Dziennikarze namierzyli rosyjskiego żołnierza, który brał udział w masakrze w Buczy

Czyngiz Atanajew został rozpoznany na zdjęciach z Buczy, fot. Twitter/Важные истории
Czyngiz Atanajew został rozpoznany na zdjęciach z Buczy, fot. Twitter/Важные истории
Portal "Ważne Historie" ("Важные истории") twierdzi, że zidentyfikował jednego z rosyjskich wojskowych, który prawdopodobnie brał udział w masakrze w Buczy w obwodzie kijowskim na Ukrainie.

20 maja "The New York Times" opublikował artykuł, w którym opisał zabicie przez rosyjskie wojsko dziewięciu mieszkańców ukraińskiej Buczy. Mężczyźni znalezieni w jednym z domów zostali przesłuchani, a następnie wyprowadzeni na podwórze pobliskiego budynku i rozstrzelani. Przeżył tylko jeden z nich, ponieważ udawał martwego. Większość zabitych to ukraińscy ochotnicy z sił obronnych.

Masakra w Buczy. Nowe nagranie kolejnym dowodem na zbrodnię rosyjskich żołnierzy

Tekstowi towarzyszą nagrania z kamery monitoringu umieszczonej naprzeciwko miejsca egzekucji. Widać na nim rosyjskich spadochroniarzy stojących na ulicy.


Jak podają "Ważne historie", korzystając z usług rozpoznawania twarzy udało im się zidentyfikować jednego z nich. Zdjęcie z "New York Timesa" przedstawia najprawdopodobniej 37-letniego Czyngiza Atantajewa.

Atantajew pochodzi z Magadanu, ale od wielu lat mieszka w Pskowie. W tym miejscu stacjonują 104. i 234. pułk szturmowy (odpowiednio c/h 32515 i c/h 74268), które, jak podaje "The New York Times", brały udział w napaści na Buczę".




W mediach społecznościowych Atantajew zapisał się do licznych grup związanych z wojskiem, bronią i sztukami walki. Ponadto w 2017 r., dążąc do uzyskania lepszych warunków mieszkaniowych, pozwał Ministerstwo Obrony do sądu w Pskowie "o uznanie małoletniej córki żony za członka rodziny wojskowej".

Redaktorzy zadzwonili do jego żony Tatiany Czesnak, ale odmówiła kontaktu z Czyngizem i nie odpowiedziała na żadne pytania dotyczące jej męża. Powiedziała jednak, że uważa artykuł w The New York Times za "jednoznacznie fałszywy", ponieważ na zdjęciach żołnierze są ogoleni, a w warunkach wojennych na pewno nie mogliby tego zrobić.

Mężczyzna w niebieskiej bluzie

"New York Times"pokazał też Inny film został nagrany przez świadka zdarzenia z domu naprzeciwko biurowca przy ulicy Jabłońskiej 144, gdzie, według mieszkańców, rosyjskie wojsko utworzyło kwaterę główną. Na nagraniu widać, jak kilka osób jest prowadzonych na łańcuchu na podwórze.

Z nagrania nie wynika jasno, co działo się potem z zatrzymanymi. Kończy się w miejscu, w którym rzekomo nakazuje się ludziom położyć się na ziemi. Naoczni świadkowie powiedzieli dziennikarzom, że słyszeli strzały z bazy i nie widzieli już jeńców. Na obu nagraniach widać w szczególności mężczyznę ubranego w niebieską bluzę z kapturem. Dziennikarze "NYT" zidentyfikowali go jako Denisa Rudenko.

Nagranie wideo z drona wykonane dzień później, 5 marca, potwierdza relacje naocznych świadków. Widać na nim dwóch żołnierzy i ciała leżące przy ogrodzeniu biurowca. Wśród zabitych jest mężczyzna ubrany na niebiesko. To Denis Rudenko - uważają dziennikarze.

Zdjęcie zabitego mężczyzny w podobnej bluzie z kapturem zostało opublikowane 2 kwietnia wśród wielu innych zdjęć zabitych cywilów. Zdjęcia zostały opublikowane po opuszczeniu Bucza przez wojska rosyjskie i wkroczeniu do miasta ukraińskich wojskowych i dziennikarzy.

Ciała zabitych leżały przez miesiąc

Dziennikarze ustalili, że większość zabitych to ochotnicy ukraińskich sił obronnych. Zostali zatrzymani 4 marca rano, razem z właścicielem domu, w którym się schronili, kiedy rosyjskie wojsko wróciło do Buczy po pierwszej nieudanej próbie wkroczenia do miasta. Ciała leżały na ulicy przez miesiąc.


Dziennikarze "The New York Times" odwiedzili Buczę cztery tygodnie po zabójstwie ośmiu Ukraińców. Odnaleźli i otrzymali od strony ukraińskiej dowody, w tym dokumenty i naszywki z mundurów, które wskazywały, że co najmniej dwie jednostki pskowskich spadochroniarzy - 104. i 234. pułk szturmowy gwardii - przebywały w mieście w czasie okupacji.

Wcześniej agencja Reuters opublikowała dowody na to, że żołnierze tych pułków przebywali w Buczy. Według agencji, oprócz spadochroniarzy, w zajęciu Buczy i innych miejscowości obwodu kijowskiego brali udział bojownicy ośrodka specjalnego "Witiaz" (wchodzącego w skład rosyjskiej Federalnej Służby Gwardii) oraz co najmniej trzy oddziały czeczeńskie powiązane z szefem republiki Ramzanem Kadyrowem.

ja

Czytaj także:

Niemcy i Włochy obchodzą sankcje wobec Rosji. Otworzą konta w rublach

Q&A z Morawieckim. Premier odniósł się do fuzji Orlenu z Lotosem i polityki wobec UE

Największy samolot świata będzie odbudowany za miliony dolarów. Deklaracja Zełenskiego

25-lecie konstytucji. Kwaśniewski: Wymaga ona obrony i walki



Lubię to! Skomentuj35 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka