Rosyjscy pranksterzy wkręcili prezydenta Andrzeja Dudę, podając się za Emmanuela Macrona

Andrzej Duda padł ofiarą rosyjskich pranksterów. Fot. KPRP
Andrzej Duda padł ofiarą rosyjskich pranksterów. Fot. KPRP
Kancelaria Prezydenta wyjaśnia incydent z fałszywym połączeniem telefonicznym po eksplozji rakiety w Przewodowie. Do prezydenta Andrzeja Dudy zadzwonił człowiek podający się za Emmanuela Macrona. Jak się okazało, byli to rosyjscy pranksterzy, którzy już raz wkręcili polskiego prezydenta.

Fałszywy Emmanuel Macron zadzwonił do Andrzeja Dudy

Doszło do połączenia telefonicznego prezydenta Andrzeja Dudy z osobą podającą się za prezydenta Francji Emanuela Macrona; po tym połączeniu Kancelaria Prezydenta niezwłocznie podjęła we współpracy z odpowiednimi służbami działania wyjaśniające - poinformowała we wtorek KPRP.

We wtorek w sieci pojawiło się nagranie, na którym tzw. Vovan i Lexus dotarli do Andrzeja Dudy w nocy, gdy ten rozmawiał z przywódcami NATO o sytuacji związanej z ukraińską rakietą, która spadła w Polsce. Połączenie zostało wykonane w imieniu prezydenta Francji Macrona.

Kancelaria Prezydenta wyjaśnia incydent

"Po eksplozji rakiety w Przewodowie, w czasie trwających łączeń z głowami państw i szefów rządów doszło do połączenia z osobą podającą się za prezydenta Francji Emmanuela Macrona. W trakcie połączenia prezydent Andrzej Duda zorientował się po nietypowym sposobie prowadzenia rozmowy przez rozmówcę, że mogło dojść do próby oszustwa i zakończył rozmowę. Po tym połączeniu KPRP niezwłocznie podjęła we współpracy z odpowiednimi służbami działania wyjaśniające" - poinformowała we wtorek Kancelaria Prezydenta na Twitterze.

Incydent można uznać za niebezpieczny, gdyż rosyjscy pranksterzy Vovan i Lexus już wcześniej zrobili psikusa prezydentowi Polski w lipcu 2020 roku, dzwoniąc do niego w imieniu sekretarza generalnego ONZ i gratulując mu zwycięstwa w wyborach. Prank to internetowy żart, polegający na nagraniu go i wrzuceniu w formie wideo do sieci.

Rozmowy prezydenta Dudy po wybuchach w Przewodowie

Do wybuchu w Przewodowie w woj. lubelskim doszło we wtorek, 15 listopada, w dniu, w którym siły rosyjskie przeprowadziły zakrojony na szeroką skalę atak rakietowy na Ukrainę. Na teren suszarni zbóż we wsi Przewodów, leżącej blisko granicy z Ukrainą, spadła rakieta - jak później informowały polskie władze - najprawdopodobniej ukraińskiej obrony powietrznej; doszło do eksplozji, w wyniku której zginęło dwóch Polaków. Podkreślono, że wszystko wskazuje na to, że sytuacja ta była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.

W związku z eksplozją, w nocy z wtorku na środę prezydent Andrzej Duda odbył konsultacje m.in. z prezydentem USA Joe Bidenem, z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, a także z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, premierem Wielkiej Brytanii Rishim Sunakiem oraz kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem.

KPRP przekazała we wtorek PAP, że Andrzej Duda rozmawiał także z Emmanuelem Macronem - w środę rano.

ja

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj171 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka