Snajperzy ćwiczą na cywilach
Po wycofaniu się wojsk rosyjskich z okolic Kijowa, na jaw wychodzą zbrodnicze działania najeźdźców. W czwartek były minister spraw wewnętrznych Ukrainy poinformował o ćwiczeniach rosyjskich snajperów z użyciem żywych tarcz, w postaci ukraińskich cywilów.
— Policja ujawniła 11 zwłok cywilów w jednym z garaży (...) w Hostomlu, niedaleko Buczy. Miejscowi mówią, że strzelanie do cywilów, to był trening dla rosyjskich snajperów, którzy następnie wciągali zwłoki do garażu — napisał na Telegramie Arsen Awakow, były minister spraw wewnętrznych Ukrainy.
Rosjanie używają nowego rodzaju min
W środę dziennik "New York Times" podał, że rosyjska armia używa na terenie Ukrainy nowego rodzaju min POM-3. Wyposażone one są w czujniki wykrywające osoby przechodzące w pobliżu, co znacznie utrudnia oczyszczanie terytorium z materiałów wybuchowych.
Organizacja praw człowieka Human Rights Watch poinformowała, że ukraińscy saperzy znaleźli zaawansowane miny przeciwpiechotne POM-3 w ubiegłym tygodniu w okolicach Charkowa na północnym wschodzie Ukrainy.
Miny starego typu zazwyczaj wybuchają po nadepnięciu na nie lub po ruszeniu przymocowanego do nich drutu. Czujnik wstrząsów w POM-3 wykrywa natomiast kroki zbliżających się osób. Dodatkowo potrafi skutecznie odróżniać je od kroków zwierząt, co w przyszłości może znacznie utrudnić odminowywanie kraju.
RB
Czytaj dalej:
- Stan wojny po 41 dniach. Eksperci wskazują na zmianę działań Rosji, mówią też o Białorusi
- Korwin-Mikke: Brodaci faceci od kindżałów operujący nowoczesną techniką - kapitalny widok
- Poświęcił się dla swoich kolegów z jednostki. Ukraiński bohater miał przed sobą całe życie


Komentarze
Pokaż komentarze (15)