TSUE stoi na stanowisku, że Trybunał Konstytucyjny nie jest bezstronnym sądem z powodu wyboru "nadprogramowych" członków w 2015 roku. Instytucja zarzuciła też TK, że podważa nadrzędność prawa unijnego nad polską konstytucją.
Nie respektując orzecznictwa TSUE, polski Trybunał Konstytucyjny naruszył kilka podstawowych zasad prawa Unii - uznał unijny trybunał w wyczekiwanym przez rząd orzeczeniu. TK nie spełnia wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu, ustanowionego uprzednio ustawą, z powodu nieprawidłowości w powołaniu trzech jego członków oraz prezes Julii Przyłębskiej - to kolejny fragment orzeczenia TSUE.
"Dublerzy" w TK - o co chodzi?
Pod koniec kadencji rządu Platformy Obywatelskiej i PSL w 2015 roku poseł Robert Kropiwnicki zgłosił w Sejmie poprawkę do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, która miała umożliwić wybranie pięciu sędziów TK jeszcze przed końcem kadencji 7. Sejmu – w tym dwóch "na zapas”, których kadencje formalnie miałyby rozpoczynać się dopiero po wyborach. Poprawka została przyjęta i na jej podstawie doszło do wyboru sędziów, zanim wygasły mandaty niektórych sędziów.
Po przejęciu władzy przez PiS 10 lat temu, nowa większość przegłosowała uchwały stwierdzające brak mocy prawnej tamtych zmian i wprowadzające trzech kandydatów do TK. Dwóch, wybranych prawidłowo według ówczesnej opozycji i TK, nie zostało zaprzysiężonych przez prezydenta Andrzeja Dudę. Stąd obsadę tych stanowisk politycy obecnej koalicji rządowej nazywają "zdublowanymi", a część sędziów TK - "dublerami".
TK: Konstytucja nad prawem unijnym. TSUE się nie zgadza
Unijny sąd odniósł się do stwierdzenia nadrzędności konstytucji nad międzynarodowymi umowami. Stwierdził tak Trybunał Konstytucyjny w wyrokach z 2021 roku. "Unijne traktaty — jako akty prawa międzynarodowego — mają pierwszeństwo przed prawem krajowym rangi ustawowej, nie mogą jednak wyprzedzać konstytucji" - stwierdzono wówczas w orzeczeniu.
"Trybunał przypomniał, że Polska nie może powoływać się na swoją tożsamość konstytucyjną, aby uchylić się od respektowania wspólnych wartości zapisanych w art. 2 TUE, takich jak państwo prawne, skuteczna ochrona sądowa i niezależność wymiaru sprawiedliwości. Wartości te stanowią bowiem podstawę samej tożsamości Unii, do której Polska przystąpiła dobrowolnie. Po akcesji wartości te znajdują swój konkretny wyraz w prawnie wiążących zobowiązaniach, od których państwa członkowskie nie mogą się uchylić" - cytuje TSUE prof. Ireneusz Kamiński, ekspert prawa.
"Ponadto sądy krajowe nie mogą jednostronnie określać zakresu i granic kompetencji przyznanych Unii. Kwestie te niewątpliwie wymagają wykładni prawa Unii i w ramach ustanowionego w traktatach systemu sądowniczego Unii podlegają wyłącznie właściwości sądów Unii. W szczególności autonomia i skuteczność porządku prawnego Unii stoją na przeszkodzie wszelkiej zewnętrznej kontroli orzeczeń Trybunału wydanych w kontekście wykonywania jego wyłącznej kompetencji do dokonywania ostatecznej i wiążącej wykładni prawa Unii oraz do kontroli zgodności z prawem aktów Unii. Ewentualne wątpliwości sądów krajowych co do zakresu kompetencji Unii lub ważności aktu prawa Unii ze względu na to, że wykracza on poza sferę kompetencji Unii lub też narusza wymóg poszanowania przez Unię tożsamości narodowej państw członkowskich, mogą zostać rozwiane jedynie poprzez dialog z Trybunałem w ramach procedury prejudycjalnej. Dotyczy to również sytuacji, w której wątpliwości te dotyczą dokonanej przez Trybunał wykładni prawa Unii" - czytamy.
Komisja Europejska w skardze na Polskę domagała się od TSUE stwierdzenia, że działania polskiego TK naruszają prawo Unii Europejskiej.
Fot. Trybunał Konstytucyjny/PAP
Red.
Inne tematy w dziale Polityka