Polacy nie wierzą Putinowi
"Władimir Putin powiedział, że mógłby wysłać żołnierzy do Polski tylko wtedy, gdy nasz kraj zaatakuje Rosję. Czy zgadza się pan/i, że to zmniejsza obawy przed atakiem Rosji na Polskę?" - zapytali respondentów ankieterzy IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej".
28,7 proc. badanych odpowiedziało, że zdecydowanie się nie zgadza, a 19,1, że raczej się nie zgadza. Przeciwnego zdania było 32,2 proc. ankietowanych, przy czym 15,6 proc. odpowiedziało, że zdecydowanie się zgadza, a 16,6 proc., że raczej się zgadza. 20 proc. badanych udzieliło odpowiedzi "nie wiem".
Jak wskazała "Rzeczpospolita", wśród większości obawiającej się ataku Putina dominują zwolennicy dzisiejszej opozycji, przede wszystkim PiS. Z kolei w grupie tych, których słowa Putina uspokoiły, są przeważnie osoby wspierające obóz rządzący, najmłodsi respondenci (do 29. roku życia), mieszkańcy średnich miast oraz osoby o najniższym wykształceniu.
Putin o ataku na Polskę
Tucker Carlson podczas wywiadu w Moskwie zapytał Władimira Putina, czy wyobraża sobie scenariusz, w którym wysłałby rosyjskie wojska do Polski, członka NATO. Jego rozmówca odparł: – Tylko w jednym przypadku: jeśli Polska zaatakuje Rosję. Dlaczego? Ponieważ nie jesteśmy zainteresowani Polską, Łotwą ani żadnym innym miejscem. Dlaczego mielibyśmy to robić? Po prostu nie mamy żadnego interesu – uciął rosyjski prezydent.
Jednak przed 24 lutego 2022 roku Władimir Putin wielokrotnie zapewniał, że Rosja nie zaatakuje Ukrainy. Od początku swojej prezydentury zrównał z ziemią Grozny, wywołując wojnę w Czeczenii, a jego wojska stały w 2008 r. przed Tbilisi. Państwo Putina angażowało się militarnie m.in. w Syrii.
MP
Władimir Putin. Fot. EPA/ALEXANDER KAZAKOV/SPUTNIK/KREMLIN POOL PICTURE MADE AVAILABLE TODAY
Czytaj dalej:




Komentarze
Pokaż komentarze (10)