156 obserwujących
8409 notek
22108k odsłon
4603 odsłony

Raport „Krystyna”: Faktycznymi właścicielami willi w Kazimierzu byli Kwaśniewscy

Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Wykop Skomentuj207

Faktycznymi właścicielami willi w Kazimierzu byli Jolanta i Aleksander Kwaśniewski, natomiast Marek Michałowski, od którego kupował ją agent Tomek, był podstawioną osobą - wynika z raportu SOR „Krystyna”, udostępnionego na stronach CBA. 

Ujawnienie raportu przez CBA, to odpowiedź na styczniowy materiał „Superwizjera” TVN24. W programie tym b. agent CBA Tomasz Kaczmarek („Agent Tomek”) oskarżył Mariusza Kamińskiego (w latach 2006-2009 szefa CBA) o wywieranie na niego przed laty nacisków podczas operacji dotyczącej willi mającej należeć do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. 

Z materiałów, które Centralne Biuro Antykorupcyjne ujawniło we wtorek na swoich stronach internetowych wynika, że Biuro zainteresowało się majątkiem Kwaśniewskich w efekcie nagranej w 2006 r. rozmowy Aleksandra Gudzowatego z Józefem Oleksym. Podczas tej rozmowy były premier mówił o nieujawnionym majątku byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. 

„Kupili całe wzgórze w Kazimierzu od Jasia Wołka” - mówił Oleksy, mając na myśli Kwaśniewskich. „Nie wiem na kogo, ale nie na siebie” - dodał. 

Słowa te skłoniły CBA do wszczęcia Sprawy Operacyjnej Weryfikacji (zmienionej później w Sprawę Operacyjnego Rozpracowania) „Krystyna” w dniu 12 października 2007 r. 

Polecamy: Kwaśniewscy: Raport CBA jest manipulacją

W ramach prowadzonego postępowania CBA ustaliło, że dom w Kazimierzu należał najpierw do Marii Jaworskiej, a następnie został odsprzedany (według aktu notarialnego 19 września 2007 r. za 1,5 mln zł) Markowi Michałowskiemu. Jednak operacyjne rozpracowanie Jaworskiej, Michałowskiego i Kwaśniewskich wykazało - jak wynika z raportu CBA - że faktycznymi właścicielami willi w Kazimierzu Dolnym są Kwaśniewscy. 

Willa w Kazimierzu Dolnym przy ul. Góry
Willa w Kazimierzu Dolnym przy ul. Góry, którą wg. CBA w 2009 r. mieli kupić na podstawioną osobę Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy. Fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Raport stawia tezę, że Jaworska była formalnym właścicielem willi, ale dostała za nią pieniądze od Kwaśniewskich. Jednak gdy o kupnie willi w Kazimierzu przez byłą parę prezydencką napisała w kwietniu 2006 roku lubelska prasa, a jednocześnie służby skarbowe zainteresowały się, skąd Jaworska przy niewielkich dochodach miała pieniądze na zakup dla siebie mieszkania w Puławach i drogiego samochodu, wówczas Jaworska wyjaśniła, że właścicielem willi jest Marek Michałowski, z którym w 2005 roku zawarła umowę przedwstępną, uzyskując od niego w zamian pieniądze. Właśnie ta umowa sprzedaży została sfinalizowana w 2007 roku. 

CBA w swoim raporcie stawia jednak tezę, że Jaworska przed 2006 rokiem nie miała kontaktów z Michałowskim, a umowa przedwstępna z 2005 roku w rzeczywistości mogła zostać spisana później, aby udokumentować źródło dochodów Jaworskiej. Jednocześnie raport CBA wskazuje, że Kwaśniewscy, zwłaszcza po kupnie mieszkania w Wilanowie, nie mogli dysponować w udokumentowany sposób kwotą 1,5 mln zł, za którą zakupiony został dom w Kazimierzu. 

W celu wykazania, kto jest faktycznym właścicielem willi, z zamiarem jej kupna zgłosił się do Marka Michałowskiego - za pośrednictwem syna Jaworskiej Jana - agent CBA pod przykryciem, Tomasz Małecki (czyli Tomasz Kaczmarek). 

Równocześnie prowadzono podsłuch rozmów telefonicznych, którego transkrypcja znajduje się w raporcie CBA. Potwierdza ona z dużym prawdopodobieństwem, że faktycznymi właścicielami willi w Kazimierzu byli Kwaśniewscy. Cytowana jest m.in. rozmowa Marka Michałowskiego z Krzysztofem S., w której Michałowski żali się na Oleksego, że ten mówił, iż Kwaśniewski kupił willę w Kazimierzu „przez podstawionego kolesia”. Dodaje, że tym kolesiem był on. 

W innej rozmowie Michałowski przyznaje, że dokumenty do Urzędu Skarbowego, który zainteresował się dochodami Jaworskiej, pisał „pod dyktando znajomej”. 

W raporcie są też zapisy rozmów Marii Jaworskiej z synem Janem, z których wynika, że to syn Jan był pośrednikiem w uzyskiwaniu od Jolanty Kwaśniewskiej pieniędzy na opłaty za bieżące użytkowanie willi w Kazimierzu Dolnym (już po formalnym kupnie przez Michałowskiego). 

W jednej z rozmów z Kwaśniewską Jaworska zapowiada, że „wszystko przekaże Jasiowi” i „napisze mu w punktach”. W pewnym momencie Jaworska stwierdza: „Jasiek, Jola musi dać dwa tysiące”. Mówi też, że syn ma „kartkę z wyliczeniami”. W innej rozmowie Jaworska wprost mówi synowi: „Musisz wziąć pieniądze od Kwaśniewskiej”. Dodaje też np. „muszę zapłacić za gaz siedemset złotych”. 

Po spotkaniu Jan Jaworski mówi: „Dwa tysiące dała, żeby było jeszcze na coś tam”. 

Generalnie z rozmów matki z synem wynika, że Jan Jaworski dostawał gotówkę od Kwaśniewskiej, wpłacał na konto matki, a Maria Jaworska dokonywała opłat za użytkowanie domu. 

Maria Jaworska konsultowała też z Kwaśniewską kwestię telewizji, np. zainstalowania w willi Cyfry plus. 

Wykop Skomentuj207
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka