Państwa „koalicji chętnych”, wspierające Ukrainę, przygotowują utworzenie specjalnej komórki koordynacyjnej w Paryżu – wynika z projektu oświadczenia, do którego dotarła agencja Reuters. Ma ona odpowiadać za długoterminową współpracę wojskową, monitorowanie ewentualnego rozejmu oraz wdrożenie systemu politycznych i prawnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. O szczegółach rozmawiają dziś w stolicy Francji przywódcy 35 państw, w tym premier Donald Tusk. - Cel to przede wszystkim uzyskanie uczciwych i bezpiecznych z punktu widzenia Ukrainy i Europy warunków pokoju lub przynajmniej rozejmu - oświadczył dziś szef polskiego gabinetu. Premier stanął też po stronie Danii w sporze tego kraju z USA o Grenlandię.
Plan "koalicji chętnych"
Jak podał Reuters, państwa "koalicji chętnych” uzgodniły projekt powołania komórki koordynacyjnej w Paryżu. Ma ona funkcjonować w strukturach sztabowych koalicji i odpowiadać za współpracę z Ukrainą i USA. Dokument przewiduje także kontynuację długoterminowego wsparcia wojskowego dla Ukrainy, udział państw w "mechanizmie monitorowania i weryfikacji rozejmu”, którym kierować mają Stany Zjednoczone, porozumienie zawierające wiążące gwarancje polityczne i prawne, uruchamiane w przypadku ponownego ataku Rosji. Projekt zakłada, że gwarancje miałyby obowiązywać po ewentualnym wejściu w życie zawieszenia broni.
Spotkanie w Paryżu. Tusk o celach "koalicji chętnych"
We wtorek w Paryżu spotykają się liderzy państw "koalicji chętnych”. Obradom przewodniczą prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Udział zapowiedzieli przedstawiciele 35 krajów, w tym reprezentanci USA – Steve Witkoff i Jared Kushner. Obecny jest także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Premier Donald Tusk podkreślił, że rozmowy mają służyć przyjęciu tzw. "deklaracji paryskiej”, która ma potwierdzić wolę ścisłej współpracy europejsko-amerykańskiej. - Celem jest zacieśnienie i ujednolicenie stanowiska Europy i USA, aby wywrzeć presję na Rosję i stworzyć bezpieczne warunki rozejmu lub pokoju” – powiedział szef polskiego rządu.
Zapowiedział także rozmowy o 20-punktowym planie pokojowym oraz współpracy przy odbudowie Ukrainy po wojnie. Jednocześnie zastrzegł, że choć dyplomacja daje "więcej niż cień szansy” na pokój, to wciąż brakuje woli po stronie Rosji.
Tusk wstawia się za Grenlandią. Trump "nie powinien grozić"
Tusk zapowiedział, że jednym z nieplanowanych tematów będzie napięcie wokół Grenlandii i wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa zapowiadające "potrzebę przejęcia wyspy”. - Żaden członek NATO nie powinien grozić innemu członkowi. Dania może liczyć na solidarność Europy - podkreślił premier, dodając jednocześnie, że Polska będzie zabiegać o zachowanie silnych więzi transatlantyckich.
Z oświadczenia "koalicji chętnych" wynika, że "Bezpieczeństwo Arktyki pozostaje kluczowym priorytetem dla Europy i ma zasadnicze znaczenie dla międzynarodowego i transatlantyckiego bezpieczeństwa. NATO jasno określiło, że region Arktyki jest priorytetem, a europejscy sojusznicy będą podejmowali działania w tej sprawie. My i wielu innych sojuszników zwiększyliśmy naszą obecność, działalność i inwestycje, aby zapewnić bezpieczeństwo Arktyce i odstraszyć przeciwników. Królestwo Danii, w tym Grenlandia, jest częścią NATO".
"Grenlandia należy do jej mieszkańców. Tylko Danii i Grenlandii przysługuje prawo do podejmowania decyzji w sprawach dotyczących Danii i Grenlandii" - dodano w komunikacie z Paryża.
Fot. Donald Tusk, premier/PAP
Red.
Inne tematy w dziale Polityka