Amerykańska dziennikarka Heidi Levine opatrywana przez służby medyczne po tym jak została ranna w czasie ataków izraelskich osadników
Amerykańska dziennikarka Heidi Levine opatrywana przez służby medyczne po tym jak została ranna w czasie ataków izraelskich osadników

Polscy dyplomaci zaatakowani. MSZ żąda wyjaśnień od Izraela

Redakcja Redakcja Izrael Obserwuj temat Obserwuj notkę 43
W sobotę na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu doszło do ataku na konwój dyplomatyczny z udziałem przedstawicieli Polski, Francji i Belgii. W rejonie miejscowości Tajba siedmiu zamaskowanych osadników poruszających się na quadach otoczyło samochody dyplomatów. Wydarzenie wywołało natychmiastowe reakcje dyplomatyczne w Warszawie, Brukseli i Tel Awiwie. Do groźnego incydentu doszło w trakcie dorocznych palestyńskich zbiorów oliwek.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegł atak zamaskowanych osadników na europejski konwój w Tajbie
  • Co przekazało polskie MSZ na temat stanu bezpieczeństwa naszych dyplomatów
  • W jaki sposób incydent tłumaczy izraelska armia oraz szef tamtejszej dyplomacji
  • Dlaczego Biuro Premiera Izraela mówi o braku dowodów i kampanii oczerniania

Szturm na konwój w miejscowości Tajba

Pierwszy o napaści poinformował na platformie X dziennikarz wojskowy Doron Kadosh ze stacji Galei Tzahal. Do zdarzenia doszło w rejonie wsi At-Tajjiba niedaleko Ramallah, gdzie europejscy wysłannicy obserwowali tradycyjny zbiór oliwek. Według informacji przekazanych przez Dorona Kadosha siedmiu zamaskowanych osadników poruszających się na quadach zajechało drogę samochodom dyplomatów.


Napastnicy otoczyli pojazdy i zażądali od pasażerów okazania dokumentów tożsamości. Sytuacja szybko przerodziła się w otwartą agresję fizyczną. Sprawcy wybili szybę w aucie należącym do konsulatu belgijskiego oraz obrzucili jeden z pojazdów kamieniami. Na opublikowanych w mediach społecznościowych nagraniach widać leżącego na ziemi członka delegacji dyplomatycznej. Według medialnych doniesień wśród zaatakowanych znajdował się konsul Francji, a w wizycie brał udział także francuski mer Bernard Baudoux.

Reakcja polskiej dyplomacji

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zareagowało natychmiast po otrzymaniu pierwszych raportów z Bliskiego Wschodu. Rzecznik resortu Maciej Wewiór opublikował oficjalny komunikat na platformie X.

- Potwierdzamy, że na tym terytorium doszło do ataku na konwój, w którym znajdowali się przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, w tym polscy dyplomaci. Według wstępnych informacji za atak mogą odpowiadać izraelscy osadnicy - poinformował Maciej Wewiór.

Michał Gramatyka, wiceminister Cyfryzacji z PL2050 gościem w podcaście Algorytmy Władzy Salon24:


- Polskim dyplomatom nic się nie stało. Z posiadanych przez nas informacji nie wynika, aby byli oni bezpośrednim celem ataku - dodał rzecznik MSZ. Przedstawiciele resortu wyrazili oburzenie z powodu napaści na dyplomatów. Warszawa zażądała od władz Izraela pilnych i szczegółowych wyjaśnień, ustalenia tożsamości sprawców oraz pociągnięcia ich do odpowiedzialności. Polska oczekuje również działań, które zapobiegną podobnym incydentom w przyszłości.

Głos zabrał także wicepremier i minister spraw zagranicznych Belgii Maxime Prevot. Potwierdził, że cały belgijski zespół jest bezpieczny, ale jednocześnie ostro potępił działania agresorów.

- Najostrzej potępiam atak zamaskowanych osadników w Tajbe, na okupowanym Zachodnim Brzegu, wymierzony w Palestyńczyków, naszego konsula generalnego, francuskich i polskich dyplomatów oraz przedstawicieli katolickich. Francuski mer został zaatakowany, a belgijski pojazd uszkodzony. Nasz zespół jest bezpieczny - napisał Prevot.


Belgijski wicepremier zapowiedział również, że jego kraj będzie nadal zabiegać o unijne sankcje wobec osób odpowiedzialnych za przemoc na Zachodnim Brzegu i podmiotów, które ją wspierają. W jego ocenie ataki osadników są bezpośrednią konsekwencją polityki nielegalnego osadnictwa prowadzonej przez Izrael.

Stanowisko izraelskiej armii i Biura Premiera

Wydarzenia wywołały zróżnicowane reakcje w samym Izraelu. Minister spraw zagranicznych Gideon Sa'ar potępił akty przemocy, potwierdził wszczęcie dochodzenia oraz kontakt z ambasadorami poszkodowanych państw. Szef izraelskiego MSZ ubolewał jednocześnie, że wizyty nie skoordynowano wcześniej z armią.

Siły Obronne Izraela (IDF) także potępiły atak i zapowiedziały zbadanie jego okoliczności. Wojsko zaznaczyło, że nie otrzymało wcześniej informacji o wizycie, a żołnierzy nie było na miejscu zdarzenia. Izraelska policja wszczęła dochodzenie, które ma ustalić tożsamość sprawców. Poinformowała o nim również izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. IDF przekazały, że delegacja wjechała w rejon uznawany za wrażliwy, gdzie wcześniej dochodziło do konfrontacji.

Biuro Premiera Izraela zaapelowało o powściągliwość w ocenach i określiło sprawę jako „rzekomy atak”.

"RZEKOMY ATAK NA EUROPEJSKICH DYPLOMATÓW: POWAŻNE OSKARŻENIA WYMAGAJĄ POWAŻNYCH DOWODÓW." - napisało Biuro Premiera Izraela w nagłówku oświadczenia. Biuro zażądało przekonujących dowodów przed formułowaniem oskarżeń. Wyraziło też obawę, że doniesienia wpisują się w skoordynowaną kampanię oczerniania Izraela oraz żydowskich mieszkańców Judei i Samarii w czasie dorocznych zbiorów oliwek.

Polskie MSZ potwierdziło napaść i wskazało, że jej sprawcami mogli być osadnicy, a Maxime Prevot poinformował o uszkodzeniu belgijskiego pojazdu oraz ataku na francuskiego mera. Izraelskie biuro premiera kwestionuje natomiast doniesienia, domaga się dowodów i wytyka brak wcześniejszej koordynacji wizyty z armią.

Eskalacja przemocy na Zachodnim Brzegu

Dzień wcześniej, w piątek 16 października, około 80 osadników zaatakowało Palestyńczyków oraz amerykańską dziennikarkę we wsi Chirbat Abu Falah. Brutalnie pobita została fotoreporterka „Washington Post” Heidi Levine, która trafiła do szpitala ze złamanym żebrem, uszkodzonymi kręgami i urazem ręki.


Kobieta ucierpiała pomimo noszenia kamizelki z wyraźnym napisem „PRESS” co jest międzynarodowym oznaczeniem dziennikarzy wykonujących swoje zadania. Skalę problemu potwierdzają dane statystyczne Organizacji Narodów Zjednoczonych. Od początku 2026 roku do połowy września odnotowano ponad 1600 ataków izraelskich osadników na Palestyńczyków i ich mienie na Zachodnim Brzegu. Na 27 października w Izraelu zaplanowano wybory parlamentarne. Incydent z udziałem europejskich dyplomatów nastąpił w okresie dorocznych zbiorów oliwek, kiedy na tym terytorium dochodziło do kolejnych napaści na Palestyńczyków.

Fot. Amerykańska dziennikarka Heidi Levine opatrywana przez służby medyczne po tym jak została ranna w czasie ataków izraelskich osadników / East News

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj43 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (43)

Inne tematy w dziale Polityka