Tacy są polscy lekarze. Za niedługo możemy ich stracić

Lekarze wkrótce będą mieć inne oczekiwania wobec swojej pracy.
Lekarze wkrótce będą mieć inne oczekiwania wobec swojej pracy.
„Pogoń za pieniądzem w tym środowisku jest przesadna i trzeba coś z tym zrobić” - mówił o lekarzach prezes PiS Jarosław Kaczyński. Tymczasem w ochronie zdrowia zaczynają przeważać pokolenia, które nie chcą pracować kosztem życia osobistego. To sprawia, że polscy lekarze będą mieli zupełnie inne oczekiwania wobec wykonywanej pracy. Albo może ich nie być wcale.

Takie wnioski płyną m.in. z badania „Lekarz przyszłości” przeprowadzonego przez Uczelnię Łazarskiego we współpracy z Naczelną Radą Lekarską. Wzięli w nim udział lekarze na wszystkich etapach kariery zawodowej. Szczególnie ciekawe wyniki dotyczą Pokolenia Y (urodzeni w latach 1980 – 1994) i Pokolenia Z (urodzeni po 1995 r.) - Na rynek pracy weszło już pokolenie Y, które do kwestii równowagi między pracą a życiem prywatnym przykłada dużą wagę. To, co dla pokolenia X było i pozostaje marzeniem, pokolenie Y będzie bardzo stanowczo egzekwować - wyjaśniała dr Małgorzata Gałązka-Sobotka z Uczelni Łazarskiego, wiceprzewodnicząca Rady NFZ, współautorka tego ciekawego raportu.  

Kaczyński o lekarzach: Pogoń za pieniądzem w tym środowisku jest przesadna

Nie mają dużo czasu dla pacjentów

Z badania wynika m.in. to, że Polscy lekarze pracują bardzo dużo, nawet 80 godzin tygodniowo. Mniej, niż połowa badanych zadeklarowała pracę tylko w jednym miejscu, najczęściej to lekarze z niewielkich przychodni. W trzech miejscach pracuje 20% lekarzy, a co dziesiąty - w czterech i więcej. Podstawowym miejscem pracy są szpitale, bo do szpitali trafia ponad połowa budżetu NFZ. Z powodu natłoku pracy lekarze przyznają, że mają mało czasu na kształcenie zawodowe, uzupełnianie i pogłębianie wiedzy, ale i tak 55% deklaruje, że znajduje na to przynajmniej trzy godziny tygodniowo.

Polscy lekarze mają też niewiele czasu dla swoich pacjentów. Ponad połowa poświęca im poniżej 15 minut, w tym 20% deklaruje czas wizyty do 10 minut. Większość lekarzy twierdzi, że swoich stałych pacjentów widzi co najmniej 2-3 razy w roku, a co czwarty lekarz takich pacjentów przyjmuje pięć razy w roku.

Prawdopodobnie dlatego 60% lekarzy zapewnia, że najważniejszym czynnikiem, który motywuje ich do pracy, jest wdzięczność pacjenta i dobra z nimi relacja. 

Awans Maroka na mundialu. I znów zamieszki w holenderskich miastach

Przepracowany jak lekarz

Zawodowo dla lekarzy z Pokolenia Y i Pokolenia Z najważniejsze są relacje z przełożonymi i pracodawcami. Istotne są takie wartości, jak przejrzystość, uczciwość i dotrzymywanie umów. To powód, dla którego przedstawiciele pokolenia X (urodzeni przed 1980 rokiem) narzekają, że młodzi medycy nie są elastyczni i nie chcą zostawać po godzinach. Jednocześnie jednak, to właśnie brak elastyczności zmusza pracodawców do szanowania reguł i poprawy warunków pracy. Co ciekawe, okazało się, że dla młodych lekarzy coraz częściej ich zarobki są wystarczające. Stąd coraz mniej chętnych do pracy na kilku etatach. Wystarczą pensje, które zapewnią utrzymanie rodziny, wakacje, szkolenia i realizację hobby. Lekarze deklarowali, że nie chcą pracować więcej niż, to konieczne również dlatego, bo dbają o bezpieczeństwo własne i pacjentów. W ich opinii przepracowanie to kluczowy czynnik ryzyka popełniania błędów.

Przyjrzano się również systemowi kształcenia przyszłych medyków. Co trzeci pytany w ramach badania student kierunków lekarskich deklaruje gotowość do emigracji. Zdecydowana większość tych, którzy planują pracować w kraju, chce być zatrudniona w ośrodkach specjalistycznych: szpitalach klinicznych lub wojewódzkich. To może niestety oznaczać, że są gotowi nie tylko na zmianę miejsca zamieszkania i pracy w różnych częściach Polski, ale także za granicą. Niewiele pociesza fakt, że wyraźny rozdźwięk pomiędzy realiami systemów ochrony zdrowia a oczekiwaniami i postawami młodych osób występują nie tylko w Polsce. 

"Gazeta Wyborcza" w tarapatach. Szykują się kolejne istotne cięcia

Złe środowisko pracy

Wyniki międzynarodowych badań, przeprowadzonych jeszcze przed pandemią, pokazują, że 60% lekarzy poniżej 40 roku życia określa swoje środowisko pracy jako niezgodne z ich oczekiwaniami. W naszym kraju, większość młodych lekarzy nie poleca wyboru tego zawodu, skarżąc się na stres, wynikający przede wszystkim z nadmiaru obowiązków i złej organizacji pracy. Dlatego jako kluczowe kompetencje lekarza przyszłości wskazywano jest umiejętność radzenia sobie ze stresem, zdolności do adaptacji i elastyczność oraz gotowość do ciągłego nabywania wiedzy. A na pierwszym miejscu umiejętność korzystania z nowoczesnych technologii i budowania relacji z pacjentem.

Zapotrzebowanie na pracę lekarzy będzie w krajach rozwiniętych cały czas rosnąć i jeśli Polska chce ich utrzymać, musi przynajmniej brać ten czynnik pod uwagę. To, co może zniechęcać do emigracji lub zachęcać do powrotu do kraju, to świadomość, że nawet najlepsi muszą się liczyć mają niewielkie szanse na bycie wybitnymi. Dlatego również młodzi deklarują zwykle, że nawet jeśli wyemigrują, to nie na całe życie. Praktyka pokazuje jednak coś innego. Jeśli lekarze wracają do Polski, robią to, by być bliżej starszych rodziców. Prawda jest taka, że warunki pracy i możliwości rozwoju zawodowego za granicą są nieosiągalne w kraju. Ludzie decydujący o przyszłości polskiej ochrony muszą o tym stale pamiętać.

Były człowiek Trumpa rzuca mu wyzwanie. Chce być prezydentem USA


Tomasz Wypych

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości