Europosłowie bardzo ostro o wypowiedzi Morawieckiego

PAP/Albert Zawada
PAP/Albert Zawada
Polscy europosłowie skomentowali mocną wypowiedź Morawieckiego w Parlamencie Europejskim. Głos zabrali m.in. Halicki, Sikorski, Jaki, Belka, Spurek, Biedroń, Miller, Cimoszewicz, Legutko i Szydło.

Dziś w Parlamencie Europejskim zorganizowano debatę po wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego ws. nadrzędności konstytucji nad prawem unijnym. Podczas niej wypowiedział się przede wszystkim premier Mateusz Morawiecki.

O jego wystąpieniu pisaliśmy wcześniej: Morawiecki do europosłów polskiej opozycji: jestem dumny z Polski

Halicki: "Język agresji to nie jest dowód siły"

- Język agresji to nie jest dowód siły. W tej izbie, pomimo pańskich pokrzykiwań, wszyscy wiedzą, że pański rząd ma minimalna przewagę w Sejmie i nie ma przewagi w Senacie. Ta krucha większość dziś powoduje, że próbuje pan atakować, ale kogo pan atakuje? - mówił Halicki w swoim wystąpieniu, zwracając się do Morawieckiego.

Jak kontynuował, szef polskiego rządu atakuje "partnerów i przyjaciół, a sojuszników szuka nie tam, gdzie trzeba, bo na pewno nie są to przyjaciele polscy, atakując nas z nacjonalistycznych pozycji".

- Bo sam pan powiedział, że bezpieczeństwo leży we wspólnocie, w naszej wspólnej Europie - dodał.

Halicki zaznaczył przy tym, że "to Polacy zadecydowali, że w niej jesteśmy i Polacy zadecydują o naszym miejscu w Europie". "Bo jesteśmy - to jest jedno prawdziwe zdanie, które pan powiedział - dumnym narodem, który ma swoje miejsce w Europie" - oświadczył.

Kto to napisał?

Halicki przytoczył cytat o tym, że "polskie sądy powinny w razie kolizji norm wspólnotowych i krajowych dawać pierwszeństwo stosowania tym pierwszym - europejskim normom", a następnie zapytał: "Kto to napisał?".

- To pan napisał. To pański podręcznik do prawa europejskiego. I jest to oczywiste, bo art. 91 pkt 2 polskiej konstytucji jasno to stwierdza - odpowiedział na to pytanie, zwracając się do Morawieckiego.

- Po co pan opowiada tutaj o jakimś konflikcie? To Trybunał Sprawiedliwości [UE] stoi na straży polskiej konstytucji, to pański rząd ją łamie. To pański rząd chce politycznych sędziów, to pański rząd ogranicza wolność mediów i funkcjonowania wolności słowa - powiedział Halicki.

Odniósł się także do poniedziałkowego listu premiera Morawieckiego do przywódców UE.

- Jeżeli pisze pan wczoraj, że będzie pan stosował orzeczenia Trybunału, że potwierdza pan stosowanie wszystkich wspólnotowych zasad i zobowiązań, to bardzo proste pytanie chciałem zadać dzisiaj, czy Izba Dyscyplinarna [Sądu Najwyższego] będzie rozwiązana? Jest ustawa? - pytał. Dociekał też, czy - jak mówił - "sędziowie, którzy zostali pozbawieni pracy, będą orzekać". Jednocześnie przypomniał, że sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie Paweł Juszczyszyn jest "623 dni bez orzekania" i zapytał, czy sędzia ten "wróci jutro do pracy".

- Gdzie są pańskie zobowiązania? Bo dzisiaj pan igra z bezpieczeństwem Polski i Polaków. Nie ma pan do tego mandatu. Obronimy Polskę europejską, bo Polska ma inną twarz niż tylko język agresji. Widzieliście to w poprzednią niedzielę na demonstracjach [ws. poparcia obecności Polski w UE - przyp. red. - podkreślił.

Europoseł Halicki oświadczył też, że "Polakom nie jest obojętne, jak będzie się toczyła nasza przyszłość, wspólna przyszłość Europy i Polski".

Sikorski: "sedno sporu z UE polega na nieprzestrzeganiu przez rząd Konstytucji RP"

Głos w sprawie zabrał również europoseł PO i były szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.

- Panie premierze słuchałem pana uważnie i zgadzam się, że w konfederacji relacja między krajowymi sądami konstytucyjnymi, a instytucjami unii to przedmiot uczciwej różnicy zdań. Ale w tej sprawie jest to także z pana strony wielkie kłamstwo, bo w ogóle nie o to chodzi. Nie to jest sednem sprawy - mówił, zwracając się do Morawieckiego.

Według niego "sednem sprawy jest to, czy można odsuwać, zastraszać i zastępować rzetelnych sędziów popychlami". Jak mówił, "ten brudny proceder nie jest w ogóle sporem konstytucyjnym".

- Bo jest to niezgodne tak z polską konstytucją, jak i z traktatami europejskimi, jak i w ogóle z podstawami cywilizacji łacińskiej - powiedział Sikorski.

- Czy sędziowie w Polsce mają być tak niezależni, jak Trybunał magister Julii Przyłębskiej czy Telewizja Jacka Kurskiego - pytał europoseł PO.

- Panie premierze, jako premier Rzeczypospolitej ma pan obowiązek Polakom zapewnić prawo do niezawisłego sądu, a Polsce zapewnić fundusze europejskie. Więc mam tylko jedno pytanie: Czy wypełni pan orzeczenia TSUE, zlikwiduje Izbę Dyscyplinarną, przywróci uczciwych sędziów i wróci do europejskiego porządku prawnego - tak, czy nie? - pytał premiera Sikorski.

Jaki: "Mój kraj jest niezależny"

W dyskusję włączył się również europoseł PiS Patryk Jaki:

- Chcecie przywrócić te marionetki, które zgadzają się na wszystko, co mówicie, ale mój kraj jest niezależny i tylko Polacy mogą zdecydować, kto będzie rządził - powiedział.

Zdaniem Jakiego utrzymywanie praworządności jest ważne, ale ważniejsza jest równość. Europoseł przypomniał wyroki w Niemczech, Francji, Hiszpanii czy Rumunii, gdzie orzeczono, że konstytucja jest nadrzędna wobec prawa unijnego.

Lubię to! Skomentuj208 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka