Fot. gov.pl
Fot. gov.pl

Mejza walczy o przetrwanie w rządzie. Sasin zabrał głos ws. jego dymisji

Redakcja Redakcja Rząd Obserwuj temat Obserwuj notkę 44
Przyszłość wiceministra sportu Łukasza Mejzy będzie zależała od wyników badań jego oświadczeń majątkowych przez odpowiednie służby - oświadczył wicepremier Jacek Sasin. Jak zaznaczył, nie ma decyzji o dymisji Mejzy.

Służby badają oświadczenia majątkowe Mejzy

- Z tego co wiem, odpowiednie służby badają oświadczenia majątkowe pana ministra i od tego będzie zależała jego przyszłość. Jeśli te działania wykażą, że pan minister w jakikolwiek sposób uchybił prawu czy dobrym obyczajom, to będą musiały być konsekwencje - mówił Sasin w radiu RMF FM, zaznaczając, że "dziś absolutnie nie można tego przesądzać".

- Takiej decyzji w żadnym wypadku nie ma, na ten moment mamy jakby słowo przeciwko słowu. Z jednej strony mamy publikację prasową, z drugiej - oświadczenie wiceministra Mejzy - dodał, pytany o ewentualną dymisję wiceministra.

- Nie może być tak, ze członkowie rządu będą odwoływani na podstawie artykułów w gazecie. Często tego typu artykuły opierają się na kruchych przesłankach, albo wręcz podawane informacje zupełnie mijają się z prawdą. To musi być zbadane i wyjaśnione. Nie można tego typu informacji lekceważyć, ale nie można wierzyć im a priori - dodał Sasin.

Szokujący biznes posła Mejzy

Wirtualna Polska napisała w środę, że Mejza założył w przeszłości firmę medyczną, która miała się specjalizować w kosztownym leczeniu nowatorskimi metodami chorych m.in. na raka, Alzheimera, Parkinsona. Jak twierdzi portal, Mejza miał osobiście przekonywać potencjalnych pacjentów, w tym dzieci, o skuteczności stosowanych przez firmę metod, które jednak tak w Polsce, jak i na całym świecie uznawane są za niesprawdzone i niebezpieczne. Według wp.pl, interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.

Do doniesień portalu Mejza odniósł się w oświadczeniu zamieszczonym w środę w mediach społecznościowych. Zapowiedział, że treść artykułu będzie przedmiotem postępowań sądowych i że podjął kroki prawne, mające na celu ochronę jego dobrego imienia i reputacji. Według Mejzy, publikacje na jego temat mają charakter ataku politycznego.

Posłowie Lewicy zawiadomili prokuraturę

Posłowie Lewicy w związku z artykułem WP zawiadomili prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mejzę. Według nich, mógł on dopuścić się oszustwa. Lewica zwróciła się też do premiera Mateusza Morawieckiego z wnioskiem o natychmiastową dymisję wiceministra sportu.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn zapewnił, że służby specjalne znają doniesienia medialne w sprawie interesów wiceministra Mejzy i wypełniają swoje obowiązki. Wiceszef klubu PiS Marek Suski mówił w piątek w RMF FM, że oświadczenie majątkowe Mejzy jest badane nie tylko przez komisję etyki poselskiej, ale również przez służby. Zapowiedział, że jeżeli będą w nim nieprawidłowości, to wiceminister zostanie zdymisjonowany.

Polityczna kariera Łukasza Mejzy

Łukasz Mejza zasiada w Sejmie od marca tego roku, kiedy to objął mandat po zmarłej posłance KP-PSL Jolancie Fedak. Na listach Polskiego Stronnictwa Ludowego znalazł się z rekomendacji Kukiz'15, z którym ludowcy zawiązali porozumienie przed wyborami. Po wejściu do Sejmu Mejza nie przystąpił do klubu Koalicji Polskiej-PSL i pozostał niezrzeszony. Wiceministrem sportu jest od października - objął funkcję z rekomendacji Partii Republikańskiej Adama Bielana.

W sierpniu, jeszcze jako poseł niezrzeszony, Mejza został przez Prezydium Sejmu ukarany naganą za niezłożenie oświadczenia majątkowego. - Nie ma w regulaminie takiej możliwości, żeby zdyscyplinować posła, żeby złożył to oświadczenie - mówił wtedy wicemarszałek Ryszard Terlecki (PiS). Ostatnie oświadczenie majątkowe Mejza złożył 27 sierpnia 2021 r., wpisując tam stan posiadania na 16 marca 2021 r., kiedy to został posłem.

ja

Czytaj także:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka