Morawiecki porównał dzisiejszą walkę Ukrainy do walki Solidarności Walczącej

Premier Mateusz Morawiecki na obchodach 40. rocznicy Solidarności Walczącej, fot. PAP/Maciej Kulczyński
Premier Mateusz Morawiecki na obchodach 40. rocznicy Solidarności Walczącej, fot. PAP/Maciej Kulczyński
Mateusz Morawiecki wziął udział w obchodach 40. rocznicy powstania Solidarności Walczącej, podczas której wręczono 14 osobom Krzyże Wolności i Solidarności. Premier podczas wystąpienia mówił o trzech wymiarach tej organizacji. Podkreślał, że Solidarność Walcząca wydobywała z ludzi to, co najlepsze.

Premier wspomina ludzi i idee Solidarności Walczącej

- Sam stykałem się z ludźmi, w latach 80-tych i 90-tych o bardzo różnych życiorysach. Takimi, którzy mieli problem z alkoholem, a nawet z narkotykami, ale takimi też, którzy byli wspaniałymi filozofami, robotnikami i pracownikami naukowymi, z ludźmi przeróżnych profesji. Jestem przekonany, że właśnie organizacja podziemna, jaką była Solidarność Walcząca wydobywała z nich to, co było w nich najlepsze. To piękna cecha tej organizacji - wspominał Mateusz Morawiecki.

Przeczytaj: To koniec Miasteczka Wolności przed Sejmem. Wszystko spłonęło w nocy

Dodał też, że w Solidarności Walczącej nie było ludzi osobno od robienia i od myślenia. - Ten, co był od robienia, miał też myśleć i ten, co był od myślenia, miał też robić. Myślę, że to też było coś, co bardzo mocno cementowało organizację, budowało jej spójność, zaufanie jeden do drugiego i jej prężność - ocenił.

Zwracał uwagę, że ideą Solidarności Walczącej była Rzeczpospolita niepodległa. - To był cel numer jeden. Cel tak jasno postawiony przez tę organizację i niewiele innych miało odwagę żeby w sposób wyrazisty, jednoznaczny taki cel sobie wyznaczyć - mówił premier.

Zaznaczył, że organizacja miała jeszcze inny cel: Rzeczpospolita solidarna. - Sprawiedliwa, taka, która oparta jest o chrześcijańskie założenia, takie, które jednocześnie są niedalekie od dzisiejszej socjaldemokracji - mówił.

Szef rządu dodał, że trzecią ideą była Rzeczpospolita wspólna dla różnych narodowości. - Jesteśmy krajem stosunkowo jednolitym narodowościowo od czasów II wojny światowej, dlatego Solidarność Walcząca promowała wspólnotę interesów państw nas otaczających – mówił premier.


Morawiecki porównał dzisiejszą walkę Ukrainy do walki SW

Morawiecki podkreślił, że te wszystkie idee Solidarności Walczącej są dziś aktualne. - Dziś żyjemy w szczególnym czasie. Czasie, który wyznacza wojna tocząca się na Ukrainie. To decydujący moment w historii świata, a na pewno decydującym momentem w historii Europy i Polski – mówił szef rządu.

Wskazał, że wygrywają zwykle ci, którzy mają więcej determinacji. - Wygrywają ci, którzy mają więcej woli walki i zdecydowania; niekoniecznie ci, którzy są w danym momencie silniejsi, mają przewagę technologiczną i mają więcej pieniędzy. To i nadzieja i memento. Nadzieja, ponieważ (...) Ukraina - która walczy dziś również o naszą wolność, walczy o to, byśmy nie wpadli w ruską niewolę po raz kolejny - może wygrać. Ale to też przestroga, ponieważ Europa i NATO, które są o wiele silniejsze od Rosji, nie muszą wygrać – mówił premier. Podkreślił, że to lekcja historii, którą znamy od starożytności.

Wyraził opinię, że Rosja jest dziś państwem totalitarnym. - To już nie jest autorytaryzm, państwo dyktatorskie, tylko właśnie państwo totalitarne – takim jak był PRL, takim jak było państwo komunistyczne w latach 80-tych XX wieku - powiedział.

Dodał, że w otulinie państwa totalitarnego w Rosji odradzają się trzy ideologie XX wieku: nacjonalizm, imperializm i kolonializm. - Nacjonalizm, bo to Rosja i Rosjanie popierają, to co Putin robi. Putin potrafił wzbudzić ten nacjonalistyczny ruch, imperializm, bo wiemy doskonale, że Putin dąży do tego, aby odrodzić ideę wielkiej Rosji (…) i kolonializm, ponieważ ohydny, bandycki kolonializm jest celem Rosji – wyssać soki żywotne z podbitych krajów – mówił premier.

Morawiecki podkreślił, że dzisiejsza walka Ukrainy jest swojego rodzaju kontynuacją walki Solidarności Walczącej i przesłania I zjazdu NSZZ "S" do narodów Europy Wschodniej. - Tego przesłania, które jako pierwszy w Biuletynie Dolnośląskim przedrukował mój ojciec (Kornel Morawiecki) i jego najbliżsi współpracownicy. Wydrukował też w języku rosyjskim, ukraińskim i białoruskim. Tamto przesłanie do ludzie Europy Wschodniej jest dziś aktualne, bo to narody Europy Wschodniej walczą w wolność, o solidarność, o normalność, o możliwość życia w wolnym kraju. Walczą też o naszą suwerenność i niepodległość – mówił premier.

Liderem Solidarności Walczącej był ojciec premiera Kornel Morawiecki

Po wręczeniu Krzyży Wolności i Solidarności 14 osobom związanym z Solidarnością Walczącą, premier złożył kwiaty pod obeliskiem upamiętniającym jego ojca, Kornela Morawieckiego – przywódcę Solidarności Walczącej.

Solidarność Walcząca była podziemnym, radykalnym ugrupowaniem niepodległościowym. Idea jej utworzenia zrodziła się po wprowadzeniu 13 grudnia 1981 r. stanu wojennego. Powstała we Wrocławiu w 1982 roku - w stolicy Dolnego Śląska rozpoczęto wydawanie pisma „Solidarność Walcząca”, które redagowali m.in. Kornel Morawiecki, Paweł Falicki, Zbigniew Jagiełło, Andrzej Kisielewicz, Romuald Lazarowicz. Działaczami SW byli również Ewa Kubasiewicz i Andrzej Kołodziej. Nie chcieli kompromisu z komunistami, domagali się całkowitego odsunięcia od władzy reżimu Wojciecha Jaruzelskiego.

Solidarność Walcząca miała złożoną i głęboko zakonspirowaną strukturę - działał w niej m.in. kontrwywiad pozyskujący informacje o działalności Służby Bezpieczeństwa i aktywnie z nią walczący. Organizacja nawiązywała do tradycji Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego z czasów okupacji niemieckiej i sowieckiej. SW miała swój sztandar, rotę przysięgi, tajną pocztę.

Liderem Solidarności Walczącej był zmarły 30 września 2019 r. Kornel Morawiecki, działacz niepodległościowy, w 2015 r. marszałek senior Sejmu, ojciec premiera Mateusza Morawieckiego.

ja

Czytaj także:

Wysokie ceny benzyny. Kierowcy zablokują ponad 100 stacji Orlenu

Problemy z dostępem do bankowości internetowej. Prace serwisowe w wielu bankach

Dlaczego w Warszawie nie ma ulicy Lecha Kaczyńskiego? Szokujące słowa Staniszkis

Zaskakująca "trzecia siła" w Polsce. To o nich będą walczyć Zjednoczona Prawica z opozycją


Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka