Czy Polacy jedzą za dużo mięsa, jak twierdził Filipiak - co mówią badania?

Jaki jest wpływ jedzenia dużej ilości mięsa na klimat i emisję CO2? (fot. Pixabay)
Jaki jest wpływ jedzenia dużej ilości mięsa na klimat i emisję CO2? (fot. Pixabay)
W wywiadzie w podcaście na forum IBRiS, profesor Janusz Filipiak, właściciel Comarchu, stwierdził, że Polacy jedzą za dużo mięsa. Tymczasem okazuje się, że konsumpcja mięsa w Polsce sukcesywnie spada.


Dane GUS na temat konsumpcji mięsa

Mimo, że Polska w ciągu ostatnich 20 lat stała się jednym z najważniejszych producentów mięsa w Europie, to dane mówią zupełnie odwrotnie. GUS wyliczył, że Polacy jedli dużo mięsa, ale w latach 2005-2018. Jak podaje Urząd, ostatnio trend ten był odwrotny. Zdaniem GUS, w latach 2018-2020 konsumpcja mięsa spadła o około 5,4 procent.

Portal Business Insider zauważa, że obecnym spadkom sprzyjać może wzrost cen. Portal podkreśla, że ceny mięsa rosną zauważalnie szybciej niż ogólna inflacja.  Opublikowany w czerwcu "Indeks cen w sklepach detalicznych" ukazuje, że mięso zdrożało o około 27 procent w porównaniu do ubiegłego roku. Miesiąc wcześniej wzrost ten wynosił aż 31,2 procent.

Polacy odchodzą od mięsa?

 Najnowsze dane ukazują zatem, że panować zaczyna trend odchodzenia od mięsa. Badania przeprowadzone w ramach raportu "Atlas Mięsa 2022" opublikowanego przez niemiecką fundację im. Heinricha Bölla ukazują, że 44 procent osób w wieku 15-29 lat, deklaruje mniejszą ilość spożywanego mięsa, zaś 8 procent twierdzi, że obecnie jest na diecie bezmięsnej — wegetariańskiej lub wegańskiej. Z kolei w grupie osób w wieku 18-24 dietę całkowicie bezmięsną stosuje 10 procent ludzi.

W Polsce coraz więcej osób wybiera drób zamiast wieprzowiny. — Z sukcesywnym spadkiem produkcji mięsa czerwonego mamy do czynienia od kilku lat. Jest to proces wynikający z długookresowego spadku opłacalności produkcji, ale nie bez znaczenia pozostają różnego rodzaju ruchy na rzecz zamienników mięsa — szacowali w minionym roku eksperci z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ).

Wpływ spożycia mięsa na klimat

Profesor Filipiak podkreślił, że mniejsze spożycie mięsa jest niezbędnym krokiem w celu redukcji emisji gazów cieplarnianych oraz skutecznej walki z globalnym ociepleniem. 

- Ludzie naprawdę nie muszą tyle jeść, ile jedzą. To jest jeden z głównych powodów emisji CO2 - stwierdził. - Chodzi o uświadomienie ludziom, że nie mają tyle, za przeproszeniem, żreć. Jak ja idę do sklepu w swojej okolicy pod Krakowem, to przecież ludzie wynoszą takie siaty tego mięsa, że ja nie wiem, co oni z nim robią. Tu jest duża praca do wykonania - irytował się Filipiak.

Zobacz: Milioner ma radę. "Nie żreć tyle mięsa" i nie jeździć na wakacje, wtedy będzie lepiej

Postulat ten podzielany jest przez wielu ekologów, którzy wzywają do ograniczenia produkcji zwierzęcej.

— Sama tylko hodowla i chów przyczyniają się do globalnej emisji gazów cieplarnianych na poziomie 2,0–3,6 mld ton CO2/rok, tj. 4–9 razy więcej niż wynosi całościowa emisja Polski — wskazują autorzy "Atlasu mięsa 2022".

Zdaniem aktywistów, problem ten dotyczy też Polski.

— Rocznie polskie rolnictwo emituje do atmosfery ok. 32 mln ton ekwiwalentu CO2. To mniej więcej tyle, co największy truciciel Europy – elektrownia Bełchatów — podaje na swojej stronie WWF.


Rolnicy często powołują się na dane mówiące o niewielkim udziale rolnictwa w emisji gazów cieplarnianych. Według badania przeprowadzonego przez KOBiZE, w 2018 roku emisja gazów cieplarnianych z polskiego rolnictwa wynosiła jedynie około 8 procent. W całej UE było to około 10 procent.

— Dane wskazują, że udział rolnictwa w emisji CO2 nie jest znaczący na tle energetyki czy transportu, którego emisja nieustannie rośnie. Mamy do czynienia ze stygmatyzowaniem produkcji zwierzęcej, by biznes proponujący zamienniki znalazł swoją niszę. Zależy mu na zmniejszeniu światowej produkcji — tłumaczy  mówi Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

RB

Czytaj także:

Andrij Melnyk nie jest już ambasadorem w Berlinie. Zełenski go zwolnił

Premier wstrząśnięty tym, co zobaczył na spotkaniu z Tuskiem w Szczecinie

To koniec. Prezydent Sri Lanki poddał się, rezydencja premiera w ogniu

Wróciła Love Parade pod zmienioną nazwą. Zobacz zdjęcia

Lubię to! Skomentuj61 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości