Jacek Sasin otrzymał kolejną funkcję. Od razu zgodził się na nowe stanowisko

Przez cały grudzień trwała potyczka między Jackiem Sasinem a Mateuszem Morawieckim, którą wygrał minister aktywów państwowych. Po tygodniach zwłoki opublikowano w końcu zarządzenie, które daje - kosztem szefa rządu - nowe kompetencje Sasinowi. Po zmianie zaczęły pojawiać się pytania, czy to zwiastuje również roszadę na czele rządu. Na to się jednak nie zanosi.

Jacek Sasin otrzymał kolejną funkcję. Jego wpływy są coraz większe

Wicepremier i minister aktywów państwowych będzie kierował Komitetem Ekonomicznym Rady Ministrów. Wcześniej był tylko członkiem Komitetu. Zarządzenie zostało opublikowane w piątek w Monitorze Polskim.

Przez kilka tygodni z podpisaniem dokumentu zwlekał szef rządu, który utracił część wpływów na rzecz Sasina. Wiceprzewodniczącym tego organu będzie natomiast wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.

- Jacek przejął KERM od Mateusza i ma teraz rolę wyznaczającego cele, rozliczającego i koordynującego gospodarkę - informuje nas wyraźnie podekscytowane źródło z Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Sasin od razu zgodził się na nowe stanowisko

Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów został ponownie powołany 30 września 2016 r. Zgodnie z opublikowanym zarządzeniem Komitet jest organem pomocniczym Rady Ministrów i Prezesa Rady Ministrów. W ramach zadań ma zapewniać koordynację działań i decyzji w sprawach dotyczących gospodarki, finansów publicznych, rozwoju kraju oraz w sprawach o przewidywanych skutkach finansowych w wysokości przekraczającej 500 mln zł rocznie.

Choć pozycja premiera Morawieckiego w Prawie i Sprawiedliwości rośnie od kiedy został wybrany wiceprezesem partii, to w niektórych obszarach traci swoje wpływy. Kilka miesięcy temu polityczną władzę nad bankiem PKO BP przejął wspomniany wicepremier Sasin.

Po tej noworocznej zmianie, w kuluarach, zaczęły pojawiać się pytania, czy to zwiastuje również roszadę na czele rządu. Na to się nie zanosi, co można było wyczytać w wywiadzie z prezesem Kaczyńskim dla Interii. W rozmowie lider PiS nie mógł nachwalić się obecnego premiera, twierdząc, że jest on bardzo zdolnym politykiem. Zdolniejszym nawet od samego prezesa PiS.

Marcin Dobski


Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka