Darowizna w rodzinie nie zawsze oznacza brak podatku. Fiskus coraz częściej kwestionuje zwolnienia, nawet jeśli pieniądze pochodzą od najbliższych i zostały zgłoszone w terminie. Wystarczy jeden błąd formalny, by urząd skarbowy zażądał zapłaty daniny – a orzecznictwo sądów w tej sprawie jest dla podatników wyjątkowo surowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- kiedy darowizna w rodzinie może stracić zwolnienie z podatku
- jaki jeden błąd najczęściej kwestionuje fiskus
- dlaczego gotówka jest największym ryzykiem przy darowiźnie
- jakie wątpliwości budzą obecne przepisy i orzecznictwo sądów
Darowizna a podatek. Jeden szczegół decyduje o zwolnieniu
Początek roku to czas rozliczeń podatkowych, a więc także poszukiwania legalnych sposobów na zmniejszenie obciążeń. Jednym z nich są darowizny, szczególnie te przekazywane w najbliższej rodzinie. W praktyce jednak nawet darowizna środków pieniężnych od członka rodziny, zgłoszona w terminie sześciu miesięcy do urzędu skarbowego, może zostać zakwestionowana.
Problem pojawia się wtedy, gdy pieniądze są przekazywane „z ręki do ręki”, czyli w gotówce. Tymczasem warunkiem zwolnienia z podatku darowizny pieniężnej jest udokumentowanie otrzymania środków na rachunek bankowy, w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej albo za pośrednictwem przekazu pocztowego.
Gotówka w darowiźnie to ryzyko sporu z fiskusem
Jak podkreślają eksperci, obowiązek przelewu miał zapewnić szczelność systemu podatkowego i zapobiegać wprowadzaniu do obrotu środków o nieustalonym pochodzeniu. Udokumentowanie wpływu pieniędzy na konto obdarowanego ma potwierdzać, że umowa darowizny faktycznie została wykonana.
Zdaniem części prawników to rozwiązanie jest zbyt rygorystyczne. Wskazują oni, że fakt dokonania darowizny można wykazać także innymi środkami dowodowymi. Przepisy jednak pozostają niezmienne, a ich literalne stosowanie często działa na niekorzyść podatników, którzy nie byli świadomi formalnych wymogów.
Sądy zaostrzają linię. NSA nie pozostawia wątpliwości
W przeszłości zdarzały się wyroki, w których sądy dopuszczały zwolnienie podatkowe także wtedy, gdy obdarowany wpłacał na konto gotówkę otrzymaną od darczyńcy. Ta linia orzecznicza została jednak ucięta przez Naczelny Sąd Administracyjny, którego uchwały są wiążące dla innych sądów administracyjnych.
W efekcie obecnie przyjmowane jest stanowisko zdecydowanie niekorzystne dla podatników. Oznacza to, że nawet brak wątpliwości co do faktycznego otrzymania darowizny nie wystarczy, jeśli nie została ona przekazana w wymaganej formie.
Kwota wolna od podatku i wątpliwości, których fiskus nie wyjaśnia
Eksperci zwracają też uwagę na luki informacyjne. Na rządowych stronach podatkowych brakuje jasnych przykładów sytuacji, które mogą prowadzić do sporów z urzędem skarbowym. Kontrowersje budzi m.in. to, czy warunki zwolnienia spełnia wpłata darowizny bezpośrednio na rachunek wierzyciela obdarowanego, np. dewelopera sprzedającego mieszkanie.
W I grupie podatkowej obowiązek zgłoszenia nie dotyczy nabyć o łącznej wartości do 36 120 zł w ciągu bieżącego roku oraz pięciu lat poprzednich. Kwota ta nie jest też wliczana do podstawy opodatkowania. Przykładowo, przy darowiźnie 40 tys. zł i braku innych przysporzeń od tej samej osoby, podatek wyniesie 3 proc. od 3 880 zł.
Choć obecne przepisy są proste w konstrukcji, ich skutki bywają dotkliwe dla osób, które nie znają szczegółowych warunków zwolnienia. A jeden źle zaplanowany przelew – albo jego brak – może kosztować więcej, niż się wydaje.
na zdjęciu: osoba rozliczająca rachunki, zdjęcie ilustracyjne. fot. Mikhail Nilov, Pexels
Tomasz Wypych
Inne tematy w dziale Gospodarka