Źródło zdjęcia: Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w akcji. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Gov.pl
Źródło zdjęcia: Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w akcji. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Gov.pl

Seria podpaleń w Polsce. Podejrzany to gwiazda mieszanych sztuk walki

Redakcja Redakcja Białoruś Obserwuj temat Obserwuj notkę 56
W Polsce od kilku tygodni mówi się o serii celowo wywołanych pożarów. Są one spowodowane działaniami sabotażystów zwerbowanych najprawdopodobniej przez rosyjskie służby. Doszło teraz do pierwszych zatrzymań. Wśród osób podejrzanych o popełnienie przestępstw jest białoruski zawodnik mieszanych sztuk walki (MMA) Sciapan K.

Pierwsze zatrzymania w związku z pożarami 

W Polsce trwa "czarna seria" pożarów. Według służb odpowiedzialni są za nie ludzi werbowani przez Rosjan. W związku z tym, na polecenie prokuratora dolnośląskiego pionu PZ Prokuratury Krajowej funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali trzy osoby w śledztwie dotyczącym prowadzenia działalności na rzecz obcego wywiadu. Wśród zatrzymanych jest jeden obywatel RP oraz dwóch obywateli Białorusi.

Prokurator przedstawił trzem zatrzymanym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu prowadzenie działalności na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej oraz branie udziału w działalności wywiadu rosyjskiego i podejmowanie w zamian za obietnicę uzyskania korzyści majątkowych działań dywersyjnych i sabotażowych na terenie Polski.


Zawodnik MMA służył Rosjanom 

Okazuje się, że jednym z zatrzymanych Białorusinów jest zawodnik MMA Sciapan K. Białoruska opozycyjna organizacja byłych funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, BELPOL podaje na podstawie nagrań z polskich mediów, że K. jest właścicielem samochodu pokazanego w materiałach telewizyjnych. Fighter w przeszłości brał m.in. udział w turniejach "Europejska M-1 Bitwa" i "M-1 BFC 13 Minsk Fight".

Białoruski Alians Dziennikarzy Śledczych dodaje z kolei, że Sciapan K. był znany pod pseudonimem "Polak", a jego żoną jest Kaciaryna, córka byłego konsula generalnego Białorusi w Gdańsku, Siarhieja Michniewicza. 

"Informacje te, które zbiegają się z ustaleniami białoruskich dziennikarzy i byłych mundurowych, sugerują, że osoba o takim życiorysie mogła zostać zwerbowana przez służby specjalne" – podsumowuje organizacja BELPOL.

"Jest dużo gorzej, niż to przedstawia rząd" 

W Polsce odnotowano serię podpaleń. Zostali o nie oskarżeni ludzie zwerbowani przez rosyjski wywiad GRU.

– To sytuacja bez precedensu. Obce państwo dokonuje aktów sabotażu u nas w kraju, posługując się zwerbowanymi do tego ludźmi. Nigdy nie mieliśmy do czynienia z tak groźnym zjawiskiem. Jest bardzo źle, dużo gorzej, niż to przedstawia rząd – tak o serii usiłowań i podpaleń w Polsce mówi Tomasz Broniś, były oficer wywiadu, ekspert w zakresie bezpieczeństwa w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Gazeta donosi, że "dziś już wiadomo, że Rosja, oferując duże pieniądze – od 10 do 15 tys. euro – werbuje m.in. przez rosyjskojęzyczny 'Telegram' ludzi, którym zleca podpalenia miejsc publicznych w dużych miastach".

MP

Źródło zdjęcia: Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w akcji. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Gov.pl

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka