– W życiu każdego przychodzi taki moment, że mimo sukcesów odczuwa się potrzebę zmiany. Dlatego podjąłem decyzję o odejściu, ale ludzie i to wyjątkowe miejsce zawsze będą w moim sercu. TVN było największą przygodą mojego zawodowego życia. Robiliśmy tu razem rzeczy, które wielu wydawały się niemożliwe, a nam wychodziły. TVN wyznaczał i wyznacza trendy. Zostawiam tu fantastyczny zespół, który towarzyszył mi w tej drodze – tłumaczył Miszczak decyzję o odejściu w w komunikacie prasowym dla TVN.
Edward Miszczak nie czuł się dobrze w TVN
Jak ustalił Presserwis, powołując się na byłego współpracownika Miszczaka, były dyrektor programowy już od dłuższego czasu nie czuł się dobrze w nowych strukturach korporacyjnych i restrykcyjnych procedurach. Jego zdaniem, 67-latkowi coraz bardziej dawał się we znaki "nowy ład korporacyjny", a w szczególności obowiązujące w nim "restrykcyjne procedury".
– Brak decyzyjności, sztywne procedury, dzielenie włosa na czworo. Z tego, co wiem, Edward odszedł sam. Nikt go nie zwolnił. Czy ktoś go zatrzymywał to już inna kwestia. Moim zdaniem od momentu wejścia Discovery Miszczak zastanawiał się nad odejściem - powiedział były pracownik TVN – wyznał były pracownik stacji.
Serwis branżowy ustalił też, że Miszczak już od dłuższego czasu poszukiwał nowych wyzwań zawodowych. Na specjalnym spotkaniu, na którym pojawiło się kilkudziesięciu menedżerów z szeregów TVN, miał on subtelnie zasygnalizować swoje zawodowe plany na przyszłość.
– Na spotkaniu Miszczak zapewniał, że rozstanie jest w przyjaźni, ale powiedział coś w rodzaju: "widzimy się u konkurencji". Edward był gotowy odejść w zeszłym roku. Z Kasią Kieli miał dobre relacje, była za nim. Nie czuł się jednak dobrze w obecnych międzynarodowych strukturach – stwierdził rozmówce Presserwis.
Edward Miszczak przejdzie do Polsatu?
Według Wirtualnych Mediów, Edward Miszczak miałby od 2023 roku zastąpić Ninę Terentiew, która to od 2007 roku pełni funkcję dyrektor programowej Polsatu. Miałaby ona pożegnać się ze stacją podczas zaplanowanej na grudzień 2022 roku, uroczystej gali 30-lecia Telewizji Polsat.
Drugi scenariusz zakłada, że Nina Terentiew pozostałaby w Polsacie, a Edward Miszczak objąłby inne stanowisko w strukturach stacji. Wirtualne Media zauważają jednak, że nie wiadomo jak szybko Miszczak mógłby "zasilić konkurencję", ponieważ będzie go obowiązywać go zakaz, trwający od sześciu do nawet kilkunastu miesięcy.
Na razie żaden z przedstawicieli Polsatu nie potwierdza medialnych doniesień. – Jeśli mamy coś do zakomunikowania to zwykle to robimy. W tej sprawie nie mam nic do powiedzenia – stwierdził Tomasz Matwiejczuk, rzecznik prasowy stacji.
MP
Czytaj dalej:
- Nie wierzymy w moc sankcji, wojna potrwa długo. Polacy o sytuacji na Ukrainie
- Ile będziemy płacić za węgiel? Najnowsze deklaracje minister Moskwy w obliczu drożyzny
- Ponad 50 proc. Francuzów nie poszło do urn. Macron nie ma powodów do radości



Komentarze
Pokaż komentarze (27)