Donald Tusk sojusznikiem Zbigniewa Ziobry

Donald Tusk, Zbigniew Ziobro. Fot. PAP/Canva
Donald Tusk, Zbigniew Ziobro. Fot. PAP/Canva
Zręczny ruch przewodniczącego PO z zapowiedzią złożenia w Sejmie wniosku o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości. Po nim odbędzie się w parlamencie debata, podczas której premier Mateusz Morawiecki będzie musiał chwalić i bronić swojego największego przeciwnika w obozie władzy. Ale bez entuzjazmu.

Tusk: "Wszystkim będzie lepiej"

W liberalnych mediach czytamy o pomocy opozycji dla PiS. "Odwołajmy go wspólnie. No bo co jest ważniejsze? Te ponad 300 mld zł dla Polski, czy stołek dla ministra Ziobro? Nie ma żadnego problemu. Złożymy wniosek o wotum nieufności dla ministra Ziobry przed najbliższym posiedzeniem Sejmu i pomożemy wam odwołać tego człowieka, też w waszym interesie, bo jeśli Polska dostanie te nam należne pieniądze, to wszystkim będzie lepiej, także sympatykom partii rządzącej" - mówił przed weekendem Donald Tusk w Sępólnie Krajeńskim.

Polecamy:

Zwolnić za wszelką cenę. Agora przeprowadzi masowe zwolnienia także w zależnej spółce

Dramatyczne zdarzenie na Podkarpaciu. Ojciec zrobił straszną krzywdę córce

W obliczu kuluarowych głosów w PiS o tym, że polityka Ziobry jest szkodliwa dla całej Zjednoczonej Prawicy i gęstniejącej atmosfery wokół lidera Solidarnej Polski, manewr Tuska należy uznać za podanie pomocnej dłoni ministrowi sprawiedliwości.  

Co wie Tusk

"Tak narzekają na tego Ziobrę i widać, że nie mają odwagi. To my im pomożemy i powiemy: sprawdzam. Jeżeli naprawdę uważają, a myślę, że tak uważają, bo duża część polityków PiS na offie to naprawdę mówi, że Ziobro powinien siedzieć, że to co się działo z Funduszem Sprawiedliwości powinno być rozliczone (...), to bardzo chętnie pomożemy im pozbyć się tego szkodnika" - komentowała w TVN24 posłanka Barbara Nowacka z Koalicji Obywatelskiej. 

Tusk doskonale wie, że nawet gdyby PiS chciało odwołać Ziobrę, to nie może tego zrobić pod naciskiem opozycji. Dlatego czeka nas festiwal punktowania ministra sprawiedliwości przez polityków opozycyjnych, a potem jego rozpaczliwa obrona przez przez Prawo i Sprawiedliwość. Dodajmy, że obrona przez łzy.

Będzie więc nie tylko o wydatkach z Funduszu Sprawiedliwości, niedawnych aferach dotyczących Norberta Kaczmarczyka i ostatnio ludzi Janusza Kowalskiego, ale przede wszystkim o upartości związanej z blokowaniem dla Polski KPO. Dla PiS te pieniądze z Unii Europejskiej mogą oznaczać zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, ich brak może być gwoździem do trumny wyborczej. 

Antoni Dudek o KPO dla Salon24.pl

O Krajowym Planie Odbudowy mówił ostatnio Salon24.pl prof. Antoni Dudek, politolog i historyk, UKSW. - Jestem dość sceptyczny w ocenie tego, czy Polska uzyska te pieniądze. Natomiast gra idzie o zupełnie inną stawkę. O to, kogo opinia publiczna obciąży odpowiedzialnością za to, że przynajmniej do wyborów parlamentarnych tych pieniędzy nie będzie - powiedział prof. Dudek. Warto zapoznać się z całą wypowiedzią.

Marcin Dobski 

Czytaj dalej:

Cristiano Ronaldo odpalił bombę. Mówił o Manchesterze United i ten Hagu

Kuriozalny powód ataku na kierowcę biskupa Chrząszcza

Sukces polskiej zbrojeniówki. W Bydgoszczy będą serwisowane i remontowane F-16

Zawiódł system rekrutacji? Młodzi lekarze nie złożyli wniosków na specjalizacje

Na to danie trzeba czekać 30 lat. Pochodzi od specjalnego gatunku krów

Lubię to! Skomentuj85 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka