fot. Wikipedia
fot. Wikipedia

Pomnik smoleński zniknie z pl. Piłsudskiego w Warszawie? Ruszyła procedura

Redakcja Redakcja Katastrofa smoleńska Obserwuj temat Obserwuj notkę 241
Wkrótce mogą zapaść decyzje dotyczące rozbiórki pomnika smoleńskiego na placu Piłsudskiego w Warszawie. Rząd Donalda Tuska rozpoczął procedurę, która ma odwrócić nadanie miejskiemu placowi statusu terenu zamkniętego i wydanie na tej podstawie decyzji lokalizacyjnej o budowie pomnika – donosi "Gazeta Wyborcza".

Chcą uchylić decyzję, na mocy której postawiono pomnik

Łukasz Ofiara, naczelnik wydziału w resorcie rozwoju i technologii, działając z upoważnienia ministra, wydał 2 maja decyzję o uchyleniu decyzji wojewody mazowieckiego z 2018 r., na podstawie której zbudowano pomnik. Na podstawie tej decyzji sprawa zostanie ponownie przekazana do organu pierwszej instancji, czyli wojewody, którym jest obecnie Mariusz Frankowski z KO.

Chodzi o tzw. decyzję lokalizacyjną, którą wydał w 2018 r. ówczesny wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera, późniejszy poseł PiS, a obecnie radny sejmiku województwa mazowieckiego, pomimo wcześniejszego niewyrażenia zgody na jego budowę w tym miejscu przez Radę Warszawy. Zgoda wojewody umożliwiła prace nad pomnikiem gdyż w październiku 2017, minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk wydał decyzję o wyjęciu placu spod kurateli miasta i przekazaniu go do dyspozycji wojewody, który z kolei 31 stycznia 2018 przejął zarządzanie placem marsz. Józefa Piłsudskiego. Natomiast minister Mariusz Błaszczak nadal pl. Piłsudskiego status terenu zamkniętego.

"Tempo rozpatrywania sprawy było imponujące: komitet budowy pomnika smoleńskiego złożył wniosek 29 stycznia, 2 lutego wojewoda wydał decyzję, która 5 lutego stała się — jak przekonywali wówczas wojewódzcy urzędnicy — ostateczna" — przypomina stołeczna "Gazeta Wyborcza".


Trzaskowski nie chce pogłębiać podziałów

Stołeczny ratusz od początku uważał pomnik za samowolę budowlaną. - To przykład pisowskiej buty i arogancji. PiS zaanektował plac Piłsudskiego, łamiąc trzy ustawy tylko po to, żeby ustawić ten pomnik, nie konsultując się z nikim — mówił Rafał Trzaskowski w lutym 2018 r., jako kandydat na prezydenta Warszawy.

Jako prezydent stolicy wypowiada się łagodniej. Jak przyznał, większość warszawiaków nie chce tego pomnika, ale usunięcie go spowodowałoby "pogłębianie wojny polsko-polskiej" - wypowiadał się w lutym br.

- To byłoby spełnienie marzeń Jarosława Kaczyńskiego – byłby kolejny temat do tego, by opowiadać, że niszczymy pamięć o Smoleńsku. Ludzie by tam prawdopodobnie próbowali się łańcuchami przyczepić. Po co nam to? – mówił Rafał Trzaskowski.

– Uciekajmy już z tej pułapki, nie dajmy PiS-owi dalej dzielić społeczeństwa i szukać fałszywych symboli. To jest trudna decyzja, bo większość warszawiaków, moich znajomych mówi mi: musisz usunąć ten pomnik. Ja naprawdę wolałbym go nie dotykać, bo nie chcę tych złych, strasznych emocji, żeby nas toczyły dalej w ten sam sposób – zakończył.

Temat ten również pod koniec lutego poruszył były już minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz. Jego zdaniem słynne "schody" nie powinny zostać w tym samym miejscu.

 - Grób Nieznanego Żołnierza to jedyny ołtarz ojczyzny, jaki mamy - powiedział w rozmowie z "Newsweekiem". I podkreślił, że jest to jedyne miejsce, które jeszcze łączy wszystkich Polaków i potrzebuje godnego otoczenia.

Na przeszkodzie specustawa o odbudowie Pałacu Saskiego

Nie wiadomo zatem, jak władze Warszawy ustosunkują się do decyzji Ministerstwa Rozwoju i Technologii i czy zamierzają usunąć monument albo przenieść go w inne miejsce. 

"Jeśli okazałoby się, że decyzji lokalizacyjnej nie wolno było w 2018 r. wydać, to znaczyłoby, że pomnik jest samowolą budowlaną. Czy w tej sytuacji należałoby go usunąć? To może być trudne – obowiązująca specustawa o odbudowie Pałacu Saskiego sprawia, że wszystkie elementy w rejonie placu Piłsudskiego – w tym pomnik smoleński oraz pomnik Lecha Kaczyńskiego – są bez zmiany tej ustawy nietykalne" – pisze "GW.

Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. został odsłonięty na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w kwietniu 2018 r. Czarny monument w formie schodów zaprojektował Jerzy Kalina. Jak tłumaczył, schody mają symbolizować wejście do samolotu. Na ścianie czołowej pomnika wyryte są nazwiska 96 ofiar katastrofy smoleńskiej w kolejności alfabetycznej. Tekst na pomniku głosi: "Pamięci ofiar tragedii smoleńskiej 10 kwietnia 2010".

ja

Na zdjęciu poświęcenie pomnika przez kard. Kazimierza Nycza, fot. Wikipedia.

Czytaj także:



Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka