Odpłatności za szczepienia na koronawirusa? To rozważa Rada Medyczna przy rządzie

Ponad 12 mln Polaków jest w pełni zaszczepionych na koronawirusa. Fot. PAP/EPA
Ponad 12 mln Polaków jest w pełni zaszczepionych na koronawirusa. Fot. PAP/EPA
Skoro zachęty, loteria i nagrody nie skutkują w znaczącym podwyższeniu frekwencji w punktach szczepień, medycy doradzający premierowi nie wykluczają odpłatności za usługę przy podaniu dawki preparatu.

O poruszonym temacie przez Radę Medyczną poinformowała jedna z osób zasiadających w tym gronie, prof. Magdalena Marczyńska. Niewykluczone, że w przyszłości niechętni do szczepień będą musieli płacić, gdy już się zdecydują na przyjęcie dawki na COVID-19.  

Nie przegap: 

Lek na COVID-19: zakończyły się badania przedkliniczne. Jakie wyniki?

Wariant delta COVID-19. „Lepiej się nie szczepić”. Ekspert dosadnie o teorii

Szczepienie bezpłatne? Do czasu

- Szczepionka przeciw COVID-19 na pewno będzie darmowa, bo tak stanowi umową unijna w tej sprawie. Możliwe jest natomiast wprowadzenie odpłatności za usługę, za wizytę lekarską czy samą czynność szczepienia. Rozmawiamy o tym, szukając pomysłów na przekonanie osób, które dalej nie chcą się szczepić – ujawniła specjalistka chorób zakaźnych wieku dziecięcego, doradzająca rządowi.

Nikt nie podjął jeszcze decyzji, czy tak właśnie będzie. Pomysł nie przekonuje też wszystkich członków Rady Medycznej przy szefie rządu. 

- Część osób uważa, że zadziała to odwrotnie i już w ogóle nie będzie chętnych do szczepień. Niektórzy uważają natomiast, że jeżeli przy prawdopodobnych wzrostach zakażeń we wrześniu i październiku nadal będą osoby niechętne szczepieniom, to powinno się zakończyć akcję szczepień w obecnej formie i wprowadzić właśnie element zapłaty - oceniła Marczyńska. 

Innym rozwiązaniem, branym pod uwagę, jest wysłanie przez Polskę zalegających partii szczepionek do biedniejszych krajów w razie niskiego zainteresowania szczepieniami. Wiadomo, że problemy ze szczepieniami dotykają m.in. Ukrainę, ale też Autonomię Palestyńską i kontynent afrykański. 

- Moje prywatne zdanie jest takie, że najmocniejszym bodźcem do szczepień może być "wyjmowanie" osób zaszczepionych z obostrzeń. Jeżeli te na nowo trzeba będzie wprowadzać, to kluczem jest wyłączenie z nich osób zaszczepionych. Inaczej cała akcja propagowania szczepień nie ma sensu, bo to właśnie najważniejsza korzyść: możliwość normalnego życia i ochrona przed ciężkim przebiegiem tej choroby - analizowała Marczyńska. 

Zero zgonów na COVID-19

Minionej doby wykryto zaledwie ponad 50 przypadków zakażeń na koronawirusa w Polsce. Nikt nie zmarł z powodu COVID-19, ani na choroby współistniejące. W kraju wykonano do tej pory 28 447 379 szczepień, z czego jedną dawkę otrzymało 16 681 699 osób. 

W pełni zaszczepionych jest 12 682 542 chętnych. 

 

Zobacz też:

Singapur ma radykalny plan ws. COVID-19. Są pierwsi na świecie

Niemcy. Wszystkie osoby wracające z Portugalii idą na kwarantannę


GW

Lubię to! Skomentuj98 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości