Śniadek: Banaś instrumentalnie wykorzystuje urząd, etycznie pozostawia wiele do życzenia

Posiedzenie komisji regulaminowej Fot. PAP/Rafał Guz
Posiedzenie komisji regulaminowej Fot. PAP/Rafał Guz
Wszystkie postępowania, oskarżenia, pojawiły się niejako z inspiracji opozycji. I wtedy politycy PO czy Lewicy Mariana Banasia bardzo ostro krytykowali. A teraz nagle zaczynają go bronić – mówi Salonowi 24 Janusz Śniadek, poseł PiS, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej.

Salon 24: Co się stało, że obecny prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś, człowiek, który był niezwykle w oczach PiS zasłużony, „pancerny Marian” dokonał takiej wolty, że stał się Waszym wrogiem nr jeden?

Janusz Śniadek: Trudno powiedzieć. Myślę, że duży wpływ na to miały ujawnione przez media informacje i potem ustalenia Centralnego Biura Antykorupcyjnego, postępowania prokuratury i oskarżeń, które się pojawiły. Teraz wykorzystuje to do działań politycznych, nad czym pozostaje mi jedynie ubolewać.

Banaś w oczekiwaniu na decyzję ws. immunitetu. Oklaskiwała go opozycja

Pan jest wiceprzewodniczącym Sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej, był Pan liderem Solidarności, w której obecny szef NIK działał. Jak ocenia Pan tę postać?

Nie znam Banasia dobrze, osobiście poznałem go dopiero w tej kadencji Sejmu. Trudno mi się więc na jego temat wypowiadać.

No dobrze, ale co takiego się stało, że człowiek tak w Waszym środowisku wcześniej chwalony, choćby za działalność w latach 2005 – 2007, gdy miał reformować administrację skarbową, czy za wcześniejszą działalność opozycyjną, ma tak mocne zarzuty. Nikt o tym nie wiedział?

Ja w latach 2005 – 2007 byłem poza parlamentem i poza bieżącą działalnością polityczną, byłem przewodniczącym Solidarności. Nie mam żadnej wiedzy na temat działań Mariana Banasia z tamtego okresu.

Sam Banaś stawia dziś ostre zarzuty wobec rządu, choćby w sprawie Funduszu Sprawiedliwości…

No tak, tu mamy do czynienia z klasycznym, instrumentalnym wykorzystaniem urzędu do celów politycznych. Na pewno nie wchodzą tu w grę sprawy merytoryczne. Potwierdza to, że osoba Mariana Banasia pozostawia wiele do życzenia pod względem etycznym.

Toczy się sejmowe postępowanie w sprawie odebrania prezesowi NIK Immunitetu. Jak zachowa się opozycja?

Nie jestem optymistą. Przypomnę, że te wszystkie postępowania, oskarżenia, pojawiły się niejako z inspiracji opozycji. I wtedy politycy PO, czy lewicy Mariana Banasia bardzo ostro krytykowali. A teraz nagle zaczynają go bronić. Jeśli zagłosują przeciwko odebraniu prezesowi NIK immunitetu, to nie będzie dobre ani dla państwa, ani dla urzędu, czyli Najwyższej Izby Kontroli.

Przeczytaj też: 

Ks. Bortkiewicz: Przeciwnicy „państwa wyznaniowego” dążą do dezynfekcji katolicyzmu

Prof. Obirek: "W głowie się nie mieści, że rząd świętuje ważne wydarzenia w ośrodkach religijnych"

Śmierć 34-letniego Bartka w Lubinie. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów

Szczepionka Moderny lepsza niż Pfizer? Najnowsze badania dają do myślenia


Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka