PiS znalazło się na psychologicznej granicy poparcia. Wynik najsłabszy od miesięcy

fot. PAP/Radek Pietruszka
fot. PAP/Radek Pietruszka
Zjednoczona Prawica - 30,1 proc., Koalicja Obywatelska - 20,2 proc., Polska 2050 - 12,1 proc., Konfederacja - 8,6 proc., Lewica - 7,3 proc., PSL - 6 proc. - to wyniki najnowszego sondażu IBRiS dla portalu Onet.pl.

Prawo i Sprawiedliwość mierzy się z kryzysem poparcia

"Partia Jarosława Kaczyńskiego dotknęła psychologicznej granicy i miałaby poważne trudności ze stworzeniem sejmowej większości. W ostatnich tygodniach Prawo i Sprawiedliwość znalazło się w głębokiej defensywie" - komentuje portal. Zdaniem Onetu rządzący zmagają się z drożyzną, z początkiem roku wybuchł też chaos związany z wprowadzeniem podatkowych założeń Polskiego Ładu, co najprawdopodobniej przełożyło się na notowania partii Jarosława Kaczyńskiego.

Gdyby wybory odbywały się w tę niedzielę, na Zjednoczoną Prawicę - czyli PiS i Solidarną Polskę - głos oddałoby 30,1 proc. osób.. "To o 1,9 pkt proc. mniej niż w takim samym sondażu przeprowadzonym przez IBRiS dla Onetu pod koniec listopada. Biorąc pod uwagę pomiar z września, spadek jest jeszcze większy: wynosi 6,5 pkt proc." - wylicza portal.

Według Onetu "w ten sposób PiS znalazło się na psychologicznej granicy 30 proc. poparcia" i notuje w naszych sondażach wynik najsłabszy od miesięcy. "Ostatni raz tak złe wyniki rządzący mieli w listopadzie 2020 r., tuż po ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku ws. aborcji. Partia odnotowała wówczas 28,7 proc." - przypomina Onet.

Polecamy:

Koalicja Obywatelska też notuje coraz słabsze wyniki

Mimo to PiS utrzymuje wyraźną przewagę nad drugą Koalicją Obywatelską, która również traci poparcie. "Na ugrupowanie pod wodzą Donalda Tuska zagłosowałoby 20,2 proc. badanych. To też o 1,9 pkt proc. mniej niż nieco ponad miesiąc temu. Wynik KO w pomiarach IBRiS dla Onetu jest coraz niższy od lipca ub.r., gdy osiągnęła 26,2 proc." - przypomina portal.

Na trzecim stopniu podium znalazła się Polska 2050. Chęć głosowania na ruch Szymona Hołowni zadeklarowało 12,1 proc. badanych. To więcej o 0,3 pkt proc. w porównaniu do listopada ub.r.

Do Sejmu dostałaby się także Konfederacja, która uzyskała w naszym sondażu poparcie 8,6 proc. (więcej o 1,5 pkt proc.), Lewica — 7,3 proc. (więcej o 0,3 pkt proc.) oraz Polskie Stronnictwo Ludowe — Koalicja Polska, na które głos oddałoby 6 proc. uczestników sondażu (mniej o 0,4 pkt proc.).

Jak wyglądałby podział mandatów w Sejmie

Onet podaje, że z symulacji podziału mandatów w Sejmie, przygotowanej przez socjologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Jarosława Flisa wynika, że Prawo i Sprawiedliwość traci samodzielną większość i do kontynuowania rządów potrzebuje koalicjantów.

Podział wyglądałby następująco: PiS - 187, KO - 119 mandatów, Polska 2050 - 63, Konfederacja - 39, Lewica - 30, PSL - 23 i Mniejszość Niemiecka - 1.

W takim układzie politycznym PiS i Konfederacja nie byłyby w stanie zdobyć co najmniej 231 mandatów, potrzebnych do stworzenia większości. Ugrupowania mają razem 226 mandatów. Do stworzenia koalicji potrzebne byłoby trzecie ugrupowanie lub co najmniej pięciu posłów z ław dzisiejszej opozycji.

Opozycja musiałaby współpracować z prezydentem

Gdyby władzę chciała przejąć opozycja, konieczne byłoby stworzenie koalicji z czterech ugrupowań. W tym przypadku nie wystarczyłby w niej udział KO, Polski 2050 oraz Lewicy, które zdobyłyby 212 mandatów. Niezbędny byłby udział PSL. Wspólnie partie dysponowałaby większością z 233 głosami.

"W sytuacji przejęcia władzy przez opozycję nowa koalicja musiałaby współpracować z prezydentem. Gdyby Andrzej Duda korzystał z prawa odmowy złożenia podpisu pod ustawą, PiS zachowałoby wystarczającą liczbę mandatów, by weto zostało podtrzymane. Do jego odrzucenia potrzebne jest 276 głosów, a wszystkie ugrupowania, poza PiS, dysponowałyby 273 głosami" - wylicza Onet.

Rośnie grupa niezdecydowanych

Według sondażu gdyby wybory odbyły się w tę niedzielę, chęć udziału w nich zadeklarowało 50,8 proc. badanych (spadek o 3,1 pkt proc.). "Zdecydowanie" do urn poszłoby 39,3 proc. osób (spadek o 3,8 pkt proc.), a "raczej" — 11,5 proc. (wzrost o 0,7 pkt proc.).

Z kolei negatywnych odpowiedzi na pytanie o zamiar głosowania udzieliło 40,8 proc. uczestników sondażu (spadek o 1,3 pkt proc.). Wyraźnie wzrosła liczba osób odpowiadających na to pytanie "nie wiem/trudno" powiedzieć — z 4,1 proc. do 8,4 proc.

Największa zmiana w sondażu dotyczy osób, które chciałyby wziąć udział w wyborach, ale nie wiedzą, na kogo oddałyby swój głos. Niezdecydowanych jest aż 15,7 proc. badanych. To więcej o 2 pkt proc. w porównaniu do listopada i 7,4 pkt proc. w odniesieniu do września ub.r.

Sondaż został przeprowadzony przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS w dniu 13 stycznia 2022 r. na ogólnopolskiej próbie 1,1 tys. osób metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj109 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka