Stefan Michnik - entuzjasta Związku Sowieckiego. Próby osądu po śmierci

Zmarł brat redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej". Fot.: Wikimedia Commons
Zmarł brat redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej". Fot.: Wikimedia Commons
"Gazeta Wyborcza" nekrologiem pisanym przez redaktora naczelnego Adama Michnika poinformowała dziś o śmierci Stefana Michnika, sędziego z czasów stalinizmu w Polsce. Teraz o zbrodniarzu, który uniknął odpowiedzialności, wypowiadają się osoby publiczne w mediach społecznościowych.

"Muszę przyznać, że kiedy dostałem pierwszy raz poważną sprawę, to nosiłem ją przy sobie i starałem się, żeby mi tej sprawy nie odebrano” - takie słowa miał wypowiedzieć Stefan Michnik, sędzia, który w latach 1952–1953 wydał prawie 30 bezpodstawnych wyroków śmierci na Polakach w procesach politycznych w stalinowskiej Polsce.

Oddany Stalinowi budowniczy socjalizmu

"Jest bez reszty oddany władzy ludowej i sprawie budownictwa socjalistycznego oraz wykazuje entuzjastyczny stosunek do Związku Radzieckiego” - tak o Michniku pisał kiedyś płk Mieczysław Widaj, także sędzia w okresie stalinizmu, który wydał wyrok śmierci m.in. na mjr. Zygmunta Szendzielarza, ps. „Łupaszka”. Zarówno Widaj, jak i Michnik uniknęli odpowiedzialności.

Stefan Michnik polskiego wymiaru sprawiedliwości unikał umiejętnie od 1969 roku. Mieszkał na stałe w Goteborgu w Szwecji.

Czytaj także:

"Nierozliczony zbrodniarz"

Działania stalinowskiego zbrodniarza i braku poniesienia przez niego odpowiedzialności karnej oceniają teraz w sieci politycy i dziennikarze. "Stefan Michnik czy Helena Wolińska w spokoju dożyli swoich dni na emigracji" - skomentował na Twitterze producent telewizyjny Jan Pawlicki.

"Nierozliczony zbrodniarz komunistyczny" - komentuje prowadzący "Wiadomości" TVP Michał Adamczyk i wylicza zbrodnie Michnika.

Żadna śmierć mnie nie cieszy, ale ta daje satysfakcję tylko z jednego powodu: ten zbrodniarz patrzy już w oczy swoich ofiar


- zareagował na informację o śmierci Stefana Michnika publicysta tygodnika "Sieci" i portalu wPolityce.pl Wojciech Biedroń.


Stefan Michnik, brat szefa "Wyborczej" nie żyje. Zbrodniarz komunistyczny zmarł nierozliczony. Dożył sędziwego wieku. Jego Ofiary nie miały szansy cieszyć się tak długim życiem jak Ich kat. Pan Bóg go należycie osądzi


- stwierdził w twitterowym wpisie poseł Kazimierz Smoliński z PiS.

Brat naczelnego "Wyborczej"

Michnik dożył 91 lat. Był kapitanem Ludowego Wojska Polskiego i działaczem komunistycznym. Jako sędzia, odpowiadał za zbrodnie stalinowskie. W 1968 roku na fali sprowokowanej przez komunistów nagonki antysemickiej został zwolniony z pracy i wyrzucony z partii. Rok później wyjechał do Szwecji, gdzie zmarł.

Stefan Michnik to przyrodni brat redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Adama Michnika. W nekrologu opublikowanym na portalu internetowym gazety napisał, że "brat wiele wycierpiał z jego powodu, choć nie z jego winy".

DS

Polecamy:

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura