Rosjanie oddali strzały do brytyjskiego okrętu. Skandal na Morzu Czarnym

Okręt HMS Defender brytyjskiej marynarki wojennej. Fot. PAP/EPA
Okręt HMS Defender brytyjskiej marynarki wojennej. Fot. PAP/EPA
W kierunku brytyjskiego okrętu HMS Defender na Morzu Czarnym padły strzały ostrzegawcze ze strony rosyjskiego wojska. Powód? Wpłynięcie na rosyjskie wody terytorialne, choć faktycznie niszczyciel rakietowy znajdował się w ukraińskiej strefie, bo na obszarze okupowanego Krymu.

Do groźnego incydentu na Morzu Czarnym doszło ok. g. 11:19 czasu polskiego, o 12:19 czasu moskiewskiego. Rosyjski bombowiec frontowy Su-24M wystrzelił cztery pociski OFAB-250 na kursie niszczyciela rakietowego HMS Defender w celach "ostrzegawczych". 

Zobacz:

Willa Kwaśniewskich. "Agent Tomek" z zarzutami

Janusz Korwin-Mikke wszedł do sklepu prawie nagi. Jest komentarz

Padły strzały na Morzu Czarnym

Rosyjski resort obrony narodowej poinformował, że strzały oddały rosyjskie okręty wojsk ochrony pogranicza. Za rzekome naruszenie wód terytorialnych przez Brytyjczyków na dywanik przed oblicze ministerstwa obrony Federacji Rosyjskiej został wezwany brytyjski attache wojskowy w Moskwie. 

Z danych Kremla wynika, że o godz. 11:52 czasu moskiewskiego znajdujący się w północno-zachodniej części Morza Czarnego Defender wpłynął 3 km w głąb rosyjskich wód terytorialnych w okolicy przylądka Fiolent na Krymie. Brytyjski okręt miał zostać wstępnie uprzedzony o otwarciu ognia w razie naruszenia granicy Rosji, ale „nie zareagował na ostrzeżenie” - oświadczył resort obrony. 

Flota Czarnomorska i rosyjskie wojska ochrony pogranicza „zatrzymały naruszanie rosyjskiej granicy państwowej” i o 12:23 Defender opuścił rosyjskie wody terytorialne. 

HMS Defender to jeden z sześciu niszczycieli rakietowych typu 45 wchodzących w skład Royal Navy - brytyjskiej marynarki wojennej.  

 

Reakcja Wielkiej Brytanii

Na Twitterze pojawiło się oświadczenie ministra obrony rządy brytyjskiego Bena Wallace'a w sprawie ostrzelania okrętu na Morzu Czarnym. 

- Dzisiaj rano HMS Defender przeprowadził rutynowe przepłynięcie z Odessy w kierunku Gruzji przez Morze Czarne. Jak zwykle na tej trasie, wpłynęła w uznawaną na całym świecie strefę buforową. O 9:45 BST bezpiecznie wyszła z tego korytarza. Jak to zwykle bywa, rosyjskie statki śledziły jej przejście i została powiadomiona o ćwiczeniach treningowych w jej szerszym sąsiedztwie - czytamy. 


HMS Defender - co to za okręt?

Pierwszy z sześciu takich okrętów wszedł do służby w 2009 r. Budowa piątego z kolei HMS Defender zaczęła się w 2006 r., zwodowany został w 2009 r., zaś w 2013 r. wszedł do służby. W październiku zeszłego roku Royal Navy poinformowała, że HMS Defender wszedł w skład lotniskowcowej grupy uderzeniowej, której głównym komponentem jest lotniskowiec HMS Queen Elizabeth. Grupa zmierza obecnie w kierunku Oceanu Indyjskiego, a następnie Pacyfiku, ale na początku czerwca podano, że HMS Defender czasowo się od niej odłączył, aby wykonywać inne misje na Morzu Czarnym. We wtorek odpłynął z portu w Odessie na Ukrainie.

HMS Defender miał w przeszłości kontakt z siłami rosyjskimi - w grudniu 2013 r. został wyznaczony do eskortowania u północno-wschodnich wybrzeży Szkocji zespołu sześciu rosyjskich okrętów, którego głównym komponentem był lotniskowiec Admirał Kuzniecow.

Zadaniem niszczycieli typu 45 jest obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa. Zasadniczym ich uzbrojeniem jest 48 pionowych wyrzutni rakietowych pocisków przeciwlotniczych Aster. Standardowo przenoszą one 16 pocisków dalekiego zasięgu Aster 30 i 32 pociski średniego zasięgu Aster 15. Niszczyciele typu 45 mają 152,4 metra długości i 21,2 metra szerokości, a ich załogę tworzy 191 marynarzy.

Z kolei rosyjski samolot Su-24M, z którego - jak poinformowało w środę ministerstwo obrony Rosji - wystrzelono cztery pociski w kierunku HMS Defender, to nieprodukowany już ponaddźwiękowy, dwusilnikowy bombowiec frontowy skonstruowany jeszcze w czasach Związku Radzieckiego. Jest zdolny do walki w każdych ratunkach atmosferycznych i do przenoszenia broni jądrowej. 

Przeczytaj też: 

Woś: Tej sprawiedliwej Szwecji już nie ma

Morozowski: Korwin na ciągłym happeningu długo nie pociągnie. Badania posłów!

Maja Staśko - głos młodej lewicy. Jaki wpływ ma aktywistka na młodych Polaków?

Polska będzie dziś walczyć o awans. Jakie mamy szanse w starciu ze Szwecją?


GW

Lubię to! Skomentuj44 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka