Nawalny wściekły na Putina. Lider rosyjskiej opozycji przeciwko częściowej mobilizacji

Aleksiej Nawalny. Fot. Twitter/Biełsat
Aleksiej Nawalny. Fot. Twitter/Biełsat
Rosyjski opozycjonista, nieformalny lider antykremlowskiej opozycji Aleksiej Nawalny odniósł się w środę do decyzji rosyjskich władz na temat przymusowej mobilizacji. Podczas rozprawy sądowej Nawalny mocno zaatakował prezydenta Rosji Władimira Putina, który rano wygłosił przemówienie do narodu, zapowiedział mobilizację i straszył Zachód bronią jądrową.

Orędzie Putina do narodu

W środę rano w Rosji wyemitowano orędzie Władimira Putina do narodu. Rosyjski przywódca w jego trakcje ogłosił częściową mobilizację. Chodzi o 300 tysięcy rezerwistów z odpowiednią specjalizacją i doświadczeniem bojowym.

Polecamy:

Z półek sklepowych może zniknąć istotny produkt. Jest apel do ministra aktywów państwowych

Facebook z ogromnymi spadkami na giełdzie. Zuckerberg poza TOP20 najbogatszych

Nawalny krytykuje "częściową mobilizację"

Nawalny przebywa obecnie w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Polityk i biznesmen wykorzystał rozprawę sądową, aby odnieść się do bieżących wydarzeń. Powiedział, że jest zaskoczony takim obrotem spraw. Jego zdaniem wojna na Ukrainie w tej sytuacji zyska na sile, a Władimir Putin zrobi wszystko, by utrzymać się przy władzy.

Rosyjski opozycjonista obwinił prezydenta Rosji za zbrodnie w sąsiednim kraju. Zaznaczył, że działania wojenne negatywnie wpływają na światową pozycję Rosji. Zdaniem nieformalnego lidera rosyjskiej opozycji najnowsza decyzja Putina jest przyznaniem się do tego, że „specjalna operacja” na Ukrainie nie idzie zgodnie z planem.

– Już jest jasne, że przestępcza wojna, która się toczy, coraz bardziej się pogłębia, a Putin stara się w to wszystko zaangażować jak najwięcej osób. Chce wysmarować tą krwią setki tysięcy ludzi. Oczywiście doprowadzi to do ogromnych tragedii, ogromnej liczby śmierci. Skala tego przestępstwa i liczba zaangażowanych rośnie. Robi się to wyłącznie po to, aby jedna osoba utrzymywał swoją osobistą władzę – mówił Nawalny.

Nawalny - za co siedzi

W lutym 2021 roku sąd odwiesił wobec Nawalnego dawny wyrok więzienia za rzekome defraudacje finansowe. W marcu br. opozycjonista usłyszał kolejny wyrok - dziewięć lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze na podstawie oskarżeń o defraudację i obrazę sądu. 31 maja polityk został oskarżony w kolejnej sprawie karnej, dotyczącej „tworzenia organizacji ekstremistycznej”. W przypadku uznania go za winnego, Nawalnemu grozi do 15 lat więzienia.

KW

Czytaj dalej:

Championem może być każdy z Was!

Współpraca BGK i japońskiego banku JBIC. Celem zwiększenie bezpieczeństwa Trójmorza

Tusk: Wstydzę się za Morawieckiego. Takie zachowanie jest "niegodne premiera"

Częściowa mobilizacja w Rosji. "Tym ruchem Putin wojny na pewno nie wygra"

Anna Maria Żukowska nie chce Gowina na wspólnych listach wyborczych opozycji

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka