Matka w kajdankach na pogrzebie dziecka. Są kontrole
Sprawa matki, która w kajdankach uczestniczyła w pogrzebie swojego 4-miesięcznego syna Oskara, wstrząsnęła opinią publiczną. Magdalena W., osadzona wcześniej za oszustwo (art. 286 kk), została doprowadzona z aresztu na podstawie tzw. przepustki losowej.
Jak podała Służba Więzienna, w związku z "wątpliwościami dotyczącymi prewencyjnego użycia środków przymusu bezpośredniego" podczas ceremonii, zlecono kontrolę wewnętrzną. Równolegle sprawą zajmuje się Rzecznik Praw Obywatelskich, który analizuje, czy zastosowane środki (kajdanki i odzież więzienna) były zgodne z zasadą proporcjonalności. Zdjęcia matki z pogrzebu wywołały lawinę komentarzy i krytyki pod adresem służb.
Trwa śledztwo prokuratury ws. nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Chłopiec przebywał w rodzinie zastępczej po zatrzymaniu matki. Według śledczych, nie było możliwości pozostawienia dzieci w miejscu zamieszkania – ojciec miał odmówić opieki (w Interwencji relacjonował, że dano mu 2 godziny na przyjazd w trakcie interwencji policji w domu i nie zdążyłby dojechać), a prababcia była przeciążona obowiązkami.
Mimo reanimacji, dziecko zmarło 19 maja. Sekcja zwłok wykazała niewydolność krążeniowo-oddechową bez widocznych obrażeń. Historia została opowiedziana w materiale "Interwencji" w Polsat News - miesiąc po tragedii.
10 tys. zarejestrowanych protestów wyborczych
Sąd Najwyższy otrzymał rekordową liczbę protestów wyborczych – aż 50 tys., z czego zarejestrowano 10 515. Większość z nich to tzw. "giertychówki" – protesty według wzoru udostępnionego przez posła Romana Giertycha. SN poinformował, że jak dotąd rozpatrzono 98 protestów, z czego wszystkie zostały pozostawione bez dalszego biegu.
Zgodnie z przepisami, SN ma czas do 2 lipca, aby orzec o ważności wyboru prezydenta. Decyzja zapadnie na jawnym posiedzeniu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Tymczasem trwa spór prawny i polityczny o kompetencje tej izby – część sędziów i Prokurator Generalny kwestionują jej niezależność. Dwóch sędziów, Leszek Bosek i Grzegorz Żmij, zostało odsuniętych od rozpoznawania protestów.
Rutte naciska na 5 proc. PKB dla armii
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ogłosił, że sojusznicy zgodzili się na nowy cel wydatków obronnych – 5 proc. PKB. Dotychczas obowiązywał próg 2 proc. PKB ustalony w 2014 roku. Rutte określił decyzję jako "ambitną i historyczną", mającą kluczowe znaczenie dla obronności w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.
Choć Hiszpania początkowo sprzeciwiała się tak wysokiemu celowi, ostatecznie nie zablokowała ustaleń szczytu NATO w Hadze. Madryt poinformował jednak, że nadal planuje przeznaczać jedynie 2,1 proc. PKB na obronność, by nie ograniczać wydatków socjalnych.
Iran i Rosja mówią jednym głosem
Szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi spotkał się w Moskwie z prezydentem Władimirem Putinem. Rozmowa dotyczyła ataków USA na trzy zakłady wzbogacania uranu w Iranie. Teheran i Moskwa zgodnie wyraziły "zaniepokojenie" skutkami tych działań dla bezpieczeństwa regionalnego.
Putin potępił atak USA jako "niesprowokowaną agresję", a Iran zapewnił, że działa w samoobronie. Waszyngton grozi kolejnymi uderzeniami, jeśli Teheran nie wycofa się całkowicie z programu nuklearnego.
Fot. Magdalena W. na pogrzebie swojego synka w kajdanach zespolonych/screen "Interwencja"/Marcin Wiącek, RPO/PSL
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (83)