Zakaz prowadzenia pojazdów
Kraśko w 2016 roku został zatrzymany przez policję z powodu prowadzenia samochodu bez uprawnień. Dwa lata wcześniej odebrane mu zostało prawo jazdy. Dziennikarza ponownie zatrzymano 1 kwietnia ubiegłego roku w Nowogrodzie pod Łomżą, a wyrok skazujący zapadł 15 września. Z kolei we wrześniu bieżącego roku Kraśko został skazany przez Sąd Rejonowy w Ostrołęce na karę grzywny w wysokości 200 stawek dziennych po 500 zł – łącznie 100 tysięcy zł. Dziennikarz musiał również opłacić koszty postępowania sądowego.
— To prawda. W ciągu kolejnego miesiąca zdałem egzamin i odzyskałem prawo jazdy, potem zdałem jeszcze egzamin na kategorie B+E. We wrześniu sąd skazał mnie na grzywnę i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez rok. To oczywiście w pełni zrozumiała kara i od tej pory przemieszczam się, siedząc na miejscu pasażera" – mówił w rozmowie z "Super Expressem" kilka miesięcy temu.
Kraśko znów za kółkiem
Teraz Piotr Kraśko znów może prowadzić pojazdy i niedawno zauważono go na ulicach Warszawy poruszającego się luksusowym Mercedesem GLC300 4 Matic o wartości około 300 tysięcy zł. Termin zakazujący kierowania pojazdami mechanicznymi minął 7 października.
"Super Express" podał, że Kraśko "jeździł przykładnie i za każdym razem, gdy parkował samochód, opłacał miejsce postojowe. Nawet jeśli zatrzymywał się na kilka minut".
RB
Czytaj dalej:
- PiS chce resetu z Unią Europejską? Ekspert: To się opłaci
- Leszek Miller straszy Brukselą ws. elektrowni atomowej w Polsce. Politycy PiS są wściekli
- Jest drogo i będzie jeszcze drożej. Dane o inflacji w październiku
- Koreańczycy wybudują w Polsce elektrownię atomową? Znamy lokalizację
- Stuhr w ogniu krytyki po ujawnieniu zeznań potrąconego przez niego motocyklisty


Komentarze
Pokaż komentarze (23)