37 osób z polskiego personelu medycznego wspierało brytyjskich medyków podczas nocnego przeprowadzania testów na COVID-19 wśród uwięzionych kierowców ciężarówek w Dover w Wielkiej Brytanii. Na ponad 10 tys. zrobionych testów wykryto tylko 24 przypadki wirusa.
Negatywny wynik testu na obecność koronawirusa jest warunkiem wjazdu do Francji. Testy wykonywane są w Dover, na nieużywanym lotnisku Manston oraz na prowadzącej do Dover drodze M20. W ich przeprowadzaniu pomaga brytyjska armia, a także polscy medycy i francuscy strażacy.
Brytyjskie ministerstwo obrony podało, że do 320 wojskowych już obecnych w Kent dołączy kolejnych 800.
Przez całą noc z czwartku na piątek testy u kierowców w Dover wykonywało 37 lekarzy, diagnostów, pielęgniarek i ratowników medycznych z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, WOPR oraz innych służb. Przeprowadzili oni 1260 testów. W piątek po południu do Wielkiej Brytanii przyleciało ich zmienić 60 medyków wojskowych, w tym 30 z Wojsk Obrony Terytorialnej.
Wydział Działań Komunikacyjnych Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych przekazał, że rano z lotniska wojskowego Poznań-Krzesiny wyleciał do Wielkiej Brytanii samolot CASA-295, którym do Wielkiej Brytanii udali się wojskowi medycy, między innymi z DGRSZ.
"Medycy będą przeprowadzać testy na obecność koronawirusa polskim kierowcom ciężarówek, którzy utknęli na granicy. Żołnierze wiozą również środki ochrony osobistej. Łącznie na pokładzie wojskowej CASY znajduje się 60 medyków" - poinformowano. Na profilu Wojsk Obrony Terytorialnej na Twitterze podano, że w grupie tej obok żołnierzy Wojsk Lądowych i Specjalnych znajduje się 20 terytorialsów.
Również minister obrony Mariusz Błaszczak pisząc w piątek na Twitterze o wyjeździe wojskowych medyków podał, że będą oni pomagać polskim kierowcom ciężarówek, którzy utknęli na granicy. Dodał, że "wojskowi będą przeprowadzać testy na obecność koronawirusa wśród kierowców, a także dostarczą im żywność i napoje".
"Fantastyczny międzynarodowy wysiłek w Kent. Jutro po południu blisko 1000 żołnierzy (brytyjskich) będzie dostarczać testy i pomoc dla kierowców ciężarówek wraz z 30 strażakami z Francji i 60 żołnierzami z Polski. Bardzo dziękuję im wszystkim za pracę" – tej treści wpis zamieszczono w czwartek wieczorem na twitterowym profilu brytyjskiego ministerstwa obrony.
Zator, w którym utknęli m.in. polscy kierowcy, powstał w efekcie niedzielnej decyzji Francji, która z powodu rozprzestrzeniającej się w Anglii nowej odmiany koronawirusa zamknęły na 48 godzin granicę dla przyjazdów z Wielkiej Brytanii, przy czym nie dotyczyło to tylko ruchu pasażerskiego, ale też transportu towarów. W środę granica została otwarta, ale tylko dla osób mających negatywny wynik testu na obecność koronawirusa.
Szef kancelarii premiera poinformował, że do Wielkiej Brytanii "łącznie poleciało do ok. 15 tys. testów". - My płacimy za testy, pochodzą one z Agencji Rezerw Materiałowych - wyjaśnił Michał Dworczyk.
Zator to efekt niedzielnej decyzji Francji, która z powodu rozprzestrzeniającej się w Anglii nowej odmiany koronawirusa zamknęły na 48 godzin granicę dla przyjazdów z Wielkiej Brytanii, przy czym nie dotyczyło to tylko ruchu pasażerskiego, ale też transportu towarów. W środę granica została otwarta, ale tylko dla osób mających negatywny wynik testu na obecność koronawirusa.
Ponad 700 ciężarówek albo już przekroczyło kanał La Manche, albo zostało odprawionych do przejazdu od czasu, gdy Francja otworzyła w środę granicę, ale na wyjazd z Wielkiej Brytanii wciąż czeka ok. 5000 - podała w południe stacja BBC. Największą grupę wśród oczekujących stanowią Polacy. - Jesteśmy zdeterminowani, żeby wszyscy Polscy kierowcy mogli wrócić do Polski - zapewnił szef KPRM.
Polska ambasada w Londynie zamieściła w mediach społecznościowych praktyczne wskazówki dla kierowców na temat procedur podczas testowania. Odbywa się ono w kabinie kierowcy, a kierowcy nie powinni wychodzić z samochodów podczas testu, chyba że zostaną o to poproszeni przez służby medyczne lub policję. Kierowcy, którzy uzyskają negatywny wynik testu, pokazują go policjantowi na parkingu, by móc wyjechać w stronę portu lub Eurotunelu. Wynik należy okazać francuskiej straży granicznej przed wjazdem na prom lub pociąg.
Ambasada przypomina, że - jak poinformowało brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych - kierowcy z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa nie będą musieli pokryć kosztów związanych z odbyciem kwarantanny, która będzie miała miejsce w hotelu Holiday Inn w Rochester. W przypadku pozytywnego wyniku testu kierowca pojedzie na parking hotelu, gdzie zostawi swoją ciężarówkę, zaś właściciel ciężarówki (firma) decyduje, czy odbierze pojazd podczas okresu odbywania kwarantanny przez kierowcę. Jeśli tak, to firma jest odpowiedzialna za dezynfekcję pojazdu.
Polska Ambasada w Londynie uruchomiła telefoniczne oraz mailowe usługi konsularne dla osób, które chcą otrzymać informację lub pomóc: +447825724104 and london.konsulat@msz.gov.pl. Dodatkowe informacje na temat polskiego wsparcia na granicy brytyjsko-francuskiej znajdują się na profilu twitterowym ambasady polskiej w Wielkiej Brytanii: https://twitter.com/PolishEmbassyUK.
ja



Komentarze
Pokaż komentarze (53)