W Polsce przybywa samobójstw. Kto jest w grupie największego ryzyka?

Problem samobójstw w Polsce z roku na rok narasta. Fot. Pixabay
Problem samobójstw w Polsce z roku na rok narasta. Fot. Pixabay
Problem samobójstw w Polsce z roku na rok narasta. Z raportu przygotowanego przez zespół projektu „Życie warte jest rozmowy” i z danych Komendy Głównej Policji wynika, że od stycznia do listopada 2021 r. samobójstwo popełniło ponad 5,2 tys. osób, a próbę samobójczą podjęło ponad 12,6 tys. osób. UWAGA! Jeśli jesteś w kryzysie, depresji, masz problemy, skontaktuj się z osobami, które mogą pomóc. Możesz to zrobić np. dzwoniąc na bezpłatny numer 116 123.

UWAGA! Jeśli jesteś w kryzysie, depresji, masz problemy, skontaktuj się z osobami, które mogą pomóc. Możesz to zrobić np. dzwoniąc na bezpłatny numer 116 123.

Samobójstwa. Grupa wysokiego ryzyka 

Grupą najbardziej narażoną na ryzyko popełnienia samobójstwa są dojrzali mężczyźni. Pokutuje stereotyp, że mężczyzna nie może okazywać słabości, chodzić na terapię. Dlatego mężczyźnie trudniej poprosić o pomoc - powiedział PAP ambasador kampanii „Życie warte jest rozmowy” ks. Tomasz Trzaska.

Polecamy:

Eksperci nie mają wątpliwości. Dwa duże problemy Rosjan na Ukrainie

Wspólne spotkanie liderów opozycji. Weźmie w nim udział ambasador USA w Polsce

– Trzeba pamiętać, że statystyki dotyczące samobójstw są zawsze mocno niedoszacowane. Szacuje się, że na jedno samobójstwo przypada 15-20 prób samobójczych, a w przypadku dzieci to nawet 100-200 prób. Zatem łatwo policzyć, że realnie możemy mówić o ogromnej skali problemu – powiedział ks. Trzaska.

Wzrost liczby samobójstw wśród nastolatków

Według duchownego, w statystykach szczególnie niepokoi wzrost liczby samobójstw wśród nastolatków i młodzieży. Liczba prób samobójczych wśród dziewczynek wzrosła niespełna o 100 proc. w ciągu roku. – Można przypuszczać, że wzrost liczby samobójstw może mieć związek z pandemią, okresem lockdownu i pracy zdalnej. To czas ograniczenia wielu relacji a czasem wręcz odwrotnie - nasilenia relacji. Bo jeśli w czyimś domu jest toksyczna sytuacja lub jest agresor, to często codzienne wyjście do pracy czy do szkoły było dla wielu osób rodzajem wentyla bezpieczeństwa, odskocznią od trudnej sytuacji. Więc gdy okazało się, że nie można nigdzie wyjść, nawet do szkoły - to mogło być czynnikiem trudnym do zniesienia – ocenił.

"Dojrzali mężczyźni i młode dziewczęta"

Ks. Trzaska poinformował, że statystyki z 2021 r. pokazują, że grupą najbardziej narażoną na ryzyko popełnienia samobójstwa są dojrzali mężczyźni oraz młode dziewczęta. – Przyczyn tego, że dojrzali mężczyźni częściej niż kobiety obierają sobie życie pewnie jest wiele. Jedną z nich może być fakt, że od mężczyzn częściej niż od kobiet oczekuje się siły i radzenia sobie z problemami. Pokutuje stereotyp, że mężczyzna nie może płakać, okazywać słabości, chodzić na terapię. Dlatego mężczyźnie trudniej poprosić o pomoc – stwierdził. Dodatkowo trzeba wiedzieć, iż 8 na 10 samobójstw popełniają mężczyźni, ale zupełnie odwrotnie jest z próbami samobójczymi (czyli nie zakończonymi śmiercią). W tej smutnej statystyce dominują kobiety – uzupełnił duchowny.

Jednocześnie przyznał, że statystyki mogą być częściowo zafałszowane przez to, iż nie każdą próbę samobójczą opisuje się tym mianem. Bywa tak, że lekarz jako przyczynę zgonu wpisze „uduszenie” lub „zatrucie”, a nie samobójstwo. Ponadto nie każda próba samobójcza spotyka się z interwencją służb. Dlatego - zdaniem ks. Trzaski - należy doszacować tę statystykę o te wspomniane przypadki.

Samobójstwo. Częściej wśród mieszkańców wsi i mniejszych miast

Dodał, że statystycznie częściej samobójstwo popełniają mieszkańcy wsi i najmniejszych miast. – Być może jest to związane z faktem, że w mniejszych ośrodkach trudniej jest uzyskać pomoc psychologiczną – wyjaśnił.

Zdaniem ks. Trzaski najczęstszą przyczyną kryzysów samobójczych jest spiętrzenie wielu trudności, co może doprowadzić do sytuacji, kiedy dla kogoś samobójstwo zaczyna się fałszywie jawić jako jedyne rozwiązanie. Przyznał, że decyzję o odebraniu sobie życia często podejmują osoby po wieloletniej walce z depresją, jak również osoby cierpiące na nieuleczalne choroby lub w długotrwałej, trudnej sytuacji życiowej.

Czytaj dalej:

Kolizja z udziałem Zbigniewa Ziobry. Minister sprawiedliwości jechał z żoną i dzieckiem

Słynna rosyjska piosenkarka ma dość. Żąda od Kremla, by uznał ją za „zagranicznego agenta”

Upada morale w elitarnych rosyjskich jednostkach. Żołnierze odmawiają służby na Ukrainie

Jeden z liderów Konfederacji rezygnuje. Twarde negocjacje ws. pieniędzy i list wyborczych

Morawiecki o Tusku: Premier z kompleksem niemieckim


CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE

Kryzys samobójczy - sygnały

Ks. Trzaska zaznaczył, że osoby w kryzysie samobójczym często wysyłają otoczeniu sygnały, które można w porę rozpoznać i skutecznie udzielić im pomocy. – Osoba w kryzysie może na przykład powiedzieć: „beze mnie będzie wam lepiej”, „nikomu nie jestem potrzebny” lub „dla mnie już nie ma ratunku”. To bardzo wyraźny komunikat, który powinien wzbudzić naszą czujność – wyjaśnił.

Dodał, że osoby mające myśli samobójcze wysyłają także komunikaty niewerbalne np. z osoby wesołej stają się smutne i wycofane. – Do niewerbalnych komunikatów należy również np. porządkowanie swoich spraw, rozdawanie swoich rzeczy, tak jakby człowiek żegnał się ze światem. W przypadku dzieci i młodzieży rodziców powinny zaniepokoić sygnały takie jak problemy z koncentracją i problemy w nauce, czyli objawy młodzieńczej depresji. Dziecko może uciekać przed problemami w wirtualny świat – wymienił ks. Trzaska.

Lubię to! Skomentuj60 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości