W Polsce potwierdzono dotąd 5955 przypadków zakażenia koronawirusem, z czego 380 w piątek. Zmarło dotychczas 181 osób, w tym siedem 10 kwietnia. Liczba osób, które wyzdrowiały wynosi 318.
Kolejne informacje Ministerstwa Zdrowia w ciągu dnia mówiły w piątek o 167 i 213 nowych przypadkach, a także o jednym i sześciu zgonach. Łącznie to 380 nowych przypadków koronawirusa oraz siedem zgonów.
Najwięcej spośród zakażeń potwierdzono dotąd w woj. mazowieckim – 1501, a najmniej w woj. lubuskim – 74.
Dla porównania, w czwartek resort poinformował o 370 nowych zakażeń i 16 zgonach; w środę o 30 zgonach i 357 nowych zakażeniach, we wtorek o 435 zakażeniach i 22 zgonach; w poniedziałek o 311 nowych zakażeniach i 13 zgonach, zaś w niedzielę o 268 przypadkach nowych zakażeń i 10 zgonach.
Do 100 tys. wzrosła w piątek liczba zgonów osób zakażonych koronawirusem na świecie. SARS-CoV-2 wykryto już u ponad 1,6 mln ludzi – wynika z podliczeń agencji Reutera. Według danych przedstawionych przez naukowców z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa z powodu choroby COVID-19 najwięcej osób zmarło dotąd we Włoszech - 18,8 tys. Z tragicznymi statystykami mamy do czynienia również w USA (17,9 tys. ofiar), Hiszpanii (15,9 tys.), Francji (12,2 tys.) i Wielkiej Brytanii (blisko 9 tys. zmarłych).
10 kwietnia był najtragiczniejszym dniem w Wielkiej Brytanii, jeśli chodzi o liczbę zgonów na koronawirusa - w ciągu doby zmarło aż
980 osób. Łączna liczba ofiar śmiertelnych epidemii w tym kraju wzrosła do 8958. Ale są też zaskakujące, pozytywne przypadki. Jak podały brytyjskie media, wyzdrowiało w ciągu ostatniego tygodnia troje chorych na Covid-19, w wieku 99, 99 i 101 lat. To najprawdopodobniej najstarsi wyleczeni pacjenci w tym kraju.
Również w USA padł smutny rekord. Dobowa liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w jednym kraju przekroczyła 2 tys. Były to USA, gdzie na Covid-19 w ciągu ostatnich 24 godzin zmarło 2108 osób - wynika z danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore. W Stanach Zjednoczonych wykryto też blisko pół miliona przypadków zakażenia koronawirusem. Łącznie w Stanach Zjednoczonych na koronawirusa zmarło 18586 osób. To o niecałe trzysta zgonów mniej niż we Włoszech.
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej zwróciło się do Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego z apelem o regularne publikowanie aktualnych danych o przypadkach koronawirusa u osób z personelu medycznego. NRL podkreśla, że informacje takie są przekazywane w zdecydowanej większości państw dotkniętych pandemią. Apel wiąże się z opublikowaniem raportu przez GIS, z którego wynika, że prawie 1/3 przypadków (30,1 proc.) zakażeń SARS-CoV-2 w Polsce to efekt kontaktu z chorym w szpitalu lub przychodni. Dotyczy to zarówno pacjentów, jak i personelu medycznego placówek ochrony zdrowia.
26,6 proc. stanowią przypadki z kwarantanny po kontakcie z osoba zakażoną, a 8,9 proc. przypadki z kwarantanny po powrocie z zagranicy. 27,8 proc. to zakażenia inne, czyli m.in. te, gdy nie da się zidentyfikować źródła zakażenia.
Wśród wszystkich potwierdzonych zakażeń SARS-CoV-2, 6,6 proc. stanowią zachorowania w domach pomocy społecznej, co – jak ocenia sanepid - wskazuje na pilną konieczność przestrzegania procedur i umiejętne używanie dostępnych środków ochrony indywidualnej. GIS przekazał, że szczególnie trudna sytuacja jest na Mazowszu (prawie połowa zachorowań jest poprzez kontakt w szpitalu i ponad połowa w DPS).
Dla przykładu, w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu stwierdzono dotychczas 199 przypadków zakażenia koronawirusem, z czego 112 u pracowników placówki. Dotychczas sześć osób zmarło.
Personel medyczny Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczy przy ul. Bobrowieckiej 9 w Warszawie opuścił placówkę, w której część pacjentów jest zakażona koronawirusem. Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł zawiadomił w tej sprawie prokuraturę.
21 przypadków koronawirusa, w tym cztery przypadki zakażenia nim personelu, wykryto w warszawskim Ośrodku Działalności Leczniczej prowadzonym przez Caritas. Placówka pilnie poszukuje chętnych do pracy oraz apeluje o pomoc w pozyskaniu środków ochrony osobistej.
W Starym Goździe pod Radomiem, gdzie zachorowało 23 pacjentów i 6 osób personelu, do opieki nad 88 pacjentami zostały dwie pielęgniarki i lekarz.
Ale problem nie dotyczy wyłącznie Mazowsza. W 29 osób – pacjentów i personelu – z Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego Caritas w Jeleniej Górze wykryto zakażenie koronawirusem. Jedna z pacjentek ośrodka zmarła kilka dni temu w szpitalu zakaźnym w Bolesławcu.
Według danych z czwartku, aż piętnastu domach pomocy społecznej w kraju jest problem z koronawirusem. Władze samorządowe informowały również o wielu ogniskach zakażeń u podopiecznych i personelu domów pomocy społecznej, m.in. w Niedabylu i w Tomczycach (woj. mazowieckie), w Drzewicy (łódzkie) i Koszęcinie (śląskie). Transmisja wirusa w takich miejscach odbywa się głównie poprzez personel, pracujące w jednym domu pomocy społecznej pielęgniarki lub opiekunowie często pracują także w innym DPS lub w szpitalu.
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej zaapelowało również do prezesa NFZ o jak najszersze zapewnienie dostępności testów na obecność SARS-CoV-2 personelowi medycznemu w kraju. Jest szansa, że pierwsza partia polskiego testu na koronawirusa wejdzie do produkcji w przyszłym tygodniu. Autorską metodę wykrywania SARS-CoV-2 opracowano w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu. Prace nad stworzeniem testu na koronawirusa trwały trzy tygodnie. Koszt testu według szacunków pracowników Instytutu wynosi ok. 53 zł. Dzięki dotacji rządowej Instytut chce wyprodukować do 150 tys. testów.
ja
-



Komentarze
Pokaż komentarze (98)