147 obserwujących
7447 notek
19505k odsłon
1977 odsłon

Sejm miał głosować nad zmianami w regulaminie, opozycja chce omawiać tarczę antykryzysową

Posłowie opozycji w Sejmie, fot. PAP/Leszek Szymański
Posłowie opozycji w Sejmie, fot. PAP/Leszek Szymański
Wykop Skomentuj91

Trwa posiedzenie Sejmu, który miał zająć się zmianami w regulaminie Izby, związanymi z pracami parlamentarzystów w warunkach epidemii koronawirusa. Opozycja nie chce pracować nad zmianami w regulaminie, ale nad rozwiązanymi antykryzysowymi.

Posiedzenie miało się od razu odbyć w trybie zdalnym, jednak politycy PO i Konfederacji podnosili, że jest to sprzeczne z konstytucją, więc posłowie przyszli do gmachu przy Wiejskiej, ale pracują w kilku salach.

Ostatecznie na sali plenarnej znajduje się 41 posłów podzielonych proporcjonalnie na kluby i koła - 20 z PiS, 12 z KO, 4 z Lewicy, 3 z PSL, 1 z Konfederacji oraz 1 poseł niezrzeszony. Posłowie obecni na sali plenarnej mogą zabierać głos podczas debaty, albo z miejsca, albo z mównicy.

Z PiS na sali plenarnej są m.in. premier Mateusz Morawiecki, prezes Jarosław Kaczyński, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, wicepremierzy: Piotr Gliński i Jarosław Gowin, szef MON Mariusz Błaszczak. Z KO są m.in. Borys Budka, Małgorzata Kidawa-Błońska, Grzegorz Schetyna, Tomasz Siemoniak. Z PSL-Kukiz15 - Władysław Kosiniak-Kamysz, Marek Biernacki, Stanisław Tyszka. Z Lewicy m.in. szef klubu Krzysztof Gawkowski, z Konfederacji - Krzysztof Bosak.

Pozostali posłowie są ulokowani w 11 salach na terenie parlamentu, tak, aby każda z grup nie przekraczała 50 osób. Obrady prowadzi marszałek Elżbieta Witek.

Wkrótce po rozpoczęciu posiedzenia wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) zgłosiła wniosek o jego przerwanie do czasu wprowadzenia do porządku obrad punktów obejmujących omówienie i przegłosowanie projektów złożonych przez Koalicję Obywatelską. Kidawa-Błońska stwierdziła, że rządzący "stracili już wiele tygodni i nie pomogli Polakom".

- Oskarżam was, wiedzieliście, manipulowaliście, wprowadziliście chaos i jesteście po prostu tchórzami - powiedziała Kidawa-Błońska pod adresem rządzących. - Tysiące ludzi codziennie naraża swoje życie bez sprzętu ochronnego, nie ma wystarczającej liczby testów, a wy nie zrobiliście nic - powiedziała wicemarszałek Sejmu. Dlatego - wezwała - "zróbmy dzisiaj szybko te ustawy, na które czekają Polacy, bo one są naprawdę bardzo ważne".

- Każdy dzień zwłoki oskarża was, dlatego nie mówcie nieprawdy, nie kłamcie, tylko weźmy się dzisiaj do pracy. Nie odkładajmy tego w nieskończoność - powiedział Kidawa-Błońska.

W odpowiedzi marszałek Sejmu Elżbieta Witek oświadczyła, że wniosek formalny zgłoszony przez Kidawę-Błońską rozpatrzony zostanie podczas piątkowych obrad Sejmu, kiedy Izba ma zająć się m.in. rządowym projektem pakietu antykryzysowego.

Poseł PiS Krzysztof Sobolewski podkreślił, że zmiana regulaminu Sejmu ma na celu zmniejszenie ryzyka związanego z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce. W jego ocenie, w obecnej sytuacji epidemicznej konieczne jest wprowadzenie zaproponowanych zmian.  - Dla PiS zdrowie i życie Polaków jest ważniejsze niż sztywne normy prawa - mówił. Przypomniał słowa Kornela Morawieckiego, że "prawo, które nie służy narodowi to bezprawie". Poinformował, że PiS poprze zmiany w regulaminie izby niższej.

Szef PO Borys Budka powiedział z kolei, że posłowie KO przyjechali w czwartek do Sejmu dla obywateli. "Bo wy nas wybraliście" - podkreślił. Pokazał plik projektów ustaw, które mają pomóc pracodawcom i pracownikom i zapewnić "bezpieczeństwo milionom osób" w okresie epidemii i wynikającego z niej kryzysu.

- My parlamentarzyści jesteśmy od tego, żeby przyjąć takie regulacje. A co proponuje obecna większość? Chce byśmy zajmowali się tylko i wyłącznie komfortem pracy parlamentarzystów. My zostaliśmy wybrani na trudne czasy. Przyjechaliśmy tu dlatego, że dziś miliony z was poszły do pracy. Nie uchylamy się od pracy, ale nie chcemy pracować nad regulaminem Sejmu, chcemy pracować nad rozwiązanymi antykryzysowymi - podkreślił Budka. - Zjawiliśmy się w Sejmie, bo nie tchórzymy - oświadczył.

O to, by Sejm już w czwartek zajął się projektem tzw tarczy antykryzysowej zaapelował również prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że polscy przedsiębiorcy oczekują przyjęcia natychmiast pakietu antykryzysowego. Zróbmy użytek z tego, że posłowie już przyjechali do Sejmu - mówił. - Mniej sporów proceduralnych, więcej działania - powiedział Kosiniak-Kamysz z mównicy sejmowej.

Stwierdził, że proponowana przez rząd tzw. tarcza antykryzysowa jest "na razie tekturowa", ale - jak mówił - "może być tytanowa". Warunkiem - jak argumentował - jest wprowadzenie poprawek proponowanych przez PSL m.in. dobrowolny ZUS dla firm, czy szybki zwrot VAT. - Ogarnąć się trzeba w tej sytuacji, a nie spierać się o punkty proceduralne - powiedział szef PSL.

Według niego, instytucje państwa zawiodły. - I tu jest kilka słów prawdy do PiS: nie przygotowaliście państwa na czas epidemii, na czas kryzysu. Jeszcze nie tak dawno Główny Inspektor Sanitarny mówił, że wirus jest w Chinach, a Chiny są bardzo daleko, okazały się być jednak bardzo blisko  - mówił Kosiniak-Kamysz.

Wykop Skomentuj91
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka