Premier wstrząśnięty tym, co zobaczył na spotkaniu z Tuskiem w Szczecinie

Premier na spotkaniu z mieszkańcami Rypina, fot. Facebook/profil Mateusza Morawieckiego
Premier na spotkaniu z mieszkańcami Rypina, fot. Facebook/profil Mateusza Morawieckiego
Premier Mateusz Morawiecki jest mocno poruszony wypowiedzią jednego z członków PO, który podczas spotkania z Donaldem Tuskiem w Szczecinie, powiedział, że ma nadzieję, iż Platforma zabierze program 500 plus i 14. emeryturę.

Morawiecki: Będziemy walczyć

"Dzisiaj w internecie zobaczyłem coś, co mną wstrząsnęło. Jest to relacja ze spotkania Donalda Tuska z wyborcami i działaczami Platformy Obywatelskiej, na którym jeden z nich wyraził nadzieję, że jeśli Platforma (nie daj Boże!) wróci do władzy, to odbierze 500 plus oraz zlikwiduje 13. i 14. emeryturę. Co jeszcze bardziej szokuje, jego wypowiedź spotkała się z owacją innych członków PO, którzy jak widać chcą powrotu do tego, co było – czyli do starej biedy i swoistego prawa dżungli, gdzie wygrywa najsilniejszy" - napisał Mateusz Morawiecki na Facebooku.

Członek PO do Tuska: Mam nadzieję, że zabierzecie 500 plus i 14 emeryturę

"Mimo zapewnień pani poseł Izabeli Leszczyny, że swój program pokażą dopiero po wyborach, jego kolejne elementy prezentują już teraz. To nie tylko likwidacja programów społecznych – Rafał Trzaskowski nazywa nasze obniżenie podatków szaleństwem, a Marek Belka mówi wprost, że trzeba je podnieść. Nie dajmy się z powrotem wbić w tamtą liberalną niewolę, która była za czasów rządów koalicji PO PSL. W obliczu wielkiej globalnej inflacji (w Polsce największej od 25 lat, w Niemczech nawet od 40), potrzebna jest nam współpraca i solidarność – także międzypokoleniowa. Dzięki temu, że wygraliśmy wojnę z mafiami VATowskimi i z przestępcami podatkowymi, mogliśmy zaoferować milionom Polaków wsparcie finansowe. Będziemy walczyć, żeby nikt im tego nie odebrał" - dodał premier.

Premier na spotkaniu w Rypinie

Szef rządu zamieścił zdjęcia ze spotkania z mieszkańcami Rypina. - Tusk znaczy bieda. Nie ma powrotu Tuska. Nie chcemy powrotu biedy. Nie dajmy powrotu temu, co niszczyło takie miasta jak Rypin - mówił w Rypinie premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, to były rządy Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej.

- Obiecywali obniżenie podatków, a podnieśli VAT; obiecywali, że nie podniosą wieku emerytalnego, a podnieśli; obiecywali, że nie zabiorą Otwartych Funduszy Emerytalnych, a zabrali. Wprowadzili przymus szkolny dla sześciolatków - wyliczał szef rządu. - Nie dajmy się z powrotem wbić w tamtą liberalną niewolę, która była za czasów PO - zaapelował premier.

Jego zdaniem opozycja będzie teraz składać puste obietnice. - Nasi oponenci polityczni chcą kłaść łapę na tym, co wypracowaliśmy, co Polacy ciężką pracą wypracowali - mówił. - Kłamstwa i puste obietnice - nie dajmy się na to nabrać - oświadczył Morawiecki.

Platformę Obywatelską nazwał "partią zwijania Polski". - Zwijane połączenia kolejowe, posterunki policji, zamykane zakłady pracy - mówił premier. Pytał też, czy coś zrobili, by ulżyć kredytobiorcom, gdy wskaźnik WIBOR wynosił 6,80. Dodał, że "tamten kryzys (w 2008 roku) był jak mała mżawka w porównaniu do wielkiej burzy".

Morawiecki przypomniał, że PiS wprowadził podatek od banków i hipermarketów i stąd są pieniądze na drogi, na politykę społeczną, na odtwarzanie posterunków policji. Zaś Platforma chce zlikwidować podatek bankowy, nie wprowadzać wakacji kredytowych i oddać te pieniądze bankom - podkreślił.

- Są dwie różne Polski. Polska dla wybranych, dla grup interesów - takiej chce Donald Tusk i Polska dla wszystkich Polaków - powiedział Morawiecki. - Wystarczy zagwarantować kontynuację naszych rządów, by były pieniądze na to wszystko - dodał premier.

Według niego to PiS wygrał wojnę z mafiami VAT-owskimi, z przestępcami podatkowymi, "wojnę o sprawiedliwy system".

- Nie dajmy sobie zabrać nadziei - zwracał się do mieszkańców Rypina premier. Jego zdaniem Platforma Obywatelska chce "wykopać Rów Mariański między Polakami, między wielką metropolią a małym miastem, między pracownikami, a pracodawcami, między starszymi, którym chcą zabrać 13 i 14 emerytury, a młodymi pokoleniami".

Zaapelował do młodych, by nie dali się "wcisnąć w ten konflikt".

Szef rządu przeprasza za błędy

Premier zauważył, że w każdym społeczeństwie, nie tylko polskim, "wąskie grupy najbogatszych ludzi, albo banki, albo wpływowe grupy z zagranicy mają ogromne wpływy, bo mają pieniądze, by te wpływy realizować, kupować je".

- I takie największe przełamanie tamtych rządów, tamtego sposobu realizacji polityki, to właśnie było to, co my zrobiliśmy. Może i popełnialiśmy błędy, na pewno popełnialiśmy błędy, potykaliśmy się nie raz - za to przepraszamy. Ale co do jednego nie można mieć wątpliwości; nasze rządy były, są i będą w interesie wszystkich Polaków - oświadczył Morawiecki.

Premier przekonywał, że "aby Polska mogła być jeszcze silniejsza, żeby lepiej przeszła przez ten kryzys, to trzeba razem mówić, jaka jest prawda, jaka jest rzeczywistość". - Tak, jest wielka inflacja, największa od 25 lat. W Niemczech jest największa od czterdziestu kilku lat, w Ameryce od czterdziestu lat jest największa, a oni kłamią, że to polski rząd czy polski bank centralny tę inflację wywołał - oświadczył szef rządu. - Nie. My musimy być ambasadorami prawdy, mówmy: putinflacja, inflacja, wysokie ceny surowców, to jest prawda o inflacji - dodał.

- Co rząd PiS zrobił? Robimy, co w naszej mocy. (...) Obniżony VAT na żywność do zera, obniżony VAT na paliwa, obniżona akcyza, VAT na gaz, na energię elektryczną, energię cieplną, na nawozy, dopłaty do nawozów. Nie chowamy głowy w piasek, staramy się robić to, co w naszej mocy - wyliczał szef rządu. - Jeśli chcemy rzeczywiście, by Polska dalej rozwijała się tak, jak do tej pory, to walczmy o sprawiedliwą Polskę, (...) bądźmy ambasadorami prawdy, zgody, pojednania - zaapelował.

- Najważniejsza jest Polska, to, byśmy mogli kontynuować nasze działania, zmiany. Liczę na wasze wsparcie, waszą mobilizację, że razem unikniemy tego, co oni chcą zrobić: zabrać politykę społeczną, zabrać politykę wyrównywania szans, zabrać politykę wstawania z kolan i wrócić do tego, co było już wcześniej, do tego, jak powiedziałem - prawa dżungli. Nie pozwolimy na to. Obronimy Polskę, zwyciężymy - zadeklarował szef rządu.

ja

ja

Czytaj także:

Andrij Melnyk nie jest już ambasadorem w Berlinie. Zełenski go zwolnił

Zwrot w Berlinie, rząd jednak znalazł rozwiązanie. Ukraińcy mają powody do radości

To koniec. Prezydent Sri Lanki poddał się, rezydencja premiera w ogniu

Wróciła Love Parade pod zmienioną nazwą. Zobacz zdjęcia

Lubię to! Skomentuj160 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka