159 obserwujących
8506 notek
22370k odsłon
2949 odsłon

Samolot medyczny z Niemiec poleciał po Nawalnego. "Nie zgadzają się na zabranie go"

Nie można przetransportować Nawalnego do Niemiec. fot. PAP
Nie można przetransportować Nawalnego do Niemiec. fot. PAP
Wykop Skomentuj63

Aleksiej Nawalny nie może zostać przetransportowany do szpitala w Niemczech, nie zgadzają się na to lekarze – przekazuje jego rzeczniczka.

Najbardziej rozpoznawalny rosyjski opozycjonista, Aleksiej Nawalny, został hospitalizowany w Omsku. Prawdopodobnie został otruty. Z Omska miał on zostać przetransportowany do Niemiec samolotem z Norymbergi. Jest to lotnicza karetka pogotowia ze specjalistami od pacjentów będących w stanie śpiączki. 

Jak zaznacza rzeczniczka opozycjonisty transport został zorganizowany, ponieważ lekarze stwierdzili, że mogą na niego zezwolić. Teraz jednak twierdzą inaczej i nie wyrażają na niego zgody. - Naczelny lekarz szpitala w Omsku ocenia, iż stan Nawalnego nie pozwala na jego transport z Omska do innej placówki medycznej - mówi rzeczniczka. - Decyzja ta została oczywiście podjęta nie przez nich, ale przez Kreml – zaznacza.

Aleksiej Nawalny, otrucie
Aleksiej Nawalny zabrany do szpitala po próbie otrucia. fot. PAP/EPA

Zidentyfikowano truciznę podaną Nawalnemu

Zidentyfikowano truciznę, groźną nie tylko dla Nawalnego, ale i dla otoczenia.

Współpracownicy Nawalnego poinformowali dziennikarzy, że przekazała to przedstawicielka policji transportowej głównemu lekarzowi szpitala w Omsku.

- Funkcjonariuszka policji transportowej weszła teraz do gabinetu naczelnego lekarza i pokazała mu w telefonie: "tę substancję znaleźliśmy". Naczelny lekarz odpowiedział: "no, to znaleźliście". Podeszliśmy do przedstawicielki policji transportowej, żeby wyjaśnić, co to za substancja. Dostaliśmy odpowiedź, że jest to tajemnica śledztwa, ale substancja jest śmiertelnie niebezpieczna. Jest groźna nie tylko dla życia Aleksieja, ale i dla otoczenia. Wszyscy wokół powinni znajdować się w strojach ochronnych - relacjonował współpracownik Nawalnego Iwan Żdanow.

Żona polityka Julia dodała, że lekarze jeszcze dwie godziny wcześniej przygotowywali dokumenty niezbędne do przewiezienia pacjenta, dlatego właśnie w szpitalu pojawiła się policja transportowa. Wyraziła przypuszczenie, że substancja, o której mówiła policjantka "znajduje się na jakichś rzeczach, bądź na Aleksieju". Jej zdaniem lekarze odmawiają teraz wywiezienia pacjenta "po to, aby ta substancja, która znajduje się w organizmie Aleksieja, znikła. Nie wydają go dlatego, aby resztki tej substancji znikły" - mówiła Julia Nawalna.

- Nie możemy mieć zaufania do tego szpitala. Żądamy, aby nam go  wydano i żebyśmy mogli go leczyć w niezależnym szpitalu, do którego lekarzy mamy zaufanie" - powiedziała żona opozycjonisty.

Rzeczniczka policji transportowej w Omsku Julia Szwarc powiedziała mediom, że nie może oficjalnie potwierdzić, iż w organizmie Nawalnego znajduje się groźna trucizna. Krótko później naczelny lekarz szpitala w Omsku Aleksandr Murachowski powiedział dziennikarzom, że stan Nawalnego nieco się poprawił i że noc minęła spokojnie. Nawalny wciąż jest w śpiączce i jest podłączony do respiratora.

- Mamy pięć roboczych diagnoz, ale niestety nie mogę ich wymienić - poinformował. Zapewnił, że nad tymi diagnozami pracują teraz m.in. specjaliści z zakresu intensywnej terapii, neurolodzy i neurofizjolodzy. 

Nawalny w stanie ciężkim w szpitalu

Lider opozycji antykremlowskiej w Rosji, Aleksiej Nawalny, jest w szpitalu w Omsku. Jego współpracownicy podejrzewają próbę otrucia. Według przedstawiciela szpitala nie ma pewności, czy do niej doszło. Stan Nawalnego ocenia się jako ciężki i stabilny.

- Mamy kilka diagnoz, które są obecnie wykluczane, potwierdzane bądź wyjaśniane. Prowadzone są zabiegi leczniczo-diagnostyczne, badania laboratoryjne (...), konsultacje lekarzy pokrewnych specjalności, konsylia - powiedział dziennikarzom zastępca lekarza naczelnego szpitala nr 1 pogotowia ratunkowego w Omsku Anatolij Kaliniczenko.

- Nie ma pewności, że przyczyną jego stanu jest otrucie - dodał przedstawiciel szpitala. Ocenił, że jedną z przyczyn pogorszenia się stanu polityka może być "naturalne zatrucie". 

- Oczywiście, otrucie rozpatrywane jest jako jedna z możliwych przyczyn pogorszenia się jego stanu, ale oprócz tego może być wiele stanów, które wystąpiły w sposób ostry - powiedział. Stan Nawalnego określił jako ciężki i stabilny. Nie odpowiedział na pytanie, czy istnieje zagrożenie dla życia. 

Kaliniczenko powołał się także na przepisy prawne zabraniające szczegółowego informowania o pacjencie. 

Tymczasem nieoficjalne informacje o stanie Nawalnego pojawiają się w mediach społecznościowych. Kanał Baza na komunikatorze Telegram podał, że lekarze wykluczyli zawał serca. Agencja Interfax, powołując się na źródła przekazała, że lekarze postawili diagnozę "ostrego zatrucia nieznanym halucynogenem". Kanał NGS.Oms podał, że są podejrzenia, iż Nawalnego próbowano otruć hydroksymaślanem sodu. 

Wykop Skomentuj63
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka