Ogłoszone wezwanie na akcje InPostu przez międzynarodowe konsorcjum to przełomowy moment nie tylko dla polskiego giganta logistycznego, ale dla całego krajowego rynku technologicznego. Transakcja potwierdza to, o czym polscy przedsiębiorcy i analitycy przekonywali od lat – model biznesowy oparty na paczkomatach to najbardziej efektywne, skalowalne i ekologiczne rozwiązanie logistyczne współczesnego e-commerce.
50 procent premii. Rynek docenił polski model biznesowy
Szczegóły wezwania wywołały falę komentarzy wśród analityków finansowych. Konsorcjum zaproponowało cenę 15,60 EUR za akcję, co oznacza oszałamiającą, 50-procentową premię względem kursu giełdowego z początku stycznia.
W świecie finansów tak wysoka przebitka nie zdarza się często. To jasny komunikat dla globalnego rynku: InPost jest wart znacznie więcej, niż wskazywały na to dotychczasowe notowania. Tak ambitna wycena to wyraz zaufania do modelu biznesowego opartego na sieci paczkomatów, który okazał się najbardziej efektywnym, skalowalnym i – co dziś kluczowe – najbardziej ekologicznym rozwiązaniem logistycznym na świecie.
Liga mistrzów logistyki. FedEx stawia na polską technologię
Skład konsorcjum, które stoi za wezwaniem, to prawdziwa liga mistrzów globalnego biznesu. Połączenie sił wieloletniego partnera Advent International, globalnego lidera logistyki FedEx oraz grupy PPF z firmą A&R Investments Rafała Brzoski tworzy fundament pod bezprecedensowy wzrost.
Szczególną uwagę przykuwa obecność FedEx. Nazwa tej firmy to synonim przesyłki kurierskiej w Stanach Zjednoczonych. To strategiczny majstersztyk Rafała Brzoski. Dzięki temu partnerstwu InPost zyskuje bezpośredni dostęp do ogromnej, globalnej sieci dystrybucji i know-how, którego nie da się kupić za żadne pieniądze.
Z kolei dla FedExu, InPost to brakujące ogniwo w Europie – najnowocześniejsza sieć ostatniej mili, która bije na głowę tradycyjne metody dostaw. Razem stworzą duet, który ma szansę zdominować europejski e-commerce na dekady.
Polska tożsamość InPost nietknięta
Najlepszą wiadomością dla polskiego rynku i dumnych z krajowego sukcesu obserwatorów jest fakt, że mimo globalnej skali transakcji, DNA InPostu pozostaje nienaruszone. Zgodnie z założeniami przedstawionymi w oficjalnym komunikacie Rafał Brzoska pozostaje u steru firmy.
Rafał Brzoska potwierdził, że firma nadal będzie płaciłą podatki w Polsce.
We wpisie opublikowanym na X, Brzoska napisał: tak napiszę jaśniej:) " Nasza główna siedziba, marka, kadra zarządzająca oraz kluczowe kompetencje innowacyjne pozostaną w Polsce, która nadal będzie stanowić centrum realizacji skutecznej strategii Grupy." - oznacza też, że m.in. rekordowe podatki nadal będą płacone w Polsce".
Założyciel pozostaje na stanowisku CEO, co gwarantuje kontynuację wizjonerskiego stylu zarządzania i rozwoju, który napędza firmę od lat. Hub innowacji również pozostaje w Polsce podobnie jak główna siedziba operacyjna oraz centrum badawczo-rozwojowe (R&D).
To tutaj będą powstawać kolejne generacje maszyn i rozwiązań software'owych, które potem zobaczymy na ulicach Londynu, Paryża czy Rzymu. InPost zachowuje swoją także unikalną kulturę pracy – zwinną, dynamiczną i nastawioną na klienta, co było kluczem do pokonania skostniałych, narodowych operatorów pocztowych w Europie Zachodniej.
Zielona ekspansja na wyższy bieg
Wezwanie to nie tylko kwestia finansów, ale też paliwo dla transformacji środowiskowej. InPost już teraz jest liderem ekologicznych dostaw – jeden paczkomat potrafi zastąpić pracę kilkunastu kurierów jeżdżących od drzwi do drzwi. Dzięki nowemu kapitałowi, proces ten przyspieszy w europejskich miastach.
Nowi partnerzy to również nowa energia do instalowania tysięcy maszyn we Francji, Wielkiej Brytanii i Włoszech. Dla przeciętnego użytkownika oznacza to, że żółte barwy InPostu staną się nieodłącznym elementem krajobrazu europejskich metropolii, a polska aplikacja mobilna będzie najczęściej pobieranym narzędziem do zarządzania zakupami w Europie.
Od blaszki do globalnego czempiona
Dzisiejszy komunikat o wezwaniu to klamra spinająca niesamowitą historię sukcesu. Polska firma, która zaczynała od walki o rynek listowy za pomocą słynnych blaszek dociążających koperty, dziś jest kluczowym aktywem, o który biją się najwięksi gracze tego świata.
To inspirująca opowieść o tym, że mając wizję, determinację i świetną technologię, można z Polski zbudować globalnego czempiona. Patrząc na skalę nowej transakcji i potęgę stojących za nią partnerów, można śmiało powiedzieć – to nie jest finał drogi InPostu tylko otwarcie nowego rozdziału w historii firmy.
red.
Fot: Rafał Brzoska założyciel InPost/PAP




Komentarze
Pokaż komentarze (18)