Doda kontra Millenium Bank. Zapadł ważny wyrok ws. kredytu frankowego

Dorota "Doda" Rabczewska. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Dorota "Doda" Rabczewska. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Dorota Rabczewska, czyli popularna piosenkarka "Doda", wygrała proces z Millenium Bank. Gwiazda od 13 lat spłacała kredyt we frankach w wysokości kilkunastu tysięcy złotych. Sąd uznał, że umowa z bankiem jest nieważna.  

Przełomowy proces dla frankowiczów

Pięć lat trwał proces, który Doda wytoczyła Millenium Bank. Wokalistka od 2008 roku spłacała kredyt we frankach, zaproponowany przez pracowników placówki. Warunki miały być atrakcyjne - propozycja kredytu padła w ramach rekompensaty za ujawnienie danych przelewu wysłanego przez Rabczewską. Po kilku latach okazało się, że na skutek umocnienia kursu waluty transakcja stała się obciążeniem - dług piosenkarki wzrósł aż dwukrotnie. Podobny problem odczuwa na własnej skórze wciąż blisko milion Polaków, zadłużonych kredytami we frankach szwajcarskich. 

Doda zrelacjonowała szczegóły procesu z Millenium Bank. - Wczoraj opadłam na podłogę windy i zaczęłam płakać... ze szczęścia.Podobnie jak wielu innych kredytobiorców ja również dałam się złapać na oszustwo-kredyt frankowy. Koniecznie obejrzyjcie film na faktach „BANKSTERZY” Ujawniający skale mechanizmu manipulacji setki tysięcy Polaków - napisała. 

Doda: Zaufałam bankowi, kredyt podrożał

- W 2008 roku bank Millennium chcąc rzekomo zadośćuczynić mi ujawnianie i sprzedanie moich danych osobowych przez jednego z ich pracowników do tabloidu, w ramach ugody i „rekompensaty” zaproponował mi kredyt na „szczególnie atrakcyjnych dla mnie warunkach”– był to „tani i bezpieczny” kredyt frankowy. Jako młoda dziewczyna ZAUFAŁAM BANKOWI. Ryzyko wbrew zapewnieniom banku okazało się jednak ogromne: mój dług wobec banku z powodu różnic kursowych zwiększył się ponad dwukrotnie! Mimo iż, jak każdy, płacę co miesiąc. Od 13 lat kilkanaście tysięcy złotych bez względu czy gram koncerty czy nie (jak w przypadku pandemii).

Proces sądowy trwał ponad 5 lat i zaczął się w czasie, kiedy jeszcze mało który frankowicz miał odwagę na proces z bankiem. Gdy ja zaczynałam swój proces, to korzystne wyroki były wydarzeniem, a banki były pewnie siebie i nie zgadzały się na żadne uczciwe dla kredytobiorców ugody - podkreśliła Doda. 

Jak opisała Rabczewska, Millenium Bank nie dawał za wygraną - nie godził się na zawarcie porozumienia, na mocy którego zmieniłyby się zasady spłaty kredytu z korzyścią dla kredytobiorcy. Wyrok w tej sprawie zapadł 5 maja - Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził, że umowa między Dodą a placówką bankową jest nieważna w całości, a pracownicy Millenium Bank zachowali się nieetycznie i nieuczciwe względem klientki, proponując rzekomo atrakcyjną ofertę - czytamy na profilu artystki. 

- Mam nadzieję, że sprawa ta pokaże wszystkim poszkodowanym frankowiczom, którzy obawiają się procesów z bankami i w dalszym ciągu spłacają kredyty frankowe, że nigdy nie można się poddawać i że można wygrać z gigantem - podsumowała Rabczewska. 

GW


Lubię to! Skomentuj60 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka