Liczba osób zakażonych koronawirusem w Polsce wzrosła w poniedziałek do 9 593, a na świecie wynosi ponad 2,4 mln. Szef WHO oświadczył, że "Najgorsze jeszcze przed nami". Prawdopodobnie miał na myśli ekspansję wirusa w Afryce.
Od potwierdzenia pierwszego przypadku zakażenia, zmarło w Polsce 380 osób, wyzdrowiały 1 133 osoby. W poniedziałek poinformowano łącznie o 306 zainfekowanych. W ciągu ostatniej doby wykonano ponad 9,9 tys. testów.
Najwięcej zakażeń oraz zgonów jest aktualnie w USA - 783 tys. zakażeń Covid-19 i 41,8 tys. ofiar. W Europie Hiszpania (200 tys.) wyprzedziła Włochy (181 tys.) pod względem liczby potwierdzonych przypadków. W czarnych statystykach przodują Włochy (24,1 tys.) przed Hiszpanią (20,8 tys.) zmarłych. Wielu zainfekowanych jest w takich krakach jak: Francja (155 tys.), Niemcy (146 tys.) i Wielka Brytania (125 tys.). Według najnowszych danych liczba zgonów na świecie wynosi 170 tys., wyzdrowiało 645 tys. zakażonych.
Niestety kolejny dzień przyniósł doniesienia o zakażeniach w placówkach medycznych.
Jak poinformowało radio RMF FM, u trzech pracowników warszawskiego pogotowia ratunkowego wykryto koronawirusa. Jeden z zarażonych był kierowcą i miał dużo kontaktów z innymi ratownikami. Wydawał im m.in. sprzęt. Na kwarantannę trafiło już 58 pracowników.
W Wielkopolsce powstanie drugi w tym województwie szpital jednoimienny. Opieka nad pacjentami wyłącznie z COVID-19 będzie sprawowana w Wojewódzkim Specjalistycznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy k. Kalisza. Ma to związek z coraz większą liczbą zakażeń, do których dochodzi szczególnie na południu województwa, w powiecie kaliskim, krotoszyńskim i pleszewskim. Dotychczas zainfekowani musieli być transportowani do Poznania.
W domach pomocy społecznej zakażonych koronawirusem jest ponad 300 osób, 24 placówki są na kwarantannie.
Minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział, że przygotowywane są regulacje prawne, które ograniczyłyby pracę personelu medycznego w wielu miejscach, zakaz ma dotyczyć głównie szpitali zakaźnych.
Dziś pierwszy dzień pierwszego etapu znoszenia ograniczeń, związanych z pandemią koronawirusa. Od dziś nie ma zakazu przemieszczania się i przebywania w miejscach publicznych. Otwarty jest wstęp do lasów, parków, plaż z wyłączeniem placów zabaw. Osoby powyżej 13. roku życia mogą przemieszczać się samodzielnie. Należy pamiętać o dystansie i o obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Ludzie dość licznie wyszli na ulice odetchnąć świeżym powietrzem.
Słowacja od środy wprowadza pierwszy etap znoszenia ograniczeń. Będą mogły działać wszystkie sklepy o powierzchni do 300 m kwadratowych i niektóre punkty usługowe. Dozwolona będzie także działalność jarmarków i targowisk z artykułami rolno-spożywczymi. Będą mogły działać restauracje, ale tylko te wydające zamówione potrawy przez okienka, bez kontaktu z klientem. Otwarte zostaną komisy i salony samochodowe oraz miejsca uprawiania sportów pod gołym niebem.
Rząd zdecydował także o uruchomieniu hoteli, ale tylko tych, które oferują wynajem długoterminowy i bez możliwości oferowania wyżywienia. Wszystkie sklepy i zakłady usługowe będą musiały przestrzegać bardzo surowych zasad higieny, m.in. dezynfekcji i dystansu społecznego.
W Serbii od wtorku ponownie otwarte zostaną zakłady rzemieślnicze i usługowe, księgarnie i targowiska. Rząd wezwał również firmy budowlane do wznowienia działalności. Podkreślono, że pracodawcy muszą wyposażyć swoich pracowników w środki ochrony osobistej, a we wszystkich miejscach nadal należy zachowywać bezpieczną odległość od innych osób.
Mieszkańcy Serbii, którzy przekroczyli 65. rok życia, od wtorku będą mogli trzy razy w tygodniu wychodzić na półgodzinny spacer po najbliższej okolicy - wcześniej obowiązywała ich samoizolacja we własnych mieszkaniach.
Premier Węgier Viktor Orban oznajmił, że Węgry będą w stanie wypracować do 3 maja plan "powrotu do normalności".
W Hongkongu po raz pierwszy od sześciu tygodni nie zgłoszono w poniedziałek żadnego nowego przypadku zakażenia koronawirusem.
Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom Ghebreyesus uważa, że najtrudniejszy etap pandemii koronawirusa jeszcze nie nastąpił. "
Szef WHO po raz kolejny porównał pandemię koronawirusa do grypy "hiszpanki", która w 1918 roku zabiła dziesiątki milionów ludzi. - Ten wirus ma bardzo niebezpieczną kombinację i działa tak ... jak grypa z 1918 r., która zabiła nawet 100 mln ludzi - wyjaśnił.
- Teraz mamy jednak technologię, możemy zapobiec katastrofie, możemy zapobiec tego rodzaju kryzysowi. Zaufajcie nam. Najgorsze jeszcze przed nami. Uniknijmy tragedii. Jest to wirus, którego wielu ludzi wciąż nie rozumie - oznajmił.
Tedros odniósł się do zapowiedzi wielu krajów o stopniowym znoszeniu ograniczeń gospodarczych i społecznych. Nie wyjaśnił jednak dokładnie, co miał na myśli, mówiąc o najgorszym, które dopiero nadejdzie. Eksperci uważają, że ma na myśli Afrykę, gdzie pandemia dopiero się rozprzestrzenia, a opieka zdrowotna na tym kontynencie jest na bardzo niskim poziomie.
Szef WHO bronił się także przed zarzutami Stanów Zjednoczonych, które kilka dni temu oskarżyły WHO o prochińską postawę i o liczne błędy, które jakoby przyczyniły się do wielu przypadków śmierci. - Ostrzegaliśmy od pierwszego dnia, nie robiliśmy żadnych tajemnic i nic nie ukrywaliśmy przed Stanami Zjednoczonymi - zapewnił Tedros.
Zdaniem prezydenta USA Donalda Trumpa niewłaściwe działania WHO i jej wiara w dane przekazywane przez władze Chin sprawiły, że koronawirus rozprzestrzenił się na cały świat. Waszyngton wstrzymał płacenie składek na Organizację.
Szefowa MFW uważa, że kryzys wywołany Covid-19 gorszy od Wielkiego Kryzysu. - Prognozy MFW wskazują, że jesteśmy przed progiem największej ekonomicznej zapaści od czasów Wielkiej Depresji lat 30. ubiegłego wieku. Kryzys nie ma precedensu – stwierdziła Kristalina Georgiewa.
Prognozy MFW mówią o przeciętnie 3-procentowym skurczeniu się światowej gospodarki w bieżącym roku. W 2021 r. można spodziewać się 5,8-procentowego wzrostu, lecz zapewni to tylko częściową jej odbudowę.
ja



Komentarze
Pokaż komentarze (54)