Były minister zdrowia ma objawy koronawirusa i trafił do szpitala - podają media.
Informację jako pierwsza nieoficjalnie podała Wirtualna Polska.
Według "WP" Szumowski miał zakazić się koronawirusem od córki, która z kolei złapała wirusa w szkole. Chora ma - jak twierdzi "WP" - być też żona byłego ministra zdrowia. Zdaniem portalu, polityk ma widoczne objawy choroby, dlatego prawdopodobnie trafił do szpitala MSWiA w Warszawie. Sam Szumowski nie chciał potwierdzić tych informacji. Nie kontaktuję się z mediami, potrzebuję odpoczynku - powiedział tylko były minister.
Pierwsze informacje o chorobie Szumowskiego pojawiły się pod koniec września. On sam potwierdził, że zarówno on, jak i część członków jego rodziny otrzymała pozytywne wyniki testów. Trafił wtedy na kwarantannę, jednak nie pojawiły się żadne objawy.
- Jak udało nam się ustalić, były szef resortu zdrowia ma widoczne objawy choroby i przebywa obecnie prawdopodobnie w Centralnym Szpitalu Klinicznym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie - podał portal.
- Nie kontaktuję się z mediami, potrzebuję trochę odpoczynku - powiedział WP Szumowski pytany o to, czy potwierdza, że jest w szpitalu. Wp.pl podkreśla, że informację o zakażaniu i pobycie w szpitalu b. ministra potwierdziła w dwu źródłach.
Wynik testu premiera na koronawirusa
Wynik testu premiera Mateusza Morawieckiego na koronawirusa jest ujemny. Nie wykryto zachorowania. Informację podał rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, szef rządu "pozostaje w kwarantannie do czasu stosownych, dalszych decyzji lekarza i służb sanitarnych".
Sam szef rządu napisał na Facebooku: "Kochani, to nie był dla mnie łatwy dzień, bo moje codzienne obowiązki zostały nagle przerwane przez informację, że muszę się udać na kwarantannę. Chciałbym Wam bardzo serdecznie podziękować za troskę i za liczne życzenia zdrowia". Dodał, że jest "dobrej myśli", choć niestety przez jakiś czas nie zobaczy się z rodziną. "Serdecznie wszystkich pozdrawiam i oczywiście przypominam: wszyscy dbajmy o siebie i stosujmy się do zasady DDM. Dezynfekcja, dystans, maseczki" - podkreślił Morawiecki.
Premier wykonał test na COVID19, ponieważ ok. 5 nad ranem we wtorek okazało się, że jeden z funkcjonariuszy SOP, który pracuje z premierem uzyskał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Wówczas szef rządu został objęty kwarantanną.
Koronawirus wśród polskich biskupów
Koronawirus panuje także wśród hierarchów kościelnych. Zakażony jest m.in. Sekretarz Generalny KEP, bp Artur Miziński. Biskup czuje się dobrze. Obecnie znajduje się w izolacji domowej i stosuje wszystkie nakazy służb sanitarnych. O fakcie jego zakażenia koronawirusem poinformowano także na Twitterze.
"Dzisiaj stwierdzono obecność koronawirusa u bp. Artura Mizińskiego, Sekretarza Generalnego KEP. Bp Miziński pozostaje w izolacji domowej i stosuje się do zaleceń służb sanitarnych, z którymi jest w kontakcie. Sekretariat KEP wprowadził system pracy zdalnej" – napisano na oficjalnym koncie Biura Prasowego Konferencji Episkopatu Polski.
Biskup Miziński to już piąty zakażony hierarcha polskiego Kościoła, o którego chorobie poinformowano w ciągu ostatnich dni. W zeszłym tygodniu pozytywny wynik testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 stwierdzono u bpa Romana Pindla (diec. bielsko-żywiecka) oraz u abpa Wiktora Skworca (archidiecezja katowicka). We wtorek kuria w Opolu poinformowała, że koronawirusem zarażeni są bp Andrzej Czaja i bp Rudolf Pierskała.
Sekretarz Generalny KEP już raz przebywał na kwarantannie. W czerwcu hierarcha musiał poddać się izolacji po tym, jak u jednego z interesantów sekretariatu wykryto koronawirusa. W zeszłym tygodniu bp Miziński wziął udział w w Zebraniu Plenarnym KEP w Łodzi i w Pabianicach. Podczas tego spotkania obecni byli biskupi z całej Polski.
KJ



Komentarze
Pokaż komentarze (189)