Żukowska wulgarnie do Hołowni
Żukowska 9 marca, komentując wypowiedź Hołowni, że ws. aborcji trzeba spokoju i cierpliwości, aby walcząc o dobro, nie wprowadzić więcej zła, napisała na platformie X: "W....j z tym spokojem Szymon Hołownia"
15 marca w Radiu Zet Żukowska powiedziała, że 11 kwietnia "osobiście wybierze się z kwiatami do marszałka Szymona Hołowni, aby przeprosić za wulgarne słowa skierowane do niego. Zapowiedziała, że zrobi to jeśli 11 kwietnia w harmonogramie pojawią się projekty ustaw dot. aborcji.
Ponieważ tak się rzeczywiście stało, w środę Żukowska powiedziała dziennikarzom w Sejmie, że idzie przeprosić marszałka Hołownię i że kupiła mu bukiet goździków. Następnie marszałek Sejmu opublikował na X wspólne zdjęcie w swoim gabinecie z Żukowską, z bukietem kwiatów w rękach. "Dziękuję Pani Przewodniczącej za dobre spotkanie" - napisał marszałek.
Żukowska w odpowiedzi podkreśliła: "Ja również dziękuję Panu Marszałkowi za pogłębioną rozmowę, ważne ustalenia i liczę na to, że w piątek się wszystko pomyślnie uda w głosowaniach w sprawie projektów dotyczących prawa do przerywania ciąży".
Ulubione kwiaty marszałka
We wtorek Hołownia pytany przez dziennikarzy w Sejmie jakie są jego ulubione kwiaty, odparł, że są to goździki, które jego zdaniem, są niedoceniane.
Na początku marca Lewica złożyła do marszałka wniosek o pilne procedowanie i głosowanie ustaw aborcyjnych. 5 marca po wieczornym posiedzeniu Prezydium Sejmu wicemarszałek Izby i współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty poinformował, że wnioskował na prezydium o to, by projekty ustaw dotyczące aborcji były procedowane na bieżącym posiedzeniu Sejmu (6-8 marca). Jak zaznaczył, za wnioskiem były trzy osoby: on sam i dwie wicemarszałkinie z PO: Dorota Niedziela i Monika Wielichowska, zaś przeciwko byli marszałek Sejmu, lider Polski 2050 Szymon Hołownia oraz wicemarszałkowie Piotr Zgorzelski (PSL) i Krzysztof Bosak (Konfederacja).
Projekty dotyczące aborcji w Sejmie
Hołownia poinformował w TVN24, że podjął decyzję, by projekty dotyczące aborcji były procedowane w Sejmie 11 kwietnia, tuż po pierwszej turze wyborów samorządowych Hołownia podkreślał, że robi wszystko, by Sejm poważnie zajął się tymi projektami. "Natomiast żyjemy w rzeczywistości politycznej, a nie idealnej, jesteśmy w środku bardzo gorącej kampanii wyborczej" - zauważył.
"Uważam, że dzisiaj jest potężne ryzyko nie, że projekty Trzeciej Drogi zostaną odrzucone, ale że projekty Lewicy zostaną odrzucone w pierwszym czytaniu, razem z projektami KO i być może z projektami również Trzeciej Drogi" - mówił wówczas Hołownia. Dodał, że jego zadaniem, jako marszałka Sejmu, jest to, żeby zminimalizować to ryzyko. Zapewnił, że 11 kwietnia "jest nieprzekraczalną datą, w której te projekty będą rozpatrzone".
Kwestia procedowania tych projektów stała się przedmiotem sporu między politykami koalicji rządzącej, szczególnie Lewicy krytykującej w tym aspekcie Hołownię.
Na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu Sejm zajmie się czterema projektami dotyczącymi przepisów aborcyjnych. Dwa projekty w listopadzie złożyła Lewica: jeden z nich częściowo depenalizuje aborcję i pomoc w niej, drugi umożliwia przerwanie ciąży do końca 12. tygodnia jej trwania.
ja
- Dowody zaginione w akcji. Sądowej farsy odcinek kolejny, historia jak z filmu Barei
- Kolejny Portugalczyk w polskiej piłce. Ma za sobą kontrowersyjną przeszłość
- Sienkiewicz ma w resorcie stajnię Augiasza. Już wiadomo, kto tam będzie sprzątać [NASZ NEWS]




Komentarze
Pokaż komentarze (28)