Prapoczątki Halloween
Powszechnie uważa się, że ojczyzną Helloween są Stany Zjednoczone, to święto w formie takiej, jaka jest dzisiaj pochodzi z Irlandii. Swój prapoczątek ma jednak w starożytnym Rzymie, kiedy obchodzono uroczystości na cześć Pomony, bogini żniw. Do dzisiaj pozostało z nich wiele zwyczajów, które obowiązują w Halloween, jak na przykład wyjmowanie bez użycia rąk jabłek z miski pełnej wody.
Polecamy:
Cukierek albo psikus
We współczesnej w Szkocji dziewczęta cały czas wierzą, że zobaczą wizerunek swoich przyszłych mężów na mokrych, rozwieszonych przed ogniskiem materiałach, jeśli tylko zejdą po schodach o północy w Halloween. Równie wiekowy jest rodowód zabawy „Cukierek albo psikus”, który ma swój początek w starożytnym celtyckim zwyczaju pozostawiania duchom jedzenia po to by je udobruchać. Pierwsza pisana wzmianka o tej tradycji pojawiła się w 1927 roku w Kanadzie. Także Celtom możemy podziękować za zwyczaj przebierania się za złe duchy oraz inne nadnaturalne istoty. Wierzyli oni, że jeśli przebiorą się za postacie z innego świata, to „prawdziwe” zmory nie zwrócą na nich uwagi i będą bezpieczni.
Kolory i symbole Halloween
Święto ma charakterystyczne kolorystykę. Pomarańczowy oznacza siłę i wytrzymałość, a połączeniu ze złotym i brązowym, symbolizuje plony i jesień. Czarny jest barwą ciemności i śmierci. Ma przypominać o tym, że istotą święta było niegdyś oddzielenie od siebie życia i śmierci. Popularnym symbolem święta są sowy, w średniowieczu uważane za wiedźmy, a ich huczenie oznaczało czyjąś szybką śmierć. Zresztą w Halloween sami możemy zobaczyć wiedźmę. Wystarczy założyć ubrania tył na przód oraz chodzić do tyłu. Po spełnieniu tych warunków, wiedźma powinna zjawić się o północy.
Irlandia. Mężczyzna, który oszukał diabła
Motyw stracha na wróble ma swoje korzenie w starożytnym rozumieniu święta jako święto zbiorów, a słynne dyniowe latarnie, kiedyś wykonywano z rzepy. Zgodnie z irlandzką legendą, latarnie nazywają się Jack. Legenda głosi, że był to chytry mężczyzna, kilka razy oszukał nawet samego diabła. Został ukarany i skazany na tułaczkę po ziemi. Nie miał wstępu ani do nieba, ani do piekła i za pomocą światła ze swojej latarni próbował sprowadzać ludzi na złą drogę. Uważa się, że dziecko urodzone w Halloween potrafi porozumiewać się z duchami. Zresztą dlatego w tym dniu zostawia się otwarte okna i drzwi, aby krążące po świecie duchy bliskich mogły zajrzeć do naszych domów.
Halloween w Czechach i Niemczech
W różnych częściach różnie obchodzi się Dzień Zmarłych. W Czechach i na Słowacki z z tej okazji ustawia się krzesła w pobliżu kominka. Jedno krzesło przypada na każdego żywego członka rodziny i jedno na martwego. Niemcy z kolei chowają wszystkie noże, aby uniknąć skrzywdzenia powracających duchów. W niektórych regionach Wielkiej Brytanii, aby odgonić złe duchy, rozpalane są ogniska i wrzucane do nich kamienie, orzechy i warzywa. Ciekawe, że we Francji Halloween uważane za amerykański zwyczaj i praktycznie nie jest obchodzony.
Teng Chieh, czyli Halloween w Chinach
W Chinach Halloween znane jest pod nazwą Teng Chieh. W tym czasie przed grobami zmarłych przyjaciół i członków rodziny zostawia się jedzenie i wodę, aby okazać im szacunek i uczcić ich pamięć. Inaczej jest w Hong Kongu, gdzie odpowiednik Halloween nosi nazwę Yue Lan, czyli święta głodnych duchów. Mieszkańcy wierzą, że w tym czasie, przez 24 godziny zmarli krążą wśród żywych. Niektórzy z nich palą zdjęcia pieniędzy i owoców, aby skłonić duchy do sprowadzenia bogactwa i dostatku.
Filipiny. Uczta na cmentarzu
Wietnamczycy obchodzą Vu Lan, czyli Święto Zmarłych, które wypada w tym samym czasie, co Dzień Matki. Oba dni obchodzone są w czasie siódmej pełni w księżycowym kalendarzu. Mieszkańcy Filipin na kilka dni przed świętem przygotowują mnóstwo jedzenia i 31 października całymi rodzinami udają się na cmentarz, aby ucztować i bawić się w towarzystwie duchów zmarłych. Niektórzy z nich przynoszą ze sobą stoły i namioty, a cmentarze opuszczają dopiero 1 listopada. W Gwatemali z okazji święta zmarłych robi się kukły przedstawiające diabła, które następnie się pali by odegnać zło ze świata śmiertelników.
I jeszcze jedna ciekawostka: przeciętna paczka słodyczy, którą dziecko zbierze w czasie nocy Halloween ma 11 tysięcy kalorii, czyli tyle, ile potrzebujemy przez 5 dni.
Tomasz Wypych
Czytaj dalej:





Komentarze
Pokaż komentarze (37)