Historyczne wystąpienie prezydenta Ukrainy
"Niezwykle mocne przemówienie prezydenta Zełenskiego do amerykańskiego Kongresu i narodu. Każde słowo było naładowane przytłaczającą ukraińską energią i duchem. Niech zainspiruje miliony ludzi w USA i na całym świecie do obrony tego, co jest nam wszystkim drogie - wolności" - napisał szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba na Twitterze.
Republikański senator Lindsey Graham określił środowe wystąpienie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na wspólnej sesji Kongresu jako jakie jedno z najbardziej inspirujących wystąpień, jakich był świadkiem.
Odnosząc się do agresji Rosji na Ukrainie, amerykański polityk stwierdził ,że wybaczenie i zapomnienie wszystkich zbrodni wojennych popełnianych przez Rosję na Ukrainie niszczy państwo prawa, jakie znamy i ostrzegł, że pozwolenie Putinowi na skuteczne zajęcie terytorium suwerennego sąsiada niszczy porządek świata. "Zwycięstwo Ukrainy jest naszym zwycięstwem" - dodał amerykański senator
Do przemówienia Zełenskiego odniósł się też na Twitterze minister ds. UE Szymon Szynkowski vel Sęk. "Historyczne wystąpienie Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Kongresie USA. Potęga solidarności wolnego świata przeciwstawiona zbrodniczej tyranii. Rosja się przeliczyła i przegra tę wojnę" - napisał.
Hillary Clinton w środę w programie CNN "Anderson Cooper 360" powiedziała, że historyczne przemówienie Zełęnskiego "wzmocniło zarówno Demokratów, jak i Republikanów, którzy rozumieją, co jest stawką w tej walce z Putinem i rosyjską agresją, a teraz także z ich sojusznikiem, Iranem".
"Myślę też, że nikt nie prosi o czek in blanco" - dodała Clinton. "Uważam, że Ukraińcy udowodnili, że są naprawdę dobrą inwestycją dla Stanów Zjednoczonych. Nie proszą nas, abyśmy byli tam, aby walczyć z ich wojną. Oni sami ją toczą. Proszą nas i naszych sojuszników o środki, by nie tylko się bronić, ale by rzeczywiście wygrać."
Wojna wchodzi w nową fazę
Wojna z Ukrainą wchodzi w nową fazę, podkreśliła stacja CNN w nawiązaniu do przybycia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do USA w trzechsetny dzień agresji Putina na Ukrainę. Twierdzi, że wizyta ma nie tylko wymiar symboliczny.
Stacja zwróciła uwagę na symbolikę ubiorów przywódców obydwu krajów, niebiesko-żółty krawat Joe Bidena i zieloną bluzę Wołodymyra Zełenskiego.
W kontekście nasilonych ataków Kremla na ukraińskie cele cywilne amerykańska telewizja przestrzegła przed patem. Przytaczając zapewnienie Bidena o kontynuowaniu pomocy Ukrainie w 2023 roku, wysnuła wniosek, że amerykański przywódca nie przewiduje zakończenia konfliktu w najbliższym czasie.
„Amerykańscy urzędnicy uważają, że Ukrainie może być coraz trudniej odzyskać terytorium od Rosji, która umacnia swoje pozycje - co może doprowadzić do krwawego impasu” – oceniła CNN.
Wzmocnienie sojuszu USA i Ukrainy
Stacja dodała, powołując się na swe źródła, że ukraiński przywódca nie jechałby do Waszyngtonu, gdyby nie nastąpił znaczący rozwój w dwustronnych stosunkach z Ameryką. Za przejaw tego uznał przekazanie systemu obrony przeciwrakietowej Patriot. Niezależnie od dziesiątek miliardów dolarów pomocy wojskowej przywódca Ukrainy wciąż jednak zabiega o dodatkowe wsparcie USA.
„Jednak nowa faza ma miejsce nie tylko na polu walki. Przywódcy na całym świecie muszą zmierzyć się z gorzkimi skutkami inwazji Rosji. Wyższe ceny energii i żywności, częściowo wywołane twardymi sankcjami na Moskwę, przysporzyły kłopotów politykom w Europie i Stanach Zjednoczonych” – przyznała CNN.
Republikanie, którzy przejmą kontrolę nad Izbą Reprezentantów USA, już dali jasno do zrozumienia, że nie zatwierdzą każdego z wniosków Bidena o pomoc dla Ukrainy. „Niektórzy z nich odmówili udziału w przemówieniu Zełenskiego w Kongresie, protestując przeciwko temu, co ich zdaniem jest niepohamowanym wypływem dolarów z USA” – skomentowała CNN.
Amerykańcy dziennikarze zwracali również uwagę na nienaganną angielszczyznę prezydenta Ukrainy. Padły nawet głosy, że umiejętności oratorskie osoby na co dzień nie mówiącej po angielsku przewyższają umiejętności 80-letniego prezydenta USA Joe Bidena.
ja
Czytaj także:



Komentarze
Pokaż komentarze (19)