Kolejna runda polsko-czeskich negocjacji. Czeka nas przełom ws. Turowa?

Kolejna runda negocjacji Polski z Czechami. Ostatnia? Fot. Twitter/Anna Moskwa
Kolejna runda negocjacji Polski z Czechami. Ostatnia? Fot. Twitter/Anna Moskwa
Dziś ok. godziny 16 rozpoczęły się polsko-czeskie rozmowy na temat sporu o kompleks energetyczny Turów. Rząd w rozmowach reprezentuje minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Czesi deklarują, że są gotowi podpisać ostateczne porozumienie.

Negocjacje ws. kopalni i elektrowni Turów miały miejsce w związku ze złożeniem skargi przez Czechów na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Rozmowy rozpoczęły się w czerwcu ub.r. Nadal jednak nie osiągnięto koniecznego porozumienia - umowy międzynarodowej, by zakończyć spór. 

Bezpośrednie rozmowy trwały do 30 września, kiedy to zostały zerwane. Czesi przekazali, że nie porozumiano się w kwestii czasu obowiązywania umowy międzyrządowej, natomiast rząd Mateusza Morawieckiego skrytykował brak możliwości wypowiedzenia z "kontraktu".  

Zobacz: 

„Ochrona polskiej granicy wschodniej” – moneta kolekcjonerska NBP

Ustawa Hoca o weryfikacji szczepień nadchodzi. Rząd zdecydował

Tusk w piekarni w Kościanie i przetwórni owoców w Bojanowie. Pokazuje drożyznę 

Ostatnia runda negocjacji odbyła się 5 listopada z udziałem Anny Moskwy w Pradze. Od tamtej pory oba rządy nie dyskutowały o Turowie. Aż do dzisiaj. Czeska minister Anna Hubaczkova deklarowała podczas swojej wizyty w Gródku nad Nysą przy granicy z Polską, że jest gotowa pojechać do Warszawy z propozycją podpisania umowy o Turowie lub jej ostatecznego przedyskutowania. 

Polska może posunąć się do analogicznego kroku, na jaki zdecydowali się Czesi. Jak podał "Business Insider", niewykluczony jest pozew do TSUE ws. funkcjonowania kopalni węgla kamiennego ČSM. "Polska zarzuca Czechom, że z końcem 2021 r. przedłużyli koncesję na działalność tej kopalni bez przeprowadzenia nowej oceny oddziaływania na środowisko. I to pomimo tego, że nasz kraj zgłaszał liczne obawy co do wpływu eksploatacji na teren powiatu cieszyńskiego w woj. śląskim" - podał portal.  


Przypomnijmy: TSUE nałożył na Polskę karę 500 tys. euro za każdy dzień działalności kopalni w Turowie. Rząd Morawieckiego nie płaci, Komisja Europejska zagroziła więc, że uzyska pieniądze, potrącając Warszawie kwoty wraz z odsetkami z unijnego budżetu. 

GW


Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka