Wirtualna Polska napisała w środę, że Mejza założył w przeszłości firmę medyczną, która miała się specjalizować w kosztownym leczeniu nowatorskimi metodami chorych m.in. na raka, Alzheimera, Parkinsona. Mejza miał osobiście przekonywać potencjalnych pacjentów a także opiekunów dzieci, o skuteczności stosowanych przez firmę metod, które jednak - tak w Polsce, jak i na całym świecie - uznawane są za niesprawdzone i niebezpieczne. Według wp.pl, interes Mejzy nie wypalił, a pacjenci i ich rodziny zostali oszukani. W poniedziałek na portal opublikowano kolejne relacje kolejnych rodziców, których na kontrowersyjną terapię mieli namawiać ludzie z firmy Łukasza Mejzy.
Oświadczenie Łukasza Mejzy
Polityk opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, że dziennikarze Wirtualnej Polski nie chcieli opublikować jego stanowiska, ponieważ to "zburzyłyby z góry założoną tezę". Jak twierdzi, celem autorów artykułu było "urządzenie politycznego polowania na mnie, co jeden z autorów zresztą otwarcie zadeklarował w mediach społecznościowych w dniu, w którym zostałem powołany na stanowisko sekretarza stanu: „Prośba: dawni znajomi, kontrahenci oraz sympatycy Łukasza Mejzy - jeśli macie ciekawe informacje na temat pana Łukasza i chcecie się nimi podzielić - napiszcie” - czytamy w oświadczeniu polityka.
Według Mejzy "szukanie haków zbiegło się w czasie z kierowanymi pod moim adresem propozycjami opuszczenia obozu rządowego i przejścia na stronę opozycji. Gdy oferty zostały przeze mnie odrzucone, zaczęły pojawiać się doniesienia medialne mające przedstawić mnie jako potwora. Trudno mi uwierzyć, że to przypadek".
- TYLKO U NAS. Wiemy, co czeka Łukasza Mejzę. Będzie nowy wiceminister
- Dymisja Mejzy? Jacek Sasin zabrał głos ws. interesów polityka
- Mejza: Chcę być premierem! Tusk to obibok i leń, ale potrafi robić PR
Mejza złoży kolejny pozew
Dalej odnosi się do treści artykułu, który zawiera według posła "szereg rażących kłamstw i błędów. Wokół części z nich autorzy osnuli bardzo ciężkie i krzywdzące oskarżenia dotyczące żerowania na nieszczęściu osób chorych, co z całą pewnością narusza moje dobra osobiste i godzi w moje dobre imię". Mejza deklaruje, że "dzisiejszy artykuł, podobnie jak dwa poprzednie, będzie przedmiotem postępowań sądowych". Wytyka także błędy autorom tekstu w wp.pl.
"Artykuł w znaczącej części koncentruje się na historiach osób cierpiących na adrenoleukodystrofię. W tym miejscu należy zaznaczyć, że to właśnie osoba wyleczona z tej choroby zaproponowała mi powołanie spółki i zwrócenie się z ofertą pomocy do innych cierpiących osób. Historia tego człowieka stanowiła dla mnie świadectwo, że dzięki terapii komórkami macierzystymi będziemy w stanie skutecznie nieść pomoc. Po powzięciu informacji o wątpliwościach natury medycznej i moralnej dotyczących tej terapii, natychmiast wycofałem się z działalności firmy" - pisze Łukasz Mejza.
ja
Czytaj także:
- Zerowy VAT na żywność. Ważna deklaracja Morawieckiego!
- Radna PiS nie wytrzymała. Skrytykowała koszulkę komika na Facebooku
- Co z omikronem w Polsce? Ważna informacja od ministra Niedzielskiego
- Prezydent podpisał kluczową ustawę. Czekaliśmy na nią latami


Komentarze
Pokaż komentarze (31)