświadczenie o zamknięciu wzajemnych rozliczeń. 

– 17 sierpnia 2019 r., po 1,5-roku poszukiwania kupca sprzedałem kamienicę wyspecjalizowanej firmie zajmującej się rewitalizacją takich obiektów, firma nie ma żadnych związków z poprzednim dzierżawcą – mówił szef NIK.  

Prezes NIK podkreślił, że od dwóch miesięcy prowadzona jest przeciwko niemu kampania oszczerstw. – Kłamie się na mój temat, że jestem powiązany z przestępcami i unikałem płacenia podatków. Sugeruje się, że w naganny sposób zostałem właścicielem nieruchomości i wykorzystywałem stanowisko publiczne do swoich celów prywatnych. Nic z tego nie jest prawdą, każde z tych zarzutów to kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo – stwierdził Banaś. 

Wykop Skomentuj227
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka