Milionowe długi na polskiej wsi. Rekordzista ma do oddania miliony

Redakcja Redakcja Rolnictwo Obserwuj temat Obserwuj notkę 4
Łączne zadłużenie polskich rolników na koniec pierwszej połowy 2024 roku sięgało setek milionów złotych, choć liczba dłużników nieznacznie stopniała. Z zestawienia Krajowego Rejestru Długów wynika, że problemem pozostaje przede wszystkim czas spłaty zaległości. Wierzyciele muszą czekać na swoje pieniądze średnio ponad dwa lata.

Z artykułu dowiesz się:

  • Zadłużenie sektora rolnego opiewa na 238,3 mln zł, a zaległości ma 3,6 tys. gospodarstw.
  • Przeciętne zobowiązanie przypadające na jedną osobę wzrosło do poziomu 66 695 zł.
  • Według danych KRD, rekordowe zaległości pojedynczego gospodarza z Mazowsza sięgają 5,6 mln zł.
  • Statystyczny rolnik wpisany do rejestru na koniec pierwszej połowy 2024 roku spóźniał się z płatnościami przez 749 dni.

Spadek zadłużenia, ale kwoty wciąż wysokie

Sytuacja finansowa w polskim rolnictwie nieznacznie się poprawiła, ale wciąż jest daleka od stabilizacji. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że w bazie figurowało 3,6 tys. rolników. To spadek o 1,9 proc., co oznacza, że w porównaniu do ubiegłego roku z listy ubyło 68 osób.

Za spadkiem liczby dłużników poszła również niższa suma nieuregulowanych rachunków. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że łączny dług rolników wyniósł 238,3 mln zł, co stanowi spadek o 1,8 proc. w stosunku do poprzedniego roku. W ujęciu kwotowym oznacza to zmniejszenie zaległości o 4,5 mln zł.

Obejrzyj najnowszy odcinek Algorytmów Władzy. Gościem Olga Erenc


Mimo tych spadków ogólna kwota wciąż stanowi znaczące obciążenie dla branży. Eksperci zwracają uwagę, że mniejsza liczba dłużników nie rozwiązuje problemu osób, które już wpadły w spiralę finansową.

Rekordzista z Mazowsza i średni dług

Choć globalna kwota zadłużenia zmalała, to statystyczny rolnik z problemami ma do oddania nieco więcej niż przed rokiem. Przeciętna kwota zobowiązania figurująca w rejestrze to obecnie 66 695 zł. Jest to suma o 14 zł wyższa niż w poprzednim okresie sprawozdawczym.

W rejestrze nie brakuje przy tym przypadków skrajnych, gdzie kwoty rosną do milionowych wartości. Jak podaje KRD, najwyższe zadłużenie pojedynczego rolnika na koniec pierwszego kwartału 2024 r. wyniosło 5,6 mln zł i należało do dłużnika z Mazowsza.

Tak duże jednostkowe zaległości rzutują na kondycję całych łańcuchów dostaw w otoczeniu rolnictwa. Zatory płatnicze uderzają w dostawców nawozów, maszyn, pasz oraz w firmy skupowe.


Dwa lata czekania na pieniądze

Najbardziej niepokojącym parametrem pozostaje czas trwania zaległości finansowych. Statystyczny rolnik zalega ze spłatą średnio przez 749 dni. Rok wcześniej czas ten był o 68 dni dłuższy, wynosząc 817 dni.

Analiza regionalna pokazuje ogromne dysproporcje pomiędzy poszczególnymi częściami kraju. Z zestawienia Krajowego Rejestru Długów wynika, że najdłuższy średni czas zalegania ze spłatą odnotowano w województwie opolskim, gdzie wynosi on 990 dni. Na kolejnych miejscach znalazły się województwa śląskie (914 dni) oraz świętokrzyskie (875 dni).

- Nadal mówimy o okresie przekraczającym dwa lata, a w trzech województwach - o ok. 2,4-2,7 roku. To pokazuje, że w części gospodarstw występuje problem o charakterze długotrwałym - ocenia Katarzyna Wuczkowska z KRD.

Problem ten bezpośrednio przekłada się na codzienne decyzje gospodarcze podejmowane przez producentów żywności. W gospodarstwach brakuje środków na bieżące potrzeby, a właściciele odkładają konieczne naprawy maszyn czy modernizację budynków inwentarskich. W skrajnych przypadkach rolnicy wstrzymują się nawet z zakupem nawozów i środków ochrony roślin, co odbija się na jakości kolejnych upraw.


Trwałe opóźnienia obniżają też wiarygodność kredytową gospodarzy. Osoby figurujące w rejestrze dłużników mają utrudniony dostęp do kredytów preferencyjnych i leasingu maszyn. Brak zdolności do finansowania inwestycji spowalnia rozwój nawet tych gospodarstw, które generują stabilny przychód.

Rola dotacji i prognozy na jesień

Wsparciem dla płynności finansowej producentów rolnych są środki wypłacane przez agencje państwowe. Do 11 czerwca 2024 roku Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) przekazała łącznie 18,95 mld zł. Z tej puli 15,62 mld zł stanowiły płatności bezpośrednie, a 3,33 mld zł przeznaczono na wsparcie obszarowe.

Zastrzyk gotówki pozwala wielu rolnikom przetrwać najtrudniejsze momenty i uregulować najpilniejsze rachunki. Wierzyciele biorą te cykle pod uwagę i dostosowują swoje działania windykacyjne do kalendarza prac polowych.

- W pierwszej połowie roku wierzyciele rolników często wstrzymują się z bardziej zdecydowanym dochodzeniem należności, w tym wpisywaniem ich do KRD. Wielu z nich daje rolnikom szansę, by pospłacali zobowiązania z ubiegłorocznych zbiorów. Ewentualny wzrost nowych zobowiązań będzie widoczny w drugiej połowie roku - zaznacza Katarzyna Wuczkowska z KRD.

TW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj4 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Gospodarka