158 obserwujących
8351 notek
21972k odsłony
2856 odsłon

Starcie Suskiego z Konfederacją o ustawę o ochronie zwierząt. "Wolelibyście być z Moskwą"

Marek Suski. fot. PAP / Marcin Obara
Marek Suski. fot. PAP / Marcin Obara
Wykop Skomentuj212

Dziś w Sejmie posłowie dyskutowali nad zmianą ustawy o ochronie zwierząt. Wystąpienia parlamentarzystów wywołały sporo emocji.

Ustawa o ochronie zwierząt to wielka chwila w historii Polski - podkreślił w środę w Sejmie poseł PiS Marek Suski. Zapowiedział jednocześnie przygotowanie poprawki dotyczącej uboju rytualnego, "która pozwoli zrekompensować ludziom straty w branży".

Sejm w środę debatuje nad projektami zmian w ustawach autorstwa posłów PiS i KO o ochronie zwierząt. Suski poinformował, że klub PiS popiera projekt o ochronie zwierząt. W pracach w komisjach z pewnością pochylimy się nad poprawkami proponowanymi przez posłankę KO Katarzynę Piekarską - oświadczył. Zdaniem Suskiego ta ustawa to wielka chwila w historii Polski. Nasz kraj od wielu lat zmienia się, niestety czasem za wolno, ale zmienia się w dobrą stronę - mówił.

W wymiarze humanitarnym człowiek, który kocha zwierzęta, kocha ludzi. (...) Państwa, które szanują zwierzęta, szanują ludzi, bo miłość jest kierowana do wszystkich gatunków - mówił. Hodowla zwierząt jest dla zabawy. Czym jest futro w dzisiejszych czasach? Dzisiaj są takie ubrania, które nie muszą być z futer zwierzęcych. To jest ten dzień, w którym Polska idzie w kierunku państwa humanitarnego i przestrzega międzynarodowych zasad, bo w Unii Europejskiej przestrzega się tych zasad - podkreślił poseł PiS. Jak zaznaczył, miłość do zwierząt nie jest lewicowa ani prawicowa. Każda miłość pochodzi od Boga, także do zwierząt - podkreślił Suski.

Przedstawił też dane dotyczące branży futrzarskiej. Tak naprawdę do ferm futerkowych państwo polskie dopłaca, bo więcej wypływa z podatku do tych przedsiębiorstwa niż wpływa z podatków do budżetu państwa, więc państwo polskie utrzymuje te biznesy. A jak patrzymy na strukturę zatrudnienia, ok. 800 osób, to około połowa jest obywatelami zza granicy - stwierdził poseł. Jeśli chodzi o ubój rytualny, myślę, że na tym posiedzeniu Sejmu spróbujemy zaproponować poprawkę, która pozwoli, aby zrekompensować ludziom straty w branży - zapowiedział Suski.

Jego wystąpienie kilkakrotnie przerywali posłowie Konfederacji. Przecież w UE tego rodzaju przepisy już obowiązują. Wiem, że może nie chcecie być w UE, ale większość Polaków chce, jest to wyznacznik aspiracji i przystąpienia do cywilizacji. Całkowity lub częściowy zakaz hodowli zwierząt na futra jest już w 16 krajach Europy. Wiem, że byście woleli być z Moskwą, nie raz to deklarowaliście, ale my wolimy być w Unii Europejskiej - zwrócił się Suski do posłów koła Konfederacji.

Projekt PiS zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Projekt KO zakłada, oprócz zakazu wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych, także rozwiązania na rzecz godnej egzystencji zwierząt wycofanych ze służby (np. psów policyjnych lub ratowniczych).

KO: Branża futrzarska jednym z największych trucicieli 

Małgorzata Tracz w imieniu klubu KO wskazała, że obecnie z cierpienia zwierząt czerpane są gigantyczne zyski. W tym momencie 6 mln zwierząt futerkowych w Polsce gnieżdżonych jest w dramatycznych warunkach, w bardzo ciasnych klatkach. W ten sposób przeżyją maksymalnie kilka miesięcy"- uzasadniała posłanka KO. Podkreśliła, że są to dzikie zwierzęta, które przebywają w nienaturalnych dla siebie warunkach. Obraz, który wszyscy widzieliśmy w ubiegłym tygodniu na porażających nagraniach z fermy w Góreczkach, to jest prawdziwy obraz branży futrzarskiej w Polsce - stwierdziła Tracz. Oceniła, że branża futrzarska co roku wydaje miliony złotych na wywieranie wpływu na polityków, media i opinie publiczną.

Odpowiadając na zarzuty o stratach gospodarczych związanych z zakazem hodowli zwierząt na futra wskazała, że według szacunków rynkowych, aktywnie działa 800 firm z tej branży, co stanowi ok. 0,08 proc. PKB. Wpływy z podatków do budżetu państwa z hodowli zwierząt na futra przyniosły w 2019 r. zaledwie 11 mln zł - dodała posłanka.

Zwróciła uwagę, że branża futrzarska mówi o utracie dziesiątek tysięcy lokalnych miejsc pracy, co według posłanki KO jest kolejnym mitem. W najbardziej optymistycznych dla branży futerkowej obliczeniach mówi się o 4 tys. miejsc pracy. Do pracy, gdzie szuka się pracownika najtańszego, którego prawa będzie najłatwiej łamać - oceniła Tracz. Podkreśliła też, że branża futrzarska jest też "jedną z największych trucicieli w Polsce". Wskazała, że przyczynia się ona do degradacji środowiska.

Hodowla zwierząt na futra powinna być zakazana i nie możemy się bać wykonać tego kroku - oświadczyła. Zdaniem Tracz oba projekty - PiS i KO są dobre. Wierzymy, że możliwa jest w tej kwestii ponadpartyjna współpraca, która pozwoli nam na przyjęcie odpowiednich poprawek, które ten projekt wzmocnią i uczynią jeszcze lepszym. Wspólnie możemy zakończyć piekło zwierząt futerkowych w Polsce - dodała.

Wykop Skomentuj212
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka