fot. PAP/Radek Pietruszka
fot. PAP/Radek Pietruszka

Poseł PiS narobił kłopotu prezydentowi Dudzie. Padły słowa o zablokowaniu Tuska

Redakcja Redakcja Prezydent Obserwuj temat Obserwuj notkę 175
- Zadaniem Prawa i Sprawiedliwości, jak również pana prezydenta, jest dzisiaj niedopuszczenie do tego, aby Donald Tusk był premierem. Zrobimy wszystko, żeby tak się nie stało – powiedział w Polsat News Daniel Milewski z PiS. Andrzej Duda mówił wcześniej o dwóch kandydatach na szefa rządu - Donaldzie Tusku i Mateuszu Morawieckim.

Poseł PiS: Prezydent może nie chcieć tego, aby ktoś był premierem

Poseł Milewski był jednym z gości czwartkowej "Debaty Dnia" w Polsat News.

- Zadaniem Prawa i Sprawiedliwości, jak również pana prezydenta, jest dzisiaj niedopuszczenie do tego, aby Donald Tusk był premierem. Zrobimy wszystko, żeby tak się nie stało. Bo to jest zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa i suwerenności - powiedział Daniel Milewski z PiS. 

- Andrzej Duda, jako prezydent RP, ma pełne prawo nie chcieć tego, aby ktoś był premierem. To jest jego decyzja. On ma dziś możliwości kreacyjne w tym zakresie - dodał.

- Gdy patrzę na agonię PiS-u i słucham pana posła, muszę powiedzieć, że ta agonia przybiera postać kabaretową. To co opowiada pan poseł ma charakter kabaretowy - skomentował jego słowa poseł Mariusz Witczak (KO)

- Jeżeli Andrzej Duda desygnuje Mateusza Morawieckiego na premiera, będzie to kolejna kompromitacja, kolejne wypowiedzenie wojny większości Polek i Polaków, którzy zdecydowali 15 października o wyborze takiej a nie innej koalicji sprawującej władzę - stwierdził.


Konsultacje prezydenta Dudy

Nie wiadomo jak na słowa posła Milewskiego zareaguje Kancelaria Prezydenta. Do tej pory Andrzej Duda dość ostrożnie i dyplomatycznie wypowiadał się w kwestii powierzenia władzy po ostatnich wyborach.

We wtorek i w środę w Pałacu Prezydenckim prezydent przeprowadził konsultacje z przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi, Nowej Lewicy i Konfederacji.– Mamy dzisiaj dwóch poważnych kandydatów do stanowiska premiera. Mamy dwie grupy polityczne, które twierdzą, że mają większość parlamentarną i które mają swojego kandydata na premiera – poinformował w czwartek prezydent, dodając, że chodzi o Mateusza Morawieckiego i Donalda Tuska.


- Przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy poinformowali mnie, że kandydatem na premiera z ich strony będzie pan premier Mateusz Morawiecki. Poinformowali mnie także, że zakładają, że będą mieli większość na sali sejmowej, która umożliwi poparcie tego kandydata i jego propozycji jeśli chodzi o Radę Ministrów - mówił Andrzej Duda.

- Następnie podobny komunikat usłyszałem od przedstawicieli KO, Trzeciej Drogi i Lewicy, że ich kandydatem na premiera jest pan przewodniczący Donald Tusk - dodał. Podkreślił jednak, że od przedstawicieli tych partii usłyszał równie, że "nie ma w tej chwili formalnej koalicji, nie ma jeszcze zawartej umowy koalicyjnej". 

 Nigdy nie było takiej sytuacji

- Jest to nowa sytuacja w naszych standardach demokratycznych. Nigdy nie było takiej sytuacji, że wygrało wybory jedno ugrupowanie, a przedstawiciele innych partii, które będą miały swoich przedstawicieli w parlamencie twierdzą, że to one będą miały większość bez zwycięskiego ugrupowania - zaznaczył.

- Muszę to rozważyć. Wszyscy wiedzą, że do tej pory był taki obyczaj, że tekę premierowską od prezydenta otrzymywał kandydat zgłoszony przez zwycięskie ugrupowanie - dodał prezydent.

ja

Czytaj także:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka