Zwolniony za wpis na forum firmy
Proces w tej sprawie ruszył pod koniec listopada 2020 r. Prokuratura oskarżyła Katarzynę N. o dyskryminację ze względu na wyznanie, po zapoznaniu się z doniesieniami medialnymi i po postępowaniu przygotowawczym, w którym zeznawał zwolniony pracownik - Janusz Komenda (wyraził zgodę na podawanie nazwiska). Mężczyzna w osobnym procesie domaga się przywrócenia do pracy i zarzuca byłemu pracodawcy szykanowanie.
Sprawa ma związek z wydarzeniami z maja 2019 r., kiedy to IKEA zamieściła komunikat dotyczący "Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii".
Wówczas w wewnętrznej sieci przeznaczonej do komunikacji jeden z pracowników krakowskiego sklepu Janusz Komenda napisał: "Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia", po czym zacytował wersety z Pisma Świętego. Chodzi o fragmenty: "Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich" oraz "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich". Kilka dni później mężczyzna został zwolniony.
- Kurator Nowak zadała pytanie o wartość życia w pandemii. Krytykowała posunięcie rządu
- Sekielski o swoim nowym filmie. Obraz wstrząśnie politykami?
Sąd uniewinnił kierowniczkę
Reprezentujący oskarżoną prof. Daniel Książek przekazał, że sąd "nie miał najmniejszych wątpliwości", iż działania podejmowane przez jego klientkę – a tym samym przez IKEA - były zgodne z prawem.
- Pracownik zamieścił post, w którego treści znalazły się dwa wyrwane z kontekstu cytaty. Został on opatrzony komentarzem, który - zdaniem biegłych - mógł obrazić osoby ze środowiska LGBT+. Sąd wskazał wyraźnie, że post nie odzwierciedla nauk Kościoła w tym zakresie, bo dotyczy raczej strefy moralności - wyjaśnił Książek.
Dodał, że przed sądem wykazywał, iż publikowanie tego rodzaju treści musi spotkać się z reakcją pracodawcy, więc zachowanie jego klientki było słuszne.
- Sąd również ocenił, że działała ona w granicach prawa i zgodnie z nim, wykonując obowiązek, który ciążył na niej jako na osobie reprezentującej pracodawcę - podkreślił Książek.
Katarzyna N. od początku nie przyznawała się do winy. - Swoje stanowisko podtrzymywała przez cały proces - wskazał jej pełnomocnik.
Przytoczył również, że według sądu, w miejscu swojego zatrudnienia pracownik firmy IKEA "nie miał najmniejszych problemów, w związku z wyznawaniem wiary, czy noszeniem symboli religijnych". - W zasadnie nie istniał żaden element przemawiających na korzyść prokuratury - podsumował pełnomocnik.
Prokuratura i pracownik wniosą apelację
Zupełnie inaczej sprawę postrzega Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która zapowiada wniesienie apelacji od tego wyroku; uznaje go bowiem za błędny.
- Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że oskarżona naruszyła prawa pokrzywdzonego, doprowadzając do zwolnienia go z pracy z powodu swoich arbitralnych ocen i uprzedzeń względem pracownika odwołującego się do wartości katolickich - powiedziała Katarzyna Skrzeczkowska, odnosząc się do pisemnego uzasadnienia wyroku. Podkreśliła, że wpis pracownika z podaniem cytatów nie był atakiem na określoną osobę spośród współpracowników, a odpowiedzią na wcześniejsze działanie pracodawcy promującego ideologię LGBT.
Podobnie uważa pełnomocnik zwolnionego pracownika Janusza Komendy, który również rozważa odwołanie się od wyroku.
- Jako pokrzywdzeni, korzystając z prawa, włączyliśmy się do tego postępowania w charakterze oskarżyciela posiłkowego, i popieraliśmy oskarżenie prokuratury - podkreślił adw. Maciej Kryczka z Instytutu Ordo Iuris.
Zdaniem Kryczki sąd karny "wszedł tutaj w kompetencje sądu pracy" i rozstrzygnięcie jest błędne. - Na pewno złożymy wniosek o pisemne uzasadnienie i prawdopodobnie wywiedziemy apelację - zapowiedział adwokat.
Janusz Komenda w osobnym procesie domaga się przywrócenia do pracy i zarzuca byłemu pracodawcy dyskryminację; to postępowanie toczy się w wydziale pracy i ubezpieczeń społecznych.
ja
Czytaj także:
- Siostra wspiera Maliszewską po pozytywnym teście na COVID-19. Nie kryła łez
- Jak obejść zakaz handlu? Zrobić ze sklepu dworzec! W tym jest nawet poczekalnia
- Prezydent Duda w Pekinie. Rozmawiał z ważną osobistością o Ukrainie
- Politycy żegnają Rymkiewicza. Premier Morawiecki: Odszedł wielki Polak
- Wojsko ma prawo przejąć mienie. "Obecna sytuacja tego nie uzasadnia"
- Australijczycy protestują przeciw szczepieniom na COVID-19. Mają flagi "Solidarności"



Komentarze
Pokaż komentarze (196)