Rosnące zadłużenie płatników wobec ZUS
Jak informuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych, na koniec 2024 maksymalna kwota zadłużenia na aktywnego płatnika wyniosła 818 mln zł, a minimalna – 0,01 zł. Rok wcześniej było to odpowiednio – 822 mln zł i 0,01 zł. Alicja Woźniak, prawnik z kancelarii Ars Aequi, uważa, że poważne zaległości generowane przez duże podmioty gospodarcze wynikają z przejściowych trudności finansowych i celowego unikania płatności, nierzadko przy wykorzystaniu luk prawnych. Ponadto formalizm systemu rozliczeń ZUS prowadzi do ewidencjonowania nawet groszowych niedopłat, które są często są efektem błędów księgowych, zaokrągleń czy opóźnień w przelewach.
- Do rosnącego zadłużenia przyczyniają się m.in. problemy wynikające z restrukturyzacji niektórych sektorów. Przykładem takiego uwarunkowania prawnego jest m.in. Ustawa o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Na jej mocy spłata zobowiązań ulega zawieszeniu. Do zadłużenia przedsiębiorców przyczyniają się też rosnące koszty pracy i wzrost wynagrodzeń, który z kolei przyspieszony jest wzrostem cen towarów i usług. W przypadku niektórych sektorów, np. ochrony zdrowia, skok płac bywa trudny do uniesienia - komentuje dr hab. Agnieszka Sowa-Kofta, Dyrektor Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Egzekucja długów
Poważne zaległości oraz formalizm systemu rozliczeń wskazują na potrzebę zmian systemowych. Warto usprawnić egzekucję wobec dużych dłużników, a jednocześnie uprościć zasady rozliczeń w przypadku minimalnych zaległości. To odciążyłoby przedsiębiorców i sam ZUS, zwiększając efektywność systemu.
- Narzędzia egzekucji zadłużenia są w świetle obowiązujących regulacji prawnych mało skuteczne. Przyczyniają się do tego pięcioletni okres przedawnienia i stosunkowo niski wymiar kar pieniężnych. Trzeba też zwrócić uwagę na sytuację przedsiębiorstw, które obecnie mają problem z utrzymaniem płynności finansowej. Dla nich samo podwyższenie wysokości sankcji finansowych nie wydaje się mechanizmem zwiększającym skuteczność ściągalności zaległości – stwierdza dr hab. Agnieszka Sowa-Kofta.
ZUS posiada instrumenty prawne, takie jak egzekucja, zajęcie rachunków bankowych, majątku czy wynagrodzeń, ale ich efektywność bywa dość ograniczona. Aldona Międlar-Adamska radca prawny z kancelarii Ars Aequi zaznacza, że przedsiębiorcy często podejmują działania utrudniające egzekucję: ukrywają majątek, dokonują przeniesienia aktywów lub ogłaszają upadłość. W jakiejś części przypadków można mówić o patologii, świadomym uchylaniu się od obowiązku regulowania składek. Zdarza się jednak, że przedsiębiorcy wpadają w spiralę zadłużenia z powodu problemów płynnościowych. To wymaga bardziej elastycznego podejścia i wsparcia w restrukturyzacji należności.
- Obowiązujące przepisy wymagają modyfikacji, zwłaszcza w zakresie usprawnienia postępowań egzekucyjnych i uproszczenia procedur dochodzenia należności. Mobilizująco mogłoby zadziałać wprowadzenie ograniczeń dla aktywnych dłużników, np. zakaz udziału w przetargach publicznych, blokadę dostępu do środków unijnych lub ulg w składkach po przekroczeniu określonego pułapu zaległości. Jednak takie restrykcje powinny być stosowane z rozwagą – mówi Aldona Międlar-Adamska.
Potrzeba systemowych reform i wsparcia dla płatników
Zgodnie ze stanem z 31 grudnia 2024 roku, średnie zadłużenie aktywnego płatnika wyniosło 34 tys. zł, o 9,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Zdaniem mec. Aldony Międlar-Adamskiej, to świadczy o narastających trudnościach w terminowym regulowaniu należności wobec ZUS-u. Może to wynikać ze wzrostu obciążeń publicznoprawnych, w tym składek na ubezpieczenia społeczne. Istotną rolę odgrywa też inflacja, bo powoduje wzrost kosztów prowadzenia działalności. To może prowadzić do przesuwania płatności składkowych, a wzrost podstawy wymiaru składek, uzależniony od przeciętnego wynagrodzenia, dodatkowo zwiększa obciążenia przedsiębiorców.
- W sytuacji ograniczonej płynności finansowej, niektórzy płatnicy mogą traktować składki jako zobowiązanie o niższym priorytecie w stosunku do innych należności, co niestety, ale skutkuje narastaniem zaległości – zaznacza mec. Alicja Woźniak.
Wzrost zadłużenia jest szczególnie odczuwalny dla mniejszych podmiotów. Dodatkowe zobowiązania mogą wpływać na płynność finansową. Statystyczny płatnik może napotykać coraz większe trudności w terminowym regulowaniu zobowiązań wobec ZUS-u, zwłaszcza jeśli jego przychody nie rosną proporcjonalnie do zwiększających się kosztów prowadzenia działalności.
Źródło zdjęć: MondayNews
Tomasz Wypych




Komentarze
Pokaż komentarze (8)