Premier Morawiecki przekazał bardzo ważną wiadomość. Polskie rodziny odetchną

Premier RP Mateusz Morawiecki. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Premier RP Mateusz Morawiecki. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Od 1 stycznia cena energii elektrycznej w Polsce będzie zamrożona. Nie będzie podwyżek do zużycia w wysokości 2000 kilowatogodzin rocznie – a więc dla ogromnej większości polskich rodzin, zwłaszcza na prowincji - oświadczył w sobotę premier Mateusz Morawiecki.

Co dalej z cenami energii? Deklaracja premiera

Szef rządu we wpisie na Facebooku zapewnił, że ceny energii zostaną zamrożone w przyszłym roku "wbrew planom spółek energetycznych". "Nie będzie podwyżek do zużycia w wysokości 2000 kilowatogodzin rocznie – a więc dla ogromnej większości polskich rodzin, zwłaszcza na prowincji. W obliczu światowego kryzysu energetycznego wdrożyliśmy kolejną Tarczę Solidarnościową. To konkretne rozwiązania i namacalna pomoc. Właśnie na niej opieramy naszą wiarygodność" - napisał premier.


Morawiecki podkreślił przy tym, że nie będzie tolerował "sytuacji, w której nadzwyczajne zyski spółek Skarbu Państwa – i spółek zagranicznych – są realizowane kosztem obywateli albo instytucji wrażliwych". Jak dodał, polecił Ministerstwu Aktywów Państwowych i Ministerstwu Klimatu jak najszybsze wypracowanie odpowiednich rozwiązań prawnych.

Polecamy:

Putin zrobił to. W Rosji wkrótce zapełnią się łagry?

Morawiecki stawia twarde żądanie spółkom Skarbu Państwa. Powstaje Tarcza Solidarnościowa

"Kilkanaście osób z zarządów spółek bogaci się kosztem społeczeństwa"

"Dziś mamy taką sytuację, że cenę z dostawą na przyszły rok sprzedaje się na towarowej giełdzie energii licząc od ceny węgla w Holandii – a nie od ceny węgla, którą kupują zakłady energetyczne z polskich kopalń. To mechanizmem, który powoduje te wysokie propozycje na przyszły rok. Nie ma na to naszej zgody i mówię to bardzo wyraźnie. Nie może być tak, że kilkanaście osób z zarządów tych spółek bogaci się kosztem społeczeństwa" - dodał.

Zapowiedział przy tym opodatkowanie tych spółek, by uzyskać środki na dalsze finansowanie pomocy i programów socjalnych z budżetu państwa. "Nie będziemy tolerować takiego ustalania cen, które jest pięcio- czy dziesięciokrotnie wyższe – marży, która jest 700, 800 zł, 900 zł na jednej megawatogodzinie – a z tym obecnie mamy do czynienia" - zapewnił.

"Żeby dla Polaków było jak najtaniej"

Zdaniem premiera Morawieckiego z zawirowania na rynku globalnym korzystają też zagraniczne podmioty, które - jak dodał - chcą sobie ukształtować rynek, bo wiedzą doskonale, na czym to polega. "Ja również wiem, na czym polegają te mechanizmy – rozumiem doskonale mechanizm kształtowania cen energii elektrycznej. Będziemy zdecydowanie domagali się jego zmiany tak, żeby dla Polaków było jak najtaniej. Jako premier będę tego pilnował" – oświadczył.

KW

Czytaj dalej:

Prezes PiS o reparacjach. Ostro o polityce Niemiec: Nieuczciwa i przewrotna

Kaczyński: Pewni ludzie przemalowują się na polskich patriotów

Zaginął polityk Lewicy. Trwają poszukiwania

Kontrowersyjne tezy byłej żony Kulczyka. "Kiedyś to było" bez depresji

Nienarodzone dzieci potrafią rozróżniać smaki? Zaskakujące wyniki badań

Lubię to! Skomentuj75 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka