Eksperci podają, że wskaźnik wolnych miejsc pracy w UE pozostaje w trendzie spadkowym od II kwartału 2022 r. W III kwartale 2025 r. wskaźnik ten wyniósł 2,0 proc., co oznacza spadek o 0,1 pkt. proc. w porównaniu z II kwartałem 2025 r. i o 0,3 pkt. proc. w stosunku do III kwartału 2024 r. Jest to najniższy poziom tego wskaźnika od czasów recesji spowodowanej pandemią COVID-19. W porównaniu z III kwartałem 2024 r., wskaźnik wolnych miejsc pracy wzrósł w III kwartale 2025 r. tylko w trzech krajach UE, natomiast spadł aż w dwudziestu.
Najwyższe spadki stopy wakatów na rynku pracy
Największe spadki stopy wakatów odnotowano w tym okresie w Niemczech i Austrii (-0,6 pkt. proc.), na Cyprze i Łotwie (-0,5 pkt. proc.) oraz w Belgii i Finlandii (w obu państwach po -0,4 pkt. proc.). Tymczasem najniższe poziomy stopy wakatów zaobserwowano w Rumunii (0,6 proc.), w Polsce i Bułgarii (w obu państwach po 0,8 proc.). Na uwagę zasługuje fakt, że stopniowemu obniżaniu wskaźnika wolnych miejsc pracy w UE nie towarzyszy wzrost stopy bezrobocia.
Od początku 2023 r. widać jej stabilizację w granicach 6 proc., natomiast według najnowszych danych z grudnia 2025 r. wyniosła ona 5,9 proc. Współwystępowanie malejącej stopy wakatów i niskiej, stabilnej stopy bezrobocia było możliwe w znacznym stopniu dzięki relatywnie wysokiemu poziomowi labour hoardingu, tzn. sytuacji, gdy przedsiębiorcy są skłonni zatrzymać swoich pracowników nawet w obliczu gorszej sytuacji ekonomicznej. Za obserwowanym wychłodzeniem rynku pracy stoi szereg czynników makroekonomicznych i strukturalnych.
Przyczyny załamania
W raporcie Międzynarodowej Organizacji Pracy czytamy, że impas na rynku pracy ma swoje źródło w wysokim poziomie niepewności geopolitycznej, a także w problemie starzenia się społeczeństw. To ostatnie zniechęca przedsiębiorców do zwolnień w obawie przed przyszłymi niedoborami siły roboczej, a to z kolei zmniejsza popyt na nowych pracowników. Swoją rolę odegrała również sztuczna inteligencja.
Według analizy Morgan Stanley ponad 200 tys. miejsc pracy w europejskiej bankowości może zniknąć do 2030 r. — co odpowiada ok. 10% zatrudnienia w 35 największych bankach (ok. 2,12 mln pracowników). Z kolei Agencja McKinsey szacuje, że do 2030 roku 14 proc. pracowników będzie zmuszonych zmienić karierę z powodu sztucznej inteligencji. Na całym świecie z dotychczasową pracą będzie musiało się pożegnać aż 375 osób. Prognozy te wydają się być bardzo prawdopodobne, bo zbieżne z oceną przyszłego rynku pracy dokonaną przez managerów. Aż 54 proc. kadry zarządzającej spodziewa się wyparcia istniejących miejsc pracy przez AI, podczas gdy zaledwie 12 proc. wierzy, że technologia ta przełoży się na wzrost płac.
Już teraz widać, że wszystkie te okoliczności mogą stanowić dla młodych ludzi potencjalną barierę wejścia na rynek pracy. Także w Polsce nie jest najlepiej z miejscami pracy. Przypomnijmy, że z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w styczniu zarejestrowanych bezrobotnych było 934,8 tys. Aż 45 proc. Polaków narzeka na brak ofert pracy w swojej okolicy.
Fot. Pixabay/zdj. ilustracyjne
Tomasz Wypych




Komentarze
Pokaż komentarze (10)